Mam taki drobny problem i chciałbym się poradzić, otóż od niedawna stosuję nawożenie co2 za pomocą butli, przeplyw ustawiłem na ok 1 bąbel/sek (przepływ ustawiony na zaworze butli - nie musiałem dokręcać zaworka regulującego), przy czym problem polega na tym iż rano po włączeniu się co2 (elektrozawór) powstałe w nocy ciśnienie uwalnia wręcz ogromną kaskadę co2 do akwarium po czym po pewnym czasie stabilizuje się z powrotem do ustalonej na butli żadanej wartości dozowania.
Jak sobie z tym radzicie?, zostawić to tak jak jest? czy zrobić coś inaczej?.
a ty masz reduktor???
zmniejsz odległość pomiędzy reduktorem a elektrozaworem (krótsza rurka) i żeby to nie był czasem wężyk silikonowy.
Hm, korzystam z tego zestawu:
http://www.allegro.pl/item505547491_zestaw_co2_professional.html (http://www.allegro.pl/item505547491_zestaw_co2_professional.html).
No to kolego odkreć ten reduktor i dopiero ustawiaj zaworkiem ilość bombli i elektro zawór ma być zaraz za reduktorem i na końcu zaworek precyzyjny.
Ok połączenie między reduktorem a elektrozaworem skrócone, faktycznie banalne ale pomogło :).
Natomiast co do samego dozowania co2, rozumiem, że nie sterowac nim za pomocą pokrętła w reduktorze tylko odkręcić go i sterować zaworkiem?.
Jak to robicie? moje obawy dotyczą sensu ustawiania zbyt wysokiego ciśnienia na zaworku.
oczywisci reduktor nie odkrecac na maksa tylko troche jes on po to aby zbił cisnienie prze zaworkiem precyzyjnym. Chyba poczekaj jeszcze na kogos ja tak mam zrobione