mam taką obsadę:
bojownik
ramirezy
gupiki
molinezje
sumiki szkliste
zbrojnik niebieski
kardynałki
gurami
molinezja i trzy gupiki mają poobgryzane ogony. jeden zdechł, bo właściwie już go nie miał. czy to mógł być ktoś inny, czy mogę w ciemno odławiać bojownika? dziwne jest to, że mam go 5 miesięcy, a ogony poobgryzane są dopiero od niedawna.
Cytat: merrittmam taką obsadę:
bojownik
ramirezy
gupiki
molinezje
sumiki szkliste
zbrojnik niebieski
kardynałki
gurami
Stawiałbym na jedno z pogrubionych... A może zmieszałeś dwa jakieś pokarmy, przypadkiem nas*ał robal i stworzyłeś nową chorobę? :wink:
Wydaje mi się, że bojownik poobgryzał ogonki Twoim rybciom :?
Połączenie gupika z bojownikiem do najlepszych nie należy,kolorowe i długie ogonki są dla bojusia smacznym kąskiem.
Cytat: atusiaWydaje mi się, że bojownik poobgryzał ogonki Twoim rybciom :?
Połączenie gupika z bojownikiem do najlepszych nie należy,kolorowe i długie ogonki są dla bojusia smacznym kąskiem.
Dokładnie. Zgadzam się. Też obstawiam bojownika. Jest chyba najbardziej prawdopodobym sprawcą.
Jeśli chodzi o obstawienie Sir Michaela, to nie zgadzam się, co do gurami. Są to bowiem ryby bardzo spokojne i przyjacielskie.
o sumikach szklistych czytałem, że są przyjacielskie. zastanawiałem się nad ramirezami, ale wiele wskazuje na "spiky'ego". jest szansa, że znów mu przejdzie (bo przypominam, że na początku się to nie zdarzało). to się zaczeło od niedawna, od kiedy dostałem... sumiki szkliste :idea:
sam już nie wiem, ale szkoda mi tych gupików (jeden z nich to moja ulubiona rybka, miał piękny ogon w różnych odcieniach pomarańczy z czarnym obramowaniem. teraz ma pół!)
Cytat: merritto sumikach szklistych czytałem, że są przyjacielskie
Dokładnie :) i nie jest to tylko teoria.. :wink: Posiadam sumiki szkliste i sama się przekonałam, że są to rybki bardzo przyjazne, spokojne i nikomu nie wadzą :)
a co sądzicie o ramirezach (w kontekście obgryzania ogonów oczywiście)
sorry, że tak marudzę, ale nie chcę skazywać bojownika na banicję za to, co zrobili inni.
No coś Ty, ramirezki nie obgryzają ogonków :wink: ....niestety, ale wszystko wskazuje na bojownika :?
dzięki za pomoc. teraz się tylko muszę zastanowić co zrobić :(
Mojemu gupikowi, który miał bardzo duży ogon typu triangel obgryzł go duży (ok.10cm) danio malabarski.
Nigdy przedtem przez lata nic takiego się nie działo, a jednak pewnego dnia pewnie zgłodniał i zaatakował gupika.
Na szczęście gupikowi ogonek powoli już odrasta i poszkodowany czuje się całkiem dobrze :)
@ Admin
Otóż to, jak się uprzeć to każdy, nawet jeśli znajduje się poza listą podejrzanych, może być morderczo krwiożerczym obgryzaczem ogonów :wink:
ale to nie odosobniony przypadek, to jakiś podgryzacz - nałogowiec :)
Ja bym tam wskazał na bojownika, sumiki szkliste raczej nie obgryzają ogonów a nie które przypadki bojowników mogą tak własnie czynić.
Pomyśl o kardynałkach może to one?
moje bojowniki nikomu ogonów nie podgryzają - nawet gupikom. Ja stawiałbym na ramirezki. U mnie jak do tarła się szykowały to manto nawet 12cm kosiarce potrafiły spuścić. A taki gupik to żaden rywal dla ramirezki.
Kardynałki? Miałem je niejednokrotnie, i jeśli to kardynałek obgryzł ten ogon to ja jestem Lech Balcerowicz.
Tak? To powiedz co byś powiedział np na żałobniczki, które szczypały bojka po piórach?I dzisiaj jak mam taki skład jak mam to kto mi skubie pawie oczka?
Za kardynałki i żałobniczki ręczę głową - miałem je nieraz przy różnej obsadzie, i żadna z nich nic nie skubała :roll:
Miałam kiedyś żałobniczki...i niestety na własne oczy widziałam jak skubią długie i kolorowe ogonki gupików :( Wszystko chyba zależy od charakteru rybek, trafiły mi się żałobniczki- "obgryzacze" :?
A więc jednak nie wszystko dobre co czarne :? Ciekawe, jednak zwierzaki też mają swoje charaktery...
No włąśnie moje żałobniczki grasują nocą przy pzryciemnionym świetle. Popatrz na Twoje kardynałki gdy zgasną światła moze przemieniają się w wampiry właśnie one?
W wakacje [jakiś lipcowy tydzień] akwa było obserwowane 24h na dobę.
Po co Ci tyle ślimaków?
Cytat: sir MichaelZa kardynałki i żałobniczki ręczę głową - miałem je nieraz przy różnej obsadzie, i żadna z nich nic nie skubała :roll:
Co do żałobniczek - sam miałem swego czasu parę takich co obgryzały płetwy innym rybkom, więc ja bym za nie tak nie ręczył.