7 stycznia wpuściłem do swojego zbiornika mordercę Anetome Helena
aby uporał się z kilkudziesięcioma małymi ślimaczkami pałaszującymi moją ulubioną zieleninkę
fotkę nawet mu zrobiłem (w wątku o moim akwarium)
następnego dnia szukam kilera i nic, kolejnego to samo i tak do dziś... :(
czy to możliwe, że mój killer (najdroższy okaz mojego zbiornika) wylazł na zewnątrz?
akwarium stoi na segmencie nie mam możliwości zobaczyć czy nie wpadł za szafę :-\
Tak to możliwe moja ampułka zawędrowała kiedyś do drugiego akwa obok postwionego
MI się wydaje że twój "kiler" wpadł za półke czy za szafę
no to już po nim ;(
Tak mi się wydaje :-[
ja sądzę że się najadł i gdzieś się skitrał.
One lubią się chować, prawdopodobnie zakopują się w podłożu, ja swoją helenke widuję co kilka dni, więc nie martw się tak.
Raczej nie uciekają z akwariów, ja przynajmniej o takim przypadku nie słyszałam, a znam sporo osób, które je mają.
dzięki za pocieszenie
a wychodzić lubią w ciemności czy w dzień?
może w nocy Helenki poszukam?
witam
Chlopie nie martw sie o slimaka:) ja do akwa wpuscilem z miesiac temu.
Wkurzylem sie bo sie wogule nie ruszaly i myslalem ze sa trupkami a facet mi lipne sprzedal:D
Z 2 tyg to wogule je przypadkiem znalazlem jak odmulalem zwirek to w misce znalazlem:) i tez 0 oznak zycia ale wrzucilem je do akwa i niech robia za bardzo drogie 2 male muszelki:D
Jako ze mialem naprawde duzo malych slimaczkow tyd po helenkach kuilem sobie 2 bocje wspaniale i po paru dniach jeszcze 2
A teraz do meritum
Wczoraj ku memu wielkiemu zdziwieniu znalazlem 1 i ruszal akurat na slimaka:D
Wiec moja rada nie przejmujm sie ze nie widzisz swojego kilera bo napewno jak zglodnieje to sie pokaze:D
Ja u siebie musialem helenke wsadzic w siatke i trzmam w akwa, jak bocje przeniose do wiekszego akwa to puszcze go luzem ale teraz wole nie kusic mojego szczescia:D Jeszcze bocje mi go wszamia teraz jak zaczol sie ruszac
Ja swoją helenkę widuję raczej po zgaszeniu światła. A i to rzadko, a szkoda, bo ładna. Ale widzę efekty jej działania; po miesiącu ilość zatoczków zmniejszyła się w sposób zauważalny.
dalej nic :(
jestem właśnie po podmianie wody + czyszczenie filtra
nie szukałem mocno ani w roślinach ale Helenki dalej nie widać
a tych małych parszywych ślimaków coraz więcej :(
no :)
znalazłem gada wczoraj, dokładnie obejrzałem piasek i wystawał stożek jego domku tak kilka milimetrów ponad żwirek
wyjąłem powiedziałem mu co ma robić włożyłem z powrotem do wody
dziś już znowu wystaje kawałek skorupy ze żwirku...
czy one tak zawsze? niby taki kiler a szkodników cały czas sporo a ten chowa głowę w piach...
Cytatznalazłem gada wczoraj, dokładnie obejrzałem piasek i wystawał stożek jego domku tak kilka milimetrów ponad żwirek
wyjąłem powiedziałem mu co ma robić włożyłem z powrotem do wody
dziś już znowu wystaje kawałek skorupy ze żwirku...
czy one tak zawsze? niby taki kiler a szkodników cały czas sporo a ten chowa głowę w piach...
podaj zdjęcie tego ślimaka możliwe że to nie helena jest sporo innych gatunków bardzo podobnych do tego ślimaka.
proszę bardzo
(http://images49.fotosik.pl/46/d4ac85b3e9f64c77m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d4ac85b3e9f64c77)
To na pewno helena.
:) też tak myślę
naoglądałem się jej zdjęć w necie
siedzi nadal w piachu :(
tak to helena a to siedzenie w piachu o raczej normalne zachowanie u ślimaków.
no dobrze, ale kiedyś chyba wyjdzie?
jak na razie 10 dni w piachu a szkodniki sam zabijam
prawdopodobnie wychodzi na łowy w nocy.
PS. jedna helena nie zlikwiduje ci zbyt dużej ilości ślimaków.
tych ślimaczków (są bardzo małe) jest kilkanaście nie więcej
wystarczy?
nie zależy mi aby to zrobiła w jeden dzień czy dwa ale aby w ogóle coś robiła...
:)
dziękuję za porady
minęły kolejne 2 tygodnie,
Helenka całe dnie zaszyta w podłożu
małe ślimaczki dalej widać nie wiem czy jest ich mniej - mam wątpliwości
codziennie kilka zabijam - a nie o to chodziło...
na nieszczęście - trawki już praktycznie nie ma (zostały tylko małe sadzonki z krótkimi listkami - te jakoś nie interesują ślimaków), powoli pałaszują moje nowe rogatki, ale najbardziej upodobały sobie w moich ulubionych i pięknych hydrocotylach...
nie jest w sumie źle i tak mam sporo roślin w akwarium ale wolałbym nadwyżką zajmować się osobiście
jednym słowem - nie polecam Helenki, niby ładna ale i tak w dzień jej nie ma, a i na ślimaki nie jest aż takim kilerem - a może potrzebuje większych okazów - bo te moje to taki mini ślimaczki
A jestes pewien, że to slimaki zjadają Ci rośliny? zatoczki zdrowych roślin raczej nie ruszają.
U mnie to krewetki objadały rośliny...
Masz świderki w akwarium?
Co do obgryzaczy to ostatnio gupiki objadły mi część pierzastych roślin. Rzucały się na nie jak na najlepsze kąski, szarpały aż byłam zdziwiona. Przyczyna: za mało roślinnego papu w diecie. Skupiłam się na jarzeńcach, które dostawały ostatnio robale, ikrę i mięcho a zapomniałam o tej niszczycielskiej sile jaką jest 200 głodnych gupików >:D
moje rybki nie zjadają roślinek, krewetki też skubią tylko glony
za to nie raz widziałem moje małe ślimaczki w akcji na liściach :(
karmię także roślinnym pokarmem w płatkach :)
nie wiem na 100% czy to zatoczki czy inne
postaram się złapać i pstryknąć fotkę, wiem, ze mam 2 gatunki ślimaczków-szkodników w liczbie kilkunastu szt.