jakie kiedyś popełniliście błędy w hodowli rybek?
ja parokrotnie miałem rybki za młodu, nie dbałem o parametry wody, o temperature, trzymałem w 30 l co tylko sie dało w duzych ilosciach (welony,skalary,neony itp), wymieniałem całą wodę, miałem welony w kuli, raz nawet w słoiku trzymałem gupiki(rozmnozyły sie tam).kiedys mi sie znudziło akwarium to rybki topiłem w płynu do naczyń, albo wrzucałem do wrzątku:/
Cytat: ss-d w 30.12.2008, 13:34
kiedys mi sie znudziło akwarium to rybki topiłem w płynu do naczyń, albo wrzucałem do wrzątku:/
Na Twoim miejscu bym się tym nie chwalił...
Ja kiedyś miałem w mniejszym akwa narybek zebr i tylko jedną grzałkę. Chciałem podgrzać wodę taką zwykłą do gotowania herbaty. Włączyłem i poszedłem oglądać 5 - 10 - 15. Nie muszę mówić co było gdy po programie wróciłem do rybek :( Do dzisiaj nie potrafię sobie tego wybaczyć :/
Cytat: ss-d w 30.12.2008, 13:34
ja parokrotnie miałem rybki za młodu, nie dbałem o parametry wody, o temperature, trzymałem w 30 l co tylko sie dało w duzych ilosciach (welony,skalary,neony itp), wymieniałem całą wodę, miałem welony w kuli, raz nawet w słoiku trzymałem gupiki(rozmnozyły sie tam).kiedys mi sie znudziło akwarium to rybki topiłem w płynu do naczyń, albo wrzucałem do wrzątku:/
Żenujące wyznanie...
Jest to poniekad proba tlumaczenia bledow popelnianych dzis . Nikt nie jest doskonaly , ale w dobie przeplywu tej ilosci informacji tylko kompletni ............ potrafia sie rozgrzeszyc . Dla mnie nie ma tlumaczenia na zasadzie :" co, ty od razu wszystko wiedziales?". Nie wiedzialem ,bo nie mialem mozliwosci . Ale dzis ?
Niech piszą, zawsze się można czegoś ciekawego dowiedzieć, ale muszę przyznać, że ss-d jest trudno przebić.
Niestety, dzieci z powodu braku wyobraźni, mają skłonności do znęcania się. Kilka razy widziałem kolonie dziecięce w tym samym okresie i w tym samym miejscu. Gdy idzie grupa, w czasie wędrówek setek malutkich żabek, to zawsze znajdzie się z 5 osób, które będą je specjalnie deptać. Dopiero zdecydowana reakcja robi swoje. Najgorsze, że opiekunowie mają takie zachowania zupełnie w nosie i nie reagują. :-(
bardzo duzo ludzi, nawet tych starszych nie przestrzega zadnych zasad dotyczacych hodowli ryb
ja kiedys w 10 l trzymalem bojownika i kiryska.bez filtru grzalki .rada sprzedawcy ze bojek nic nie wymaga.a kiryska dostalem i nie widzialem w tym nic zlego zeby go trzymac.woda byla wymieniana calkowice jak sie zabrudzila ,zwirek byl plukany .po wlaniu nowej stala z 5 h i rybki z powrotem. przezyly z 7 miesiecy .mialem 12 lat.
To może i ja odpowiem.
Błąd to na pewno był, ale czy stało się coś złego... :-[
Jak miałem 10-11 lat (o zgrozo >10 lat temu) rodzice pozwolili mi kupić akwarium. Po jakimś roku tak się jakoś złożyło, że ryby zachorowały na ospę i pomimo, że mój ojciec kupił lekarstwo zaczęły niektóre snąć - niby normalne ale lekarstwo średnio działało (zieleń malachitowa). Jako, że byłem wtedy nieco nadpobudliwy i zrobiło mi się żal rybek, chciałem skrócić ich cierpienia i.... wlałem do 72l akwarium około pół butelki (jakieś 500ml) DOMESTOSU - tak tak, DOMESTOSU :-[
Na drugi dzień rano.... ryby były całe i... bez ospy. Żyły długo i szczęśliwie przez kolejne 2 lata do czasu kiedy się przeprowadzałem i musiałem je oddać. Od momentu kąpieli w domestosie nie padła żadna.
Wiem, że to było z mojej strony idiotyczne zagranie i wstyd mi do teraz, ale jak każde dziecko miałem wtedy ze 30 aniołów stróżów, które musiały wtedy rybkom pomóc, bo jak to inaczej wytłumaczyć :-[
Pamiętam tamtą obsadę 1x Zbrojnik, 2x Brzanka rekinia, 4x Mieczyk i 2x Skalar (nawet się tarły, ale ikrę coś zżerało i wtedy nie wiedziałem co). Miałem też grzałkę z termostatem - działa do dzisiaj :) i filtr, który już nie działa, bo wirnik stracił śmigło a nie znalazłem odpowiedniego rozmiaru.
ja trzymalem narybek w szklance od herbaty :) i przekarmialem ryby na smierć!
Ja popełniałem takie błędy w stylu złej obsady na bardzo małe akwarium, sztuczne roślinki, jakiś kolorowy żwirek... Ale po prostu nie wiedziałem, że to jest złe^^' Ale nigdy nie znęcałem się umyślnie nad rybkami (słoiki, szklanki, kule, gotowanie we wrzątku, płyn do naczyń...).
nie wypłukanie żwirku przed włożeniem do akwa :-[ woda mętna
poza tym, po śmierci pójdę do piekła zwierzęcego. Trzymałem 4 bojki ( 3+1).... w (o zgrozo) k u l i....
ostatnio byłem ciekawy i wygotowany korzen wrzucilem do aqua woda herbatka ale naszczęście w aqua nic nie było ph skoczyło ładnie ;]
trzymałem tez przez jakis czas 2 welony we flakonie bo mi kula sie rozbiła. moj kuzyn miał gurami jednego w bardzo małej kuli. moje 30 l akwarium mama zawsze myła płynem do naczyń jak woda była zmieniana :-\
Cytat: ss-d w 31.12.2008, 09:57
trzymałem tez przez jakis czas 2 welony we flakonie bo mi kula sie rozbiła. moj kuzyn miał gurami jednego w bardzo małej kuli. moje 30 l akwarium mama zawsze myła płynem do naczyń jak woda była zmieniana :-\
A nie domestosem? Ponoć świetnie działa na rybki - nie dość ze dezynfekuje to i leczy z ospy a nawet wywołuje tarło u skalarów. Szkoda tylko że szklanka tego syfu zabija człowieka ale na rybki działa pozytywnie :) Złoty środek godny uwagi.
Faktycznie macie sie czym chwalic >:D i podsuwac pomysly roznego rodzaju wykolejencom
Cytat: ss-d w 31.12.2008, 09:57
trzymałem tez przez jakis czas 2 welony we flakonie bo mi kula sie rozbiła. moj kuzyn miał gurami jednego w bardzo małej kuli. moje 30 l akwarium mama zawsze myła płynem do naczyń jak woda była zmieniana :-\
miałem coś podobnego, wwymieniałem w kuli wodę bojkom, oczywiście zdjąłem kulę z ponad metrowej komody, wymieniłem całą i na szczęście bez rybek wstawiałem na komodę. 5 cm od półki dostałem skurcz w bicepsie ( miałem 12 lat a kula 12,5l) i sru na ziemie. nowe meble, panele zalane. Cała podłoga w szkle, żwirku i sztucznych roślinkach. Rybki przez cały boży dzień pływały w wazonie, a następnego dnia pojechaliśmy kupić akwa 45l w zestawie z filtrem grzałką pokrywą i półokrągłym zbiornikiem.
a ja jak bylem maly to potrafiłem w 60l raz na pół roku zmienic wode i to 100% wody na raz,a w akwa były welony skalary gurami itp,no i raz na tydzien jesc dostawały
Raz postawiłem akwarium 25 litrowe na takim małym taborecie, że z boków wystawało po jakieś 7-10 cm akwarium ;p Było zalane, roślinki posadzone, żwirek wsypany... Tylko, że słabo żwirek wypłukałem to akwarium założyłem od nowa i tym razem nie na taborecie bo mi dziadek powiedział, że może pęknąć^^'
gina2006 tu sie nikt nie chwali tylko pisze jakie bledy popelnil.a Ty juz problemu sie doszukujesz.
moi koledzy nie przestrzegaja zadnych zasad, maja przerybienie , złą obsade (np brzanki,bojownik i skalary w akwa 20 l)
Cytat: CyFer w 30.12.2008, 21:55
Ja popełniałem takie błędy w stylu złej obsady na bardzo małe akwarium, sztuczne roślinki, jakiś kolorowy żwirek... Ale po prostu nie wiedziałem, że to jest złe^^' Ale nigdy nie znęcałem się umyślnie nad rybkami (słoiki, szklanki, kule, gotowanie we wrzątku, płyn do naczyń...).
Nie trzymalem w szklance specjalnie!! Poprostu urodzily mi sie male i wylowilem do szklanki.
@Speedcat - piszę jak było :-\ a domestos to na prawdę DURNY POMYSŁ i to, że kiedyś był, hmm mniej szkodliwy (o ile to możliwe w ogóle) i się takiemu idiocie :-[ jak mi wtedy, rybki nie snęły to tylko cud. I ŻEBY NIE BYŁO - NIE POLECAM I WRĘCZ ZABRANIAM LANIA DOMESTOSU DO AKWA!!!!!!!
Spokojnie kolego :) to nic innego nie było jak czysty sarkazm :) Nic osobistego - jak to się mówi - no pain no game ;D
Wiem, że sarkazm :) ale lepiej uprzedzić wszystkich przed takim błędem.
albo i sąsiada widziałem w akwarium 60l grubo 150-200 gupikow roznej wielkosci
Cytat: ss-d w 31.12.2008, 16:35
albo i sąsiada widziałem w akwarium 60l grubo 150-200 gupikow roznej wielkosci
Nic nowego - jak by ktokolwiek chciał zobaczyć taki budyń to zapraszam do Zielonej Góry do briko marsze - nie tylko gupiki.