Mam pytanko czy żółwie wodne mogą sie zarazić rybią chorobą?(np:pasorzytami skóry poprzez zjedzenie chorej ryby).
Ryby w moim akwa są chore gdy jakaś zdechnie lub jest w cięzkim stanie zucam je moim żółwikom :) (taki naturalny pokarm,i jak to fajnie wygląda gdy ścigają zdobycz :D ).Niektórzy akwaryści zdechłe lub w cięzkim stanie rybki spuszczają ŻYWE w muszli klozetowej(np.mój wujek :P )mój sposub jest humanitarny,naturalny,ekonomiczny(i efektowny :twisted: ).Tylko czy żółwie sie nie zarazą :?:
Gady teoretycznie są bardziej odporne od ryb. Ja z kolei słyszałem o karmieniu skrzydlicy (drapieżna, morska ryba) właśnie takimi rybami. Ale jak pamiętam potem już tego nie robiono. Powiem Ci tak - miałem żółwia czerwonolicego, latem był na balkonie i przypadkiem odkryłem, że uwielbia jeść skorki i nic mu nigdy nie było. Ale chorych rybek bym mu nie wrzucał. Człowiek też nie powinien przecież jeść mięsa chorych zwierząt.
Tak, to raczej zależy jaka to choroba. Bo pasożyty skórne od ryb raczej żółwiom nie grożą, ale choroby bakteryjne być może.
Generalnie nie polecam, lepiej szukać zdrowych kąsków.
Ja uważam że karmienie żółwi chorymi rybami jest dla tych gadów bezpieczne. Rybie choroby nie atakują gadów. Jedynie miałbym obiekcje przed podaniem żółwiom ryby zaatakowanej przez pasożytnicze płazińce i obleńce (np. tasiemce,motylice itp.)
Cytat: lukasJa uważam że karmienie żółwi chorymi rybami jest dla tych gadów bezpieczne. Rybie choroby nie atakują gadów. Jedynie miałbym obiekcje przed podaniem żółwiom ryby zaatakowanej przez pasożytnicze płazińce i obleńce (np. tasiemce,motylice itp.)
Ja tesz tak wywnioskowałem,przeciez na wolności polowałyby właśnie na chore i zranione ryby więc nic im nie będzie, tego typu pasorzytów moje rybcie raczej nie mają a pozatym juz nie jedną zjadły i jak na razie nic im nie jest :)