Proszę podrzucić mi pomysł na sprawne złapanie kosiarki.
Niestety okazało się, że mam dwie sztuki które są dośc agresywane i muszę je odłowić.
Mam akwarium pełne roslin, więc o tyle trudniej mi jest to zrobić.
wulo, ostatnio to samo przerabialem z 1 molinezja. Ocalilem 1 sztuke ze sloika i znalazlem chetnego na ta molinezje, ktory ma konkretne stadko. Ryba wiedziala ze chce ja zlapac i naprawde nie mialem szans. Odczekalem kilka godzin i zlapalem ja podczas karmienia, kiedy sie nie spodziewala. Ten sposob rowniez Ci polecam. Inny patent to zlapanie jej do jakiejs zapadni, np wloz miske do akwarium, podeprzyj jakims "patykiem" i czekaj az ryba podplynie. Trzeci patent to uzycie jakiejs duzej siatki. Ogolnie z kosiarkami to ciezka sprawa, bo to sa bardzo szybkie rybki.
Jak sobie poradzisz to napisz jak to zrobiles.
jak chcesz uniknąć ogólnej demolki w baniaku to cierpliwośc twoja wystawiona zostanie na wielką próbę ;)
albo musisz je przyzwyczaić do pobierania pokarmu z wnętrza siatki do odłowu - czyli kilka dni siatka leży w baniaku i sypiesz żarcie tak by część opadała do wnętrza siatki. jak sie przyzwyczają i bedą pokarm pobierac to pewnego razu w trakcie karmienia siatka uuups w górę i kto szybszy ten górą.
albo spróbuj je złapać kilka godzin po zgaszeniu światła jak bedą sobie lewitować. czyli noktowizor by się przydał i poowooluutkuuu siateczką cap rybkę. u mnie oba sposoby się sprawdziły ale niestety trzeba się namęczyć.
normalne ganianie z siatką za kosiarką po baniaku sobie odpuśc. prędzej czy później będziesz musiał po trankwilizatory sięgnąć
Podczas karmienia, jak podpływają do góry po pokarm który unosi się w toni wody. (oczywiście liczy sie refleks). ;D
Sposoby szymona widac ze sa sprawdzone i chyba dobre. Podczas karmienia to jest taki problem ze kosiarki nie chca podplywac do tafli wody, zjadaja tylko to co opada. U mnie to wyglada przynajmniej tak. Mimo wszystko sa wtedy dosyc mocno zaabsorbowane jedzeniem i probowalbym tej opcji takze.
Zdecydowanie polecam sporą siatkę i ulubioną tabletkę ;) jak się przyssa to cap <good>
Nie wiem jak Twoje, ale moje są szalenie ciekawskie i nawet ręką bym je złapał ::)
generalnie dużo zależy od tego na ile twoje kosiarki są śmiałe przy pobieraniu pokarmu.
u mnie obecnie pływa kilka sztuk ze sporym stadkiem brzanek. jak karmilem ryby owocówkami latem to owocówki wkładałem do baniaka w słoiku litrowym. brzanki przede wszytkim ale i inne ryby ośmielone ich zachowaniem (kosiarki i gurami), wpływały do tego słoika by dobrać się do muszek. mogłem wtedy każdą rybę w tym słoiku z baniaka wyciągnąć. spróbuj może tego sposobu. przylep do denka słoika tabletke z żarciem, trzymaj słoik zanurzony w wodzie i jak bedą wpływały do środka to jesteś górą. być może będziesz musiał je przyzwyczaić do podawania karmy w ten sposób.
nie wspominając o tym że jak mi się po zanurzonej ręce owocówki rozłaziły to rybki mi dłoń skubały. nawet włoski próbowały skubać. fajne uczucie.
tak dzieki, sprobuje tego wlasnie sposobu. wrzuce do srodka tabletke i poczekam. mam 2 bardzo fajne spokojniutkie kosiareczki i dokupilem jeszcze dwie, z ktorych jedna jest b. agresywna. sa kapke inne od poprzednich, maja czerwonawe pletwy i sa szybsze i czulsze. szkoda mi tych pozostalych, bo chowaja sie po katach ze strachu.
byc moze kupiles tzw. falszywa kosiarke...
byc moze, poniewaz inaczej wygladaja, podobne ale sa roznice. w kazdym razie udalo mi sie ja schwytac. zauwazylem ze w srodku nocy ok. 1.00-2.00 sa calkiem nieczule, mozna dotknac je palcem, wiec wzialem 0,5 litrowa przezroczysta plastikowa butelke, odcialem denko, zrobilem ząbki, w zakretce zrobilem kilka malych otworow tak aby butelke mozna bylo latwiej napelnic, nieprzechylajac jej, i w ten sposob ukradkiem przykrylem kosiarke na podlozu, a pozniej siatka od dolu i po krzyku. Jezeli kosiarka w nocy znajduje sie w zaroslach, mozna ja latwo wyploszyc penseta lub skrzybaczka do szyb i na otwartej przestrzeni przykryc butelka.