Witam
Mam Lotosa (chyba, tak na 90 %) i jest to mój pierwszy Lotos, więc może przesadzam ale, aleee:
Kupiłem go w niedzielę na giełdzie we Wrocławiu. Zasadziłem a po ok godzinie już się podniósł. Myślę... ładnie, będzie rósł.
(http://images33.fotosik.pl/373/89dc796cb5533c54.jpg)
... ale nie spodziewałem się, że po ok. dobie będzie 2 x większy:
(http://images35.fotosik.pl/13/d9fea95d9a4b7a49.jpg)
... a po drugiej dobie jedno z jego "ramion" osiągnie "prawie" lustro wody w 50 cm wysokim akwa.
(http://images26.fotosik.pl/278/ac02448d7106f763.jpg)
.... hmmm
Poszedłem zrobić sobie kawkę popołudniową i potem na mały spacerek z psem. Wracam (jakaś godzina)a on:
(http://images34.fotosik.pl/368/c7a487beaea7dabb.jpg)
potem zgasło światło..(programator)
Dziś rano ok 0500. Cały liść leży swobodnie na powierzchni wody. Łodyga jest tak długa, że gdyby była sztywna to liść wystawałby z akwa na jakieś 5 cm. Mało tego. Na pierwszym zdjęciu widać, że nad powierzchnią piasku znajdują sie korzenie. Przeoczyłem to na początku i nie chciałem stresować ryb ponownym gmeraniem w akwarium, więc odłożyłem ich schowanie na później. Roślinka mnie wyręczyła, sama sobie je schowała .....
???
Nie wiem, ale jak zacznie do mnie gadać to kasuje akwa.
gadać jak gadać ale pomyślałeś co będzie jak ucieknie? ;D
... albo zacznie polować na domowników???
Świetna roślinka ten Lotos. W sprzyjających warunkach aklimatyzuje się w ciągu godzin od wsadzenia do akwa. U mnie co 3-4 dni muszę wycinać liście nawodne wielkości dłoni dorosłego człowieka. Średnio puszcza po 3-5 na raz takich a przyrost masy ma chyba większy niż moczarka.
Cytat: Mercurossaurus w 24.09.2008, 08:56
... albo zacznie polować na domowników???
;D ;D ;D
Mnie "zachowanie" tego lotosa nie dziwi. Ja kupiłem swojego na targach Zoobotanica. Najdłuższy liśc miał około 12 cm. Posadziłem i dwa dni później najdłuższy liść już dotykał lustra wody (akwa wys. 40 cm) a dwa kolejne szły w jego ślady. Mało tego - dwa dni później lotos wypuścił dwa nowe liście, a po następnych dwóch zauważyłem pęd, na którym pojawiła się nowa roślina. Jak tak dalej pójdzie to zacznę lotosy sprzedawać ;).
Przy okazji - aby lotos rósł cały czas pod wodą należy, jaki piszą w necie, naruszyć jego system korzeniowy i usuwać najdłuższe liście.
Lotos niestety też może obumrzeć jeśli nie pozwoli się mu zakwitnąć.
Mimo wszystko jest to roślina piękna i łatwa w uprawie, a jak ma żyzne podłoże to rośnie w zastraszającym tempie :)
Trochę się uspokoił. Jednym liściem doszedł do powierzchni i chyba go to zadowoliło. Gonią go jeszcze 2 następne ale już w "normalnym" tępie.
To może się wydawać ciekawe. Czy Lotosy potrzebują w jakiś dziwny sposób powietrza? Masę energii roślinka poświęciła na to, by dotrzeć do powierzchni. A jak osiągneła cel to już spokojnie, liść po liściu, na każdego przyjdzie kolej.....
Chyba bardziej potrzebują CO2 z powietrza.
Będę na niego chuchał :o
Na pewno będą wdzięczne ;)