Jakis czas temu na grzbiecie mojego zbrojnika (konkretnie u nasady pletwy grzbietowe) pojawila sie jasna plamka. Po jakims czasie zaczela sie ona powiekszc. Pozniej zauwazylem w obrebie tej plamki zaczely sie pojawiac malutkie ranki, cos jak gdrobne zadrapania. Obecnie plamka ta poszerzyla sie, a do tego doszlo cos w rodzaju bialego nalotu, rozmieszczonego symetrycznie wzgledem grzbietu rybu. Dodac musze, ze w ubieglym miesiacu leczylem ospe ichtiosanem. Zbrojnik jest bardzo zywotny, chetnie przyjmuje pokarm. Co robic. Pomozcie.
Prawdopodbnie jest to rana spowodowana otarciem się o coś. Jeśli pojawił sie nalot to może być pleśniawka. Zrób mu krótką kapiel (osobno) w lekarstwie.
Jakie lekarstwo najlepiej zastosowac?
Możesz wykorzystać akryflawinę.
Dzieki
albo mfc zooloka, jeśli krwawe plamki będą się utrzymywać - backtopur sery
Krwawa rana nadal sie utrzymuje, nawet powieksza. Doszlo do uszkodzenia pletwy grzbietowej. Stosowalem juz wczesniej baktopur i nic. Co to moze byc?
jak bactopur direct sery nie pomaga to nie wiem