Jedna moja mała pielęgniczka bardzo lubi pływać i przebywać koło filtra. Dzisiaj zauważyłam , że jest dokładnie między 4 - ma ssawkami przytrzymującymi filtr do szyby. Nie mogła się stamtąd wydostać i ja nie bardzo mogłam odkleić chociaż dwie ssawki. Wydostała się ale jest jakaś ściśnięta, że tak powiem. Jej kompan zmusił ją do pływania, przysiadła na górze w roślinkach. Może dojdzie do siebie? :(
Może po prostu wygłodniała i dlatego jest taka ściśnięta? A poza tym jak wcisnęła się aż tam to musiało ją do tego coś skłonić. Może bała się jakiejś innej ryby, albo jest chora. Ja zbytnio nie wiem. Ale przekaż odemnie zdrówka dla tej rybci.
Oby te życzenia ją nie zabiły.
Ja tak miałem z glonojadami. Ale podrosły i już się tam nie mieszczą :) Sporo rybek lubi pływać koło filtra. Moje kosiarki przykładowo często walczą z prądem wody wytwarzanym przez filtr.
Widzę , że już z nią lepiej
:lol:
U mnie mój nowy filtr bardzo polubiły zbrojniki , zawsze jakis na nim siedzi a nieraz kilka :lol:
Dla żałobniczki nie jest to normalne, widocznie coś jej odbiło.
Moje bocje często wciskają się między mocowanie filtra przykejone do szyby a filtr, to jest dopeiro szczelina ;) , nie wiem czy same potrafią sie stamtąd wydostać ;), zawsze im pomagam i jakoś nic sobie z tego nie robią, tylko ja w strachu ale już coraz mniejszym :).