Witam,
Mam akwarium juz 8 lat i z moich obserwacji glonojady były zawsze odpornymi, silnymi rybami i bardzo żadko zdychają. W ciągu tych 8 lat rozmnożyły mi się wielokrotnie i miałem juz niezłą gromadke, okolo 10. Dochowały mi sie nawet ośmioletnie sztuki, tzn. pierwsza parka. Niestety jeden z nich miesiąc temu zdechł. Po tym incydencie wymieniłem w akwariuum wode, wyczysciłem filtr i zeskrobałem zyletka glon który od wielu lat naróschł na szybie. Od jakiegos czasu cyklicznie zdychaja mi glonojady. Jeden po drugim. Narazie chyba z 5 trupów odlawialem. Najdziwniejsze jest jednak to, że inne ryby żyją. Mam tu na mysli molinezje, gupiki mieczyki, które wydaje mi sie raczej do najodporniejszych nie nalezą. Wymienie teraz zmiany jakie zaszly w moim akwarium, może to wam pomoze ocenic sytuacji i pomóc mi w znalezc powod tych zgonów :
1) Zmiana wody
2) Zmiana pokarmu na Tetra Min
3) Zskrobanie kilkuletniego klonu zyletką
4) Nowa roslinka
5) zmiana Temp. wody na 25 z powodu zimy ofc.
Dziekuje za pomoc z góry
Pozdrawiam, wesolych swiat zycze
___________________________________________________
/Gisek
Witam! Myślę że przyczyną zdychania twoich zbrojników jest punkt 1.W ten sposób zakłuciłeś cały "ekosystem" i ryby przytruły się NO2.Glonicie są odporne jak każde inne ryby,widocznie im to zaszkodziło najprędzej i najbardziej.Proponuję podmienić z 30% wody na odstaną (24h) i zakupić test na NO2,NO3 :)
muj glonojad jest sztywny ma postrzępione płetwy ale oddycha i je glony . co sie stało pomocy!!!
a i jeszcze na oczach ma taką mgłe
i złazi mu skura
i ma czerwone plamy
na skórze
i zdechły mi wszystkie rybki na ospe rybio
chociarz leczyłem tak jak weterynarz kazał
miałem 33 rybki same welonki i tak były przez 3,5 roku a teraz zdechły a weterynarz chce za wizytę 150 złoty pomurzcie mi
nigdy nie wymieniaj w akwarium całej wody i nie pisz posta pod postem.
erolus23...nie wymieniaj post za postem.Nie umiesz w jednym napisac? >:D
Zostaw troche wody a nie wymieniaj całej ;)
Pomocy!! bardzo,ale to bardzo proszę o pomoc. Przy małym remoncie w akwarium musiałam złapać glonojada i przenieść go do miednicy. Niestety musiał się gdzieś w czasie tej czynności poturbować,a mierzy 28cm. Teraz Ryby wyskubały mu martwą tkankę,ale podjadają go co raz bardziej. Ma już wyżartą łatę na grzbiecie. Co robić,pomóżcie!
a masz inne akwa
właśnie o to chodzi że nie mam...:( jak mi coś trzeba to używam 6litrowego słoja. niestety ze mnie to raczej taka amatorszczyzna..ale glonojad ma już 5 lat i strasznie mi go żal
ja bym spróbował go narazie odłowić żeby go nie zabiły inne
może to głupie pytanie,ale mam do wyboru tylko duży słój i dużą miednicę. Gdzie lepiej go wsadzić?
jeżeli nie masz kota ani innego zwierzęcia lub małego dziecka to lepsza będzie miednica (chyba) bo glonek potrzebuje przestrzeni na dnie :D
Dziękuje,wielkie. Glonojad w trybie natychmiastowym trafi do największej miednicy. Mam nadzieje ze sie uratuje. Bardzo dziękuje jeszcze raz za pomoc. Jakby się coś działo to będę pisać.
nie ma sprawy
Mam jeszcze pytanie: przecież nie mogę trzymać glonojada długo na takiej małej przestrzeni, czym go nakarmić albo ewentualnie odkazić, jakby robiły się pleśniawki. Innymi słowy jak mogę mu pomóc? Bardzo prosiłabym o jakieś podpowiedzi. Dzięki!
kasiek66 odłów go do tej miednicy, ale pamiętaj, że musisz dobrze natleniać wodę i musi mieć stałą temperaturę. Pewnie nie masz filtra dodatkowego, więc przelej do tej miednicy wody z akwarium i rób co dziennie podmiany, także wodą z akwa. Żeby zabezpieczyć ranę przed zanieczyszczeniem i zapaleniem, odkaź ją bardzo słabym roztworem nadmanganianu potasu (leciutko różowy kolor) - ale uważaj za mocny go poparzy. Gojenie potrwa około 1,5 do 2 tygodni. Ale możesz go wpuścić z powrotem do akwarium po 2-3 dniach.
to wez go do jakiegos większego pojemnika
słoja czy co tylko rzeby napowietrzać
glonojad musi mieć przestrzeń na podłożu więc słój odpada
Żartujecie sobie, bo nie wierzę w to co czytam ::).
a co masz konkretnie na myśli? mój glonojad siedzi teraz w akwarium swoim prywatnym. Ale jeśli ktoś sie nie orientuje to chyba właśnie to jest miejsce żeby się radzić.