Miałem dwa mieczyki (parka) i tak... w sobotę znalazłem zdechłą samicę na dużym płaskim kamieniu. Było to po porannej gonitwie za samcem. No i wczoraj wieczorem znalazłem kolejnego trupa, tym razem w prawym rogu akwarium (od tej strony co się patrzy) pod rośliną. To samiec. Żadnych wcześniejszych objawów nie było, sekcja zwłok też nic nie wykazała. POMOCYYYYYYYYY :!: :!: :!: :!:
Myślę, że to to co u mnie jak rybka szalała i po szalonych skokach po jakimś czasie zdechła. Nikt nie wie dlaczego :?:
Być morze dostały jakiegoś szoku
Nic się nie dzieje bez przyczyny. Musiało coś im nie pasować. Słyszałem, że mieczyki lubią bardziej twardą wodę. Może miałeś za miękką wodę, jednak nie sądzę żeby to aż tak wpłyneło no ich zdrowie.
Twardość wody u mieczyków nie ma większego znaczenia.
Cytat: RicziNic się nie dzieje bez przyczyny. Musiało coś im nie pasować. Słyszałem, że mieczyki lubią bardziej twardą wodę. Może miałeś za miękką wodę, jednak nie sądzę żeby to aż tak wpłyneło no ich zdrowie.
Ale ja wodę zmieniam raz na dwa tygodnia a mieczyki są w nim mniej więcej od połowy marca
Podmieniaj wodę co tydzień. Ja tak robię i powiem Ci, że w wiadrze do którego zasysam starą wodę jest niemal błoto (no może przesadzam).