Witam,
Ostatnio zauważyłem, że mój prętnik karłowaty staje się agresywny - tzn. gania samice (1+1 w moim akwa), dodatkowo "uwił" sobie gniazdo górnej partii roślinki (gałęzatki) - gdzie włazi i przegania np. otoski, przy karmieniu potrafi odstraszyć (obić) gurami mozaikowe... co robić ? czy to normalne ?
Akwa 126l a w nim:
para prętników
para gurami
3 x kosiarka
5 x otosek
11 x razbora klinowa..
Ktoś z was też tak miał ??
PZDR
Qter
to nie agresja tylko obrona terytorium. a z tym gniazdem o co chodzi? gniazdo powinno byc na tafli wody a nie na gałęzatce. masz tą gałezatke pływającą?
Dokup mu samice a jeśli "chodzi" o gniazdo to powinno być na tafli wody.
Ciurlać mu się chce. Po spełnieniu aktu prokreacji będzie jeszcze pilniej strzegł gniazda, choć skoro gania inne ryby, to może już po ? Dokup może jeszcze jakąś roślinkę.
Ja proponuje nie "grzebać" w akwa żeby nie zniszczyć mu gniazda.
Czesc,
gniazdo jest na gałęzatce tuż przy tafli wody - uwite z korzonków i innych "śmieci"
ok - rozumiem, że je chroni
czy dobrze zrozumiałem aby dokupić kolejną samice (na razie jest 1 samiec i jedna samica) ?
Dzięki za odpowiedzi
Pozdrawiam
Qter
nie ma potrzeby dokupywania więcej samic - na pewno nie zmniejszy to agresji samca, która w okresie tarłowym jest jak najbardziej normalna. on po prostu broni gniazda przed innymi rybami.
Ok
w takim razie czekam az mu przejdzie chęć na prokreacje ;)
Dzięki jeszcze raz
PZDR
Qter
Jak będzie już po to jak najbardziej dokup mu samiczkę. Prętnik to taka rybka że jak będzie 1 do 1 to jest szansa że zamęczy kobitkę. Powinien mieć 2-3 do męczenia. Teraz nie ma to sensu ale jak już będzie po tarle i gniazdo będzie zlikwidowane to wtedy.
Mam problem, w akwarium mam samiczkę prętnika morelowego i prawdopodobnie 2 samce karłowatego, a przynajmniej tak mi się wydaje, że oba to samce. Oba są mocno wybarwione w paski, ale tylko jeden ma zaostrzoną płetwę i to on się czasem interesuje samiczką morelowego (pręży się przy niej itd.), a ten drugi interesuje się tylko i wyłącznie tym samcem, a nie samiczką. Tzn. gania go, a samiczką kompletnie się nie interesuje. Możliwe jest żeby samica była tak mocno wybarwiona jak samiec, no i to chyba samiec powinien ganiać samicę, a nie odwrotnie? Do tego te dwa samce zazwyczaj siedzą gdzieś po kątach, a samica rządzi na środku. Już normalnie nie wiem co tam jest grane ;)
Cytat: Peterpl w 22.11.2008, 18:16
Możliwe jest żeby samica była tak mocno wybarwiona jak samiec
nie