Witam,
Moje akwarium już od ok. 1,5 roku zamieszkują krewetki Red Cherry i Fire Red. Myślę, że mają ku temu dobre warunki o czym świadczy ich rozmnażanie i ubarwienie.
Ostatnio postanowiłem urozmaicić florę akwa dodając zakupioną w lokalnym sklepie akwarystycznym kabombę. Po zasadzeniu zauważyłem nie spotykane dotąd zachowanie w/w krewetek tzn. pochowały się w mech, zamiast jak dotychczas przegrzebywać obszar na całej powierzchni dna akwarium. Po około 15 godz. od zasadzenia kabomby zauważyłem, że kilka krewetek padło ! Wysadziłem kabombę, a kolejnego dnia wszystko wróciło do normy. Eksperymentalnie wsadziłem ją ponownie po kilku dniach i jak tylko zobaczyłem, że krewetki ponownie znikają w mchu, wysadziłem ją na zawsze.
Ten eksperyment utwierdził mnie w przekonaniu, że żaden inny czynnik nie miał wpływu na zachowanie krewetek.
Czy spotkaliście się z taka sytuacją ? Przeszukując forum nie znalazłem nic podobnego, dlatego pytam o wasze doświadczenia.
red cherry i fire red to ta sama krewetka ::)
może roślina którą kupiłeś to nie była kabomba tylko jakaś inna która uwalniała do wody trujące związki.
Może nafetowana nawozami była ta kabomba? Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy..
Jesli kupiles rosline w koszyczku to czy wyjales gabke/wate i oplukales rosline przed posadzeniem ?
Rośliny, tak samo jak ryby, należy przed włożeniem do akwarium, poddawać kwarantannie. Po pierwsze, jak już ktoś wyżej napisał, mogą być napompowane nawozami, poza tym, mogą wchodzić w grę środki glonobójcze i ślimakobójcze, na które krewetki są bardzo wrażliwe.
Gąbka/wata też mogła zawierać coś szkodliwego (jeśli jej nie usunąłeś).
Czytałam o kilku takich przypadkach.
Jeśli chodzi o gąbkę/watę to oczywiście nie umieszczałem jej w zbiorniku.
Doszedłem do podobnych wniosków jakie opisujecie - hodowcy pakują chemii w rośliny, tak by szybciej je wypchnąć i mieć zyski. Kabomby nie wyrzucałem, spróbuje w tym tygodniu posadzić ją ponownie. Choć może być jeszcze za wcześnie. Zobaczymy rezultat, mam nadzieje, że krewetki na tym nie ucierpią.
Zmieniaj kabombie często wodę, to ta chemia się wypłucze i wszystko powinno być OK.
Cytat: kaz81 w 30.01.2009, 14:44
Witam,
Moje akwarium już od ok. 1,5 roku zamieszkują krewetki Red Cherry i Fire Red. Myślę, że mają ku temu dobre warunki o czym świadczy ich rozmnażanie i ubarwienie.
Ostatnio postanowiłem urozmaicić florę akwa dodając zakupioną w lokalnym sklepie akwarystycznym kabombę. Po zasadzeniu zauważyłem nie spotykane dotąd zachowanie w/w krewetek tzn. pochowały się w mech, zamiast jak dotychczas przegrzebywać obszar na całej powierzchni dna akwarium. Po około 15 godz. od zasadzenia kabomby zauważyłem, że kilka krewetek padło ! Wysadziłem kabombę, a kolejnego dnia wszystko wróciło do normy. Eksperymentalnie wsadziłem ją ponownie po kilku dniach i jak tylko zobaczyłem, że krewetki ponownie znikają w mchu, wysadziłem ją na zawsze.
Ten eksperyment utwierdził mnie w przekonaniu, że żaden inny czynnik nie miał wpływu na zachowanie krewetek.
Czy spotkaliście się z taka sytuacją ? Przeszukując forum nie znalazłem nic podobnego, dlatego pytam o wasze doświadczenia.
ja tez mialem podobnie.tylko ze w tym samym dniu kupilem i kabombę i 4 red cherry i zaczely sie dziwnie zachowywac tak jakby podskakiwac(jakby nie mogly plywac)i zdechly(jedna bojek zjadl wczesniej.szkoda mi ich-narazie nie kupię juz zadnej bo interesowaly sie nimi tez i gupiki.no i do tego zdechly tez dwie amano a byly czesniej i bylo wszystko ok.
podsumowując - warto przed posadzeniem roślin niewiadomego pochodzenia do właściwego zbiornika zrobić im kwarantannę (u mnie starczył około 2 tygodni aby kabomba przestała wydzielać świństwo do wody). Obecnie kabomba i krewetki żyją w symbiozie ;)