Padł mi prętnik od pewnego czasu dziwnie się zachowywał ciągle ruszał pyszczkiem jakby nie miał powietrza chociaż podpływał do góry i brał powietrze jak to labiryntowce dotego nie miał żadnych zmian na łuskach.
Prubuje dojść co mogło być przyczyną tego. :(
Może nie było otworu w pokrywie, który pozwalałby na wymianę gazów ( :wink: ) :?:
Właśnie w tym problem że mam otwory
A może cuś z woda nie tak?
no nie wiem ale mam jeszcze jedno pytanie wyraźnie widze że zmniejszyła mi się obsada w akwarium miałem bojownika dopiero teraz zobaczyłem że go niema nawet nie widziałem żeby zdechł miałem też dużo malutkich zmienniaków które mi się urodziły a teraz jest ich mniej moje najwieksze ryby to gurami złociste troche są agresywne czy to możliwe że mogły przyczynić się do zmniejszenia mojej obsady słyszałem że podobno nie są one takimi spokojnymi rybami
a jakiej wielkości jest to akwarium?
100L
no to wiadomo smaczne kąski były. ryby różnie się zachowują nawet te najłagodniejsze.
Ja mam przykre doświadczenie z brzankami i nikomu ich nie polecam - to wprost drapieżniki. Oskubały mi bojownika, oskubały płetwy żałobniczkom, musiały pójść w odstawkę gdzie w ilości 5 sztuk napadały na inne ryby. Nie lubię ich osobiscie z wyglądu i z zachowania . takie trochę kiczowate kolorystycznie. Ale to moje zdanie. :wink:
to nieźle hehe
Wyjątkowy forumowicz, nie przejął sie zbytnio stratą, potraktował to raczej jako ciekawostkę. Wszakze akwarium to kawałek dżungli, a w dżungli jak to w dżungli prawo silniejszego ;)
Każda ryba ma dla mnie znaczenie w miniejszym lub w większym stopniu można powiedzieć że uodporniłem się na to jakoś miałem już wiele takich przypadków , że ryby mi zdychały czasem w takich chwilach myślałem o zakończeniu przygody z akwarystyką ale to nie rozwiązanie problemu . Dlatego dalej kontynuuje mimo niepowodzeń