Wczoraj wieczorem wszystko było ok.... widziałem tego gupika (samiczkę) jak pływała i była żywa i pełna apetytu.. przed chwilą znalazłem ją martwą :(( Ph 7,0 a dokładniejszy opis jest w linku w moim podpisie... co mogło być tego przyczyną?? Zamęczenie przez samca? Reszta rybek jest ok
A pozostałe parametry?
A może ze starosci?
Reszta nie była mierzona, ze starości na pewno nie bo miała kilka miesięcy.. a może to przez częste porody w tak młodym wieku i męczenie przez samca podczas ciąży (jeżeli wiesz co mam namyśli mówiąc "męczona")
Często jak samiczki samczyk "męczy" to po śmierci mają uszkodzony brzyszek
Twoja miała???
Nie jest to wykluczone ale nie wiem bo się nie przyjrzałem zwłoką (to straszne!) jest też 2 opcja. Nie dawno dałem rybą ochotkę co chyba nie było najgenialniejsze, i mogła trafić na "zatruty" kawałek ;/
No nie wiem.
Ochotka ogólnie może być "zatruta" wydaje mi się że jak jedna była skażona to reszta też
Pożyjemy zobaczymy.. jak będą zdychać dalej to będę coś robił (z waszą pomocą) a jak nie to nic.... kupię sobie jeszcze jakiegoś ładnie wybarwionego samczyka bo już nie chce mieć małych gupiczków