Witam proszę o pomoc. Znalazłem piękny korzeń, który niestety nie mieścił mi się w akwarium i nie dało się go przyciąć bo by się rozpadł ze względu na strukturę więc polakierowałem go i zrobiłem ozdobę zewnętrzną. teraz mam 200l i korzeń wszedł by bez problemu. Czy jest jakaś szansa na to aby korzeń nie był toksyczny ??? czy pomoże gotowanie w jakimś roztworze???. proszę o radę ::)
Raczej już go nie wsadzaj. Chyba że chcesz mieć polakierowane rybki.
Dzięki za radę, ale może ktoś zna jakąś metodę ???
Ciężki "korzeń" do zgryzienia ;). Ja postąpiłbym następująco: zeszlifować lakier(papier ścierny grubo ziarnisty), wygotować w roztworze solnym, a następnie w czystej wodzie), wysuszyć i na końcu zabezpieczyć kilkoma warstwami żywicą epoksydową aby mieć gwarancję, że nic co w korzonku jeszcze się czai nie będzie się wydostawać na zewnątrz :D. Jest to maja prywatna i teoretyczna "porada". pozdrawiam
Dzięki, ale czy żywica nie zaszkodzi przecież to też jest środek chemiczny. Ciekawe czy nie wystarczy samo wygotowanie. Lakieru położyłem cienką warstwę pistoletem w niektórych miejscach w ogóle go niema więc może w wysokiej temperaturze się wytopi.