Miałem kiedyś jedną roślinę. Strasznie mi gniła, więc musiałem ją wywalić. Co zrobić, aby nie gniła? Proszę wziąść to pod uwagę, że w koło mnie jest takie zapupie, że nawet pożądnego sklepu zoologicznego nie ma.
dobre oświetlenie, jakiś dobry nawóz... najlepiej taki "uniwersalny" :)
Wszystko0 zależy od indywidualnych zapotrzebowań danego gatunku. Wiec zależy jaka to była roślinka, na poczatek zajmij się roślinkami małowymagającymi dla których wystarczy oświetlenie 0,3W/l a nawozenie o ile w ogóle to skromne. Było sporo na forum o niewymagających roślinkach.
Musisz spełnic chociażby podstawową funkcje : Dobre oswietlenie a dopiero pózniej zacząc następne etapy tj. nawóz, skład wody.
Cytat: OggyMusisz spełnic chociażby podstawową funkcje : Dobre oswietlenie a dopiero pózniej zacząc następne etapy tj. nawóz, skład wody.
Nie, zależy jaka roślina, nietrudno znaleźć gatunki które z powodzeniem można hodować przy 0,3W/l a jest to standardowe oswietlenie tanich standardowych akwariów/pokryw.
O rozwoju rośliny decyduje zawsze składnik, którego jest najmniej, a gnicie to juz albo mocne przedobrzenie albo mocny niedobór. Trzeba poczytac or ośince jaką sie ma, sprawdzić czego wymaga.