Można powiedzieć, że "odziedziczyłam" akwarium. Kuzyn wyjechał na studia i powierzył swoje rybki mojej opiece, mówiąc że mogę zrobić z nimi co chce.
Akwa nie jest zbyt zadbane... Jak na moje oko, to trzeba zaczynać ze wszystkim od początku. A zawsze interesowały mnie raki...
Może trochę danych,
Fauna: Bojownik, neony, otoski i krewetki (60l)
Flora: Głównie mech jawajski.
Filtr, grzałka, termometr, pokrywa z oświetleniem (14W+ odbłyśnik) Chyba :-[
Co dodać, co zabrać, co zmienić. Ogólnie- co zrobić by przerobić ten zbiornik na rakarium. I ile w takim zbiorniku raków? Jeden?
Nie wiem które ryby trzeba będzie "usunąć", ale potencjalnego chętnego już mam.
Cytat: AgaT w 11.07.2008, 14:16
Nie wiem które ryby trzeba będzie "usunąć", ale potencjalnego chętnego już mam.
jak ma być rak to wszystkie ....
i mchu też szkoda ...
Obsadę masz w nim fajną :)
a moze zamiast raków jakieś inne odmiany krewetk??
O niestety. Zawsze marzyłam o takim stworzonku, ale powstrzymywał mnie brak gotówki na zbiornik. Więc tetaz mnie nikt od tego pomysłu nie odwiedzie...
Dlatego, jeśli ktoś wie o rakach, to prosiłabym o odpowiedź.
po 1. musisz oddać rybki i roślinki (rak je poszatkuje)
po 2. zaopatrz się w porządny i wydajny filtr i napowietrzacz
3. wyposarz akwa w korzenie i kamienie np. piaskowce/lignity
4. pooglądaj jakie raki Ci się podobają :)
nie rozumiem tej opinii na temat pozbywania sie ryb z powodu raka ja osobiście mam w swojej 60 dwa raki marmurkowe przy żyjących obok nich ,2 mystusów ,jednago labeo,2 kirysków spizowych do tego molinezje neonki hokejówki i kosiarki i jakoś nie zauważyłem aby któraś z ryb została przerobiona na pokarm owszem bywaja małe starcia ale to tylko terytorialne i to tylko z rybami dennymi nie rozumiem z jakiej racji pozbywac sie takich ryn jak neonki lub bojownik przeciez raki nie są doskonałymi pływakami i raczej tak wysoko w akwarium to nie nie "skoczą",co do filtra i roślinek to sprawa niestety jest inna,pancerne stwozonka potrzebują dobrego napowietrznia i bardzo lubia niszczyc roślinki ale bez przesady nie wszystko im smakuje i przy dobrze zarośniętym akwarium możesz nawet nie zauważyć zmian(estetycznych),co do wystroju w kryjówki to jak najbardziej zalecane.raczki potrzebuja kryjówek zwłaszcza gdy przechodzą wylinkę,moje nawet buduja sobie "małą zasłone "przy wejściu do skorupy kokosa gdy przechodza ten stresujący dla nich okres
aha zapomniałem wspomniec o krewetkach mam 2 raki marmurkowe z krewetkami w 90 litrach i też nie zauważyłem większych starć ale krewetek jest tam tyle że nawet jeżeli któraś by padła ofiarą(w co wątpie bo raki są raczej zbyt wolne by schwytac krewetkę)to i tak w tępie ich mnożenia trudno byłoby to zauważyć pozdrawiam adamus