Jakieś 3 tyg temu kupiłem tęczanki umieściłem je w kwarantannie gdyż na pyszczkach widziałem białe zgrubienie (wokół samego pyska). Zalałem bactopurem pomogło. Ryby były żywe i głodne. Czasami zderzały się ze ściankami kwarantannika (30l). Parametry wody były w ok. tylko wzrastały NO3 (mało roślin) do 40mg/dm3.
Po 3 tygodniach przeniosłem do ogólnego i po 1 dniu najpierw pojawiły sie białawe pyszczki, teraz na jednej jest na głowie biała plama. Na pojedynczych płetwach niektórych teczanek pojawiają się o. 1mm kłaczki jaby białawej waty.
W ogólnym NO2=0, NO3=20mg/l, ph=6,8, tw.ogl=8on, zasadowość 10. temperatura 27oC.
WOda klarowna, bez osadu.
Nie wiem co o tym sądzić i jak na to zareagują pozostałe rybki (nie chorowały). Syn jest z nimi związany (niekoniecznie z tęczankami).
Proszę o pomoc
jak pokazała sie biała narośl z kłaczkami to mi sie wydaje że to będzie pleśniawka
witam ponownie
Przyjrzałem się ponownie tęczankom. Biała plama (ok.7mm) jest bez kłaczków. Ma pyszczakch biały nalot jakby się szminką wymalowały. Nalot nie przypomina waty raczej świeży śnieg (z pojedynczymi kłaczakami) na jednej tęczance płetwa piersiowa się rozdwoiła i na granicach uszkodzenia widać białe ślady. Tęczanki stają się agresywne w stosunku do siebie gonią się i chcą jedna druga "uszczypnąć" chorym pyskiem (chyba je to drażni).
Proszę o pomoc bo nie wiem jaka to choroba i nie wiem co zrobić z resztą obsady.
Z góry dziękuję za sugestie.