Mam pytanie/sondę do szanownych forumowiczów <good>:
Jaki mieliście maksymalny zmierzony poziom fosforanów, przy którym nie było
problemu glonów w akwarium?
I drugie pytanie: Jak długo taki poziom fosforanów się utrzymywał?
Nie chodzi mi o książkową odpowiedź, że fosforanów powinno być max 2ppm.
Chodzi mi o własne doświadczenie z wyższymi poziomami.
Czasami zdarzało mi się bowiem mierzyć aż do 5ppm PO4 (testem JBLa więc raczej wiarygodnym)
i nic złego się nie działo. No może minimalnie zielony pył na szybie.
Na dłuższą metę oscyluję w okolicach 1,5-3ppm.
Prawdopodobnie przy pewnych warunkach prowadzenia akwarium można mieć wysokie PO4
(powyżej zalecanej granicy 2ppm) bez problemów z glonami.
Może ma ktoś hipotezę na ten temat? ???
Ja daję na przykład około 1/3 dawki mikro i dużo potasu.
Cytat: gajo123 w 21.01.2009, 22:25
Prawdopodobnie przy pewnych warunkach prowadzenia akwarium można mieć wysokie PO4
(powyżej zalecanej granicy 2ppm) bez problemów z glonami.
Może ma ktoś hipotezę na ten temat? ???
To nie poziom fosforanów jest odpowiedzialny za glony . To stosunek NPK.
U mnie w jednym z akwari poziom Po4 =5 utrzymywał się stale -do puki nie założyłam hydro - które chyba masz i Ty- ale w tym samym czasie N03 było równe 160..... i lany potas -więc radzę mierz i N jak masz takie P.
Cytat: ala w 22.01.2009, 05:23
U mnie w jednym z akwari poziom Po4 =5 utrzymywał się stale -do puki nie założyłam hydro - które chyba masz i Ty- ale w tym samym czasie N03 było równe 160..... i lany potas -więc radzę mierz i N jak masz takie P.
U mnie NO3 jest około 10ppm z niewielkimi wachaniami, więc teoria z poprawnym stosunkiem NPK
nie pasuje. :-\
Czy u ciebie przy NO3=
160 i PO4=5 nie było problemów z glonami ???
zero glona
Przy takim NO3 nawet glony nie chcą już rosnąć ;D
Cytat: Emi w 24.01.2009, 12:34
Przy takim NO3 nawet glony nie chcą już rosnąć ;D
No tak, przy takim stężeniu to już trochę kwas azotowy nam się robi.
A propo, jakie wtedy było pH jak NO3 było 160?
hym wiesz że nie pamiętam jakie było ph - ale skoro nie zapamiętałam to pewnie przybliżone do normy - dla tego akwa czyli ok. 7,2 - jak by było jakieś ''dziwne'' to napewno by mi to utkwiło w pamięci. Ale powiem wam że rośliny wbrew pozorom rosły bez zarzutu - mało tego ryby żyły i również nie wykazywały oznak zatrucia - ale takie parametry nie pojawiły się jak myślę z dnia na dzień tylko stopniowo się pogarszały i ryby jakoś zdążyły się przyzwyczaić... nie wiem
Witam
Mój ojciec który jest zdania, że nie ma sensu wymieniać wody to ma NO3 niemieżalne żadnym testem nawet po rozcieńczeniu wody awariowej z destylowaną w stosunku 1:10... czyli ma ze 600? może 1000? Pewnie równie wysoki poziom PO4. Problemów z glonem nie ma... fakt może rośliny najpiękniejsze nie są ale rosną... Glonojady mu składają ikrę na potęgę i nawet są sztuki co przeżywają (około 20%) mieczyki się plęgną choć nie rosną zbyt duże... neonki żyją około 2 lat nawet kiedys skalary złożyły mu ikrę - pleśniała w oczach... a co do PH to ma 6,6...
Cytat: Retne w 28.01.2009, 00:12
Pewnie równie wysoki poziom PO4. Problemów z glonem nie ma...
Właśnie nie jest to takie oczywiste, że wszystkie pierwiastki są na proporcjonalnie wysokim poziomie.
Zwykle coś limituje wzrost roślin i ... glonów.
Akurat fosfor jest łatwo wychwytywany przez rośliny z wody, a azot z kolei zwykle się akumuluje
(jak się nie robi podmian). Więc bez pomiaru trudno zgadywać. ???
gojo123: poziom PO4 niemierzalny nawet w stosunku 1 kropla na 5 ml... testem ZOOLEK ale tym razem sprawnym (vide inny post w którym uczestniczyłeś :) )
CytatZwykle coś limituje wzrost roślin i ... glonów.
u ojca rośliny rosną, glon nie. Jedyna kwestia to rośliny u ojca bardzo szybko starzeją się i nie jest to wynikiem temperatury bo ma 26-27 przy podobnej obsadzie co moja...