Od jakiegoś tygodnia mam w akwarium dwie parki proporczykowców nigersyjskich i niestety jeden samiec nie chce w ogóle jeść, jest tak od samego początku. Podtykałem mu dosłownie pod nos mrożoną ochotkę, żywą ochotkę, pokarm w płatkach, suszoną dafnię, tabletki roślinne, pokarm w granulkach i nic, czasem coś tam skubnie od niechcenia. Nie został raczej zdominowany przez drugiego samca, bo w ogóle ze sobą nie walczą, wręcz ignorują się wzajemnie. Cały dzień tylko snuje się w dolnej części akwarium lub leży w miejscu.
Myślałem żeby odłowić go chwilowo do krewetkarium i tam spróbować dokarmić, co o tym myślicie ?
Nie a czy wiesz że proporczykowce trzyma się w parach na całe akwa to znaczy bez innych proporczykowców
<papa>
A do krewetkarium bym nie ryzykował
Cytat: marek121221 w 28.12.2008, 15:33
Nie a czy wiesz że proporczykowce trzyma się w parach na całe akwa to znaczy bez innych proporczykowców
<papa>
A do krewetkarium bym nie ryzykował
Z tego co o nich wcześniej czytałem to można trzymać więcej jeżeli w takich warunkach były hodowane od początku, bo są przyzwyczajone i nie walczą ze sobą. Tak jak napisałem te nie wykazują żadnej agresji i zostały wzięte z jednego sklepu gdzie się cisnęły w akwarium z gurami. Chociaż jak rozdzielenie ich ma poskutkować tym, że zacznie jeść i nie zdechnie to znajdę jednej parze nowy dom.
Chyba że tak a może ma jakieś objawy choroby?
No właśnie żadnych nie zaobserwowałem.
Może trudna aklimatyzacja ? Może pobity w akwarium sklepowym ?
No i wychodzi na to, że jest chory. Tylko nie wiem co to, nie było mnie od poniedziałku, wróciłem dzisiaj, a proporczykowiec ma na lewym oku taką jakby przezroczysto-białą narośl. Co to może być ?
Możliwe że pleśń. MFC nie zaszkodzi.
Cytat: marek121221 w 28.12.2008, 15:33
Nie a czy wiesz że proporczykowce trzyma się w parach na całe akwa to znaczy bez innych proporczykowców
<papa>
A do krewetkarium bym nie ryzykował
Ciekawe ... wszyscy jednak doradzają aby je trzymać w stosunku 1:2 lub większym a tu taka nowość ;)
Jak możesz to dokup jeszcze ze 2 samiczki. Z tego samca to obawiam się, że już nic nie będzie (podobne doświadczenie z gardnerami). Jedyne z czym się zgodzę to to że nie próbuj ich przyzwyczajać do krewetek - nieźle się wypasą na nich :D
polecam pokarm żywy lub mrożony - najlepsze efekty w hodowli.