Miałem kiedyś parke mieczyków. Zakochali się w sobie więc postanowili mieć dzieci. Gdy dzieci się urodziły w kotniku, odrazu przesadziłem mame z powrotem do dużego akwarium. Następnego dnia znalazłem mamusie poodzieraną i wciśniętą za filtr. Pożyła jeszcze pare dni. Na jej miejsce kupiłem inną samice mieczyka, ale po paru dniach odbiło jej coś i zaczepiała co pare sekund dwa moje kiryski, a przecież one są bardzo towarzyskie. Musiałem ją wydać bo nic nie skutkowało. Przez jakiś okres czasu nie miałem mieczyków w dużym akwarium. Czas leciał. Gdy rano się obudziłem zobaczyłem wiele trupów w moim kotniku, przeżyła tylko jedna rybka. Ryby zdechły ponieważ w nocy został wyłączony prąd przez burze, więc grzałka przestała działać i woda była zimna. Ocalałą bez większego wyboru wpuściłem do dużego akwarium. Choć była mała ryby jej nic nie robiły(i tak nie miałem wiele ryb w akwarium). Gdy dorosła postanowiłem dokupić jej partnera, a przy okazji dwa skalary oraz 1 neonka żebym miał 6 w akw. Mieczykową coś ugryzło i zaczeła wszystkie ryby ganiać, nawet swego partnera. Nic nie skutkowało, nawet niewola. Smutna historia. Dlaczego moja pierwsza samica wcisnęła się za filtr i potem pływała do góry brzuchem? Dlaczego tamtą drugą coś opętało i zaczęła gryźć kirysy? Dlaczego po wpuszczeniu nowych ryb inna samica zaczęła być agresywna? Z innymi rybami nie mam problemu. Dlaczego? Oczywiście mam swoje tezy na te tematy, ale chcę znać inne. Ciekawi mnie szczególnie drugi przypadek.
Słyszałem, że agresja u mieczyków może być spowodowana brakiem żywego pokarmu. Osobiście nigdy nie miałem z nimi problemów, ale sądzę iż to może być przyczyną.
Faktycznie. Wtedy nie dawałem żywego pokarmu. Żeby nie było już daje.
Mieczyki są agresywne z natury, zwłaszcza w małych akwariach, ile litrów miało Twoje?
Moje akwarium ma 80l.
Z tymi mieczykami to różnie bywa. Ja miałem ich sporo i nie spotkałem się nigdy z agresją. Do aniołków też wprawdzie nie należą.
Polecam link: http://www.akwa.aip.pl/miecz.html
Tam nawet piszą, że to spokojna ryba.
Nie wiem co je ugryzło, bo umnie tak źle chyba nie miały.
Może po prostu miałeś pecha... Inaczej ciężko coś powiedzieć.
pech to mało powiedziane. to musiało być coś więcej. oczywiście na początku lekko moje doświadczenie zawiodło ale tylko na początku i leciutko.
To ja się podepnę, jeśli można. :D
Jaka powinna być konfiguracja mieczyków w akwarium, żeby dobrze im się żyło i żeby się rozmnażały?
Kupiłam bowiem trzy mieczyki, miały być dwie samice i samiec. Jak się wkrótce okazało jest na odwrót. Nie wiem czy taki układ może zostać. :roll: Czytałam gdzieś, że nie trzyma się dwóch samców razem (jeden albo więcej), bo są agresywne. Zastanawiam się co teraz zrobić: dokupić jeszcze jedną lub dwie samice, czy pozbyć się jednego samca. Co radzicie?
Do tej pory samce sobie jakoś radzą, ale nie wiem co będzie póżniej.
W podpisie ze 4 mieczyki a piszesz ze 2 samce i samica :roll: . W każdym bądź razie powinna byc przewaga samic, 2 samce w duzym akwa mogą być, mogłabyś dokupić samice ale i tak masz już troche ryb tam.
Cytat: TomlsvW podpisie ze 4 mieczyki a piszesz ze 2 samce i samica :roll: . W każdym bądź razie powinna byc przewaga samic, 2 samce w duzym akwa mogą być, mogłabyś dokupić samice ale i tak masz już troche ryb tam.
:lol: Od napisania tamtego postu zmieniłam już obsadę. Dokupiłam samice mieczyka. Mam teraz dwa samce i dwie samice. (O dziwo do nowej samicy samce od razu zaczęły się zalecać). Za to oddałam dwie ramirezki (miałam cztery). Parka jaka się utworzyła ciągle przeganiała dwa pozostałe.
Ludzie co wy piszecie 2 samce nigdy!
A akwarium to 150 l min. W 400 l mieczyki dorastaja do 25 cm
w tak malym akwarium sa agresywne i maja male rozmiary itp