Witam
Pewien pan w sklepie zoologicznym powiedział mi że rybki w akwarium powinno się głodzić raz w tygodniu. Chciałbym sie dowiedzieć czy to prawda.
Ja, moje rybki karmie 2X dziennie i chyba dobrze się z tym czują. A czy ktoś z Was wie w jaki sposób można dawkować jedzenie tak aby syf się nie zbierał na dnie a rybki były syte?
pozdro
kilka razy dziennie, malymi porcjami... tak aby wszystko zjadły.
Przegłodzić raz na jakiś czas też można - nic im nie będzie. Lepsze to, niż przekarmianie.
Ja Karmię 3x dziennie niewielkimi porcjami. Nie ma niezjedzonego żarcia w akwarium :)
CytatPrzegłodzić raz na jakiś czas też można - nic im nie będzie. Lepsze to, niż przekarmianie.
nie: MOŻNA tylko jest to jak najbardziej wskazane.
Jeśli niezjedzony pokarm zalega na dnie to znaczy, ze za dużo dajesz rybom do jedzenia i nie są w stanie wszystkiego zjeść. Spróbuj zmniejszyć ilość podawanego pokarmu stopniowo przez kilka dni aż zobaczysz, ze rybki zjadają wszystko co im podajesz w kilka minut i nic nie zostaje.
Można chyba też zakupić ekipę sprzątającą na dno nie prawda??
Cytat: Wojtek 92 w 12.02.2009, 16:18
Można chyba też zakupić ekipę sprzątającą na dno nie prawda??
To jest akurat najgorsze z możliwych rozwiązań.
A dlaczego to jest najgorsze rozwiązanie żeby mieć ryby sprzątające??
Hmm... ja od ponad roku nie wiem czy dobrze karmię ryby. Co do głodówki raz w tygodniu - to jest jak najbardziej wskazana.
Ryby karmię od 1 do 3 razy dziennie, urozmamiconymi pokarmami za każdym razem czym innym. Na 200 l akwarium sypię ok 1 płaskiej łyżeczki od herbaty pokarmu (ryby 2 skalary, 2 gurami, 6 kosiarek, 8 kirysków, 5 żałobniczek 15 razbor klinowch, 2 zbrojniki). Daję za dużo czy za mało czy w sam raz ??
Poza tym ryby odrazu rzucają się na pokarm i po chwili już go nie ma bo znika w roślinach, tam wyszukują go gurami, kosiarki i kiryski... nie jestem w stanie stwierdzić czy zjedzą wszystko... Jakbym wsypał 3 łyżeczki - też bym tego nie zauważył... że za dużo...
Piterix to wsyp im pół łyżeczki pokarmu i zmniejszaj aż do momentu kiedy wszystko zjedzą ryby które pobierają pokarm z powierzchni i z toni i jeśli nic nie zawiśnie gdzieś w roślinach to taka dawka jest ok, i wtedy możesz ją powtórzyć jeszcze w ciągu dnia. A z rybami które pobierają pokarm z dna no to jakieś tabletki im załatw i temat masz z głowy. Co do dawkowania jedzenia no to niezawodna jest metoda prób i błędów połączona z rozsądkiem, albo czytanie tego co jest na opakowaniu tam też jest napisane mniej więcej to samo <papa>
Dięki za radę... tylko trochę sobie tego nie wyobrażam.
1. Wsypuję płatki powiedzmy szczyptę (1/4 łyżeczki, albo mniej) po 1-2 sekundach mam już pokarm na roślinach pływających i sięgajacych tafli wody - czyli za dużo...
2. Wlewam pokarm z mrożonki i odrazu jest na roślinach i w toni, po kilku sekundach jest na dnie.
3. Potem tego pokarmu nie potrafię zlokalizować...
Nie mam pojecia jak się powinno karmić ryby, więc będę karmił dalej tak jak to robię... Bo pojęcia - typu - żeby zjadły wszystko przez 5 mitut... nie umiem sobie zobrazować (skoro po 30 sekundach nie jesrem w stanie dostrzec pokarmu... nie wiadomo czy zjadły/zjedzą w ciągu 5 minut).
Tak myślę jeszcze o tym żeby je karmić małymi porcjami przez te 5 minut - czyli wrzucić ze 4 płatki - skalary zjdzą, potem znowu 4, skalary zjedzą, potem jeszcze i tak przez 5 minut małymi porcjami napewno dobrze te skalary nakarmię (może nawet i gurami się coś trafi) ale reszta obsady na tym nie ucierpi ?
Zauważyłem też - że jak zmniejszam dawki pokarmu do 1 łyżeczki dziennie to po tygodniu czy 2, ryby mi strasznie rośliny objadają (gurami, kosiarki, żałobniczki, a szczególnie zbrojniki)
W drugim zbiorniku mam razbory plamiste i borneańskie ok 25 sztuk i daję im raz dziennie pokarm w ilości siarki na zapałce - drobno połamany zwykły, albo mikrowit, albo trochę pyłu z tabletki dla krewetek.
Wogóle to karmienie ryb to cieżka sprawa, czytałem kilka artykułów na ten temat w necie... ale i tak nie wiem tak naprawdę czy dobrze je karmię.
Najlepsza metoda to obserwacje:
- Ryby są wyraźnie grube(z wyjątkami) - za dużo jedzenia.
- Ryby nie interesują się pokarmem - jak wyżej lub objaw choroby.
- Ryby szukają cały czas pokarmu (skubanie roślin itd. przy jednoczesnym wychudzeniu bo wiele ryb jak np. Brzanki cały czas szuka pokarmu) - za mało pokarmu.
- Ryby są wyraźnie chude - za mało pokarmu.
- Ryby dość szybko reagują na pokarm, nie są za chude ani za grube(z wyjątkami) - dobra ilość pokarmu.
Głodówke jest jak najbardziej wskazana, gdy ryby dostają za dużo jedzenia. Jeżeli są zbyt chude i/lub osłabione głodówka jest niezbyt dobrym pomysłem.
"Ekipa sprzatająca" usunie tylko problem leżącego na dnie jedzenia, ale nie przekarienia ryb.
Jak wrzucam tabletkę dla zbrojników to wszystkie ryby (skalary, gurami, żałobniczki, kosiarki, i 2 krewetki szkliste oprócz razbor) walczą o nią... ale 3 ryby mam grube 2 samice gurami i jedną największą żałobniczę... czyli dalej nie wiem czy za dużo czy za mało...
Jeżeli tylko samice są grube to wszystko jest dobrze.
Jednodniowa głodówka jest dobra dla każdego-dla rybek także ;D
byle nie co 2 dzień :D
Cytat: Kamil921023 w 17.02.2009, 12:01
Jednodniowa głodówka jest dobra dla każdego-dla rybek także ;D
Klikudniowa też. Ryby spokojnie tydzień wytrzymają bez jedzenia. Także z tą częstotliwościa karmienia nie przesadzajcie ;)
My karmimy raz dziennie (teraz jak Emi jest w domu to pewnie ze 2 razy). Od czasu do czasu głodówka (zazwyczaj weekendy jak wyjeżdżamy)
W tej sytuacji najlepiej pasuje powiedzonko "Głodna ryba to zdrowa ryba"
Cytat: Martin w 11.02.2009, 11:47
kilka razy dziennie, malymi porcjami... tak aby wszystko zjadły.
Zgadzam się z Martinem / małymi porcjami kilka razy dziennie.
Cytat: Seboos w 18.02.2009, 11:41
Klikudniowa też. Ryby spokojnie tydzień wytrzymają bez jedzenia. Także z tą częstotliwościa karmienia nie przesadzajcie ;)
Ano dobrze odżywiane i zdrowe ryyby bez szkody dla zdrowia wytrzymają tydzień bez jedzenia, albo i więcej. A częstotliwość karmienia chyba lepiej uzależnić od charakteru ryby i sposobu odżywiania, np. szczupaka możn i raz w tygodniu karmić, a brzanki chyba lepiej(przynajmniej tak mi się wydaje) kilka razy dziennie tak, by wszystkie się najadły, a te najszybsze nie przejadły. Ale karmieć 1 raz dziennie też starczy (chyba od 10 lat albo i dłużej moje akwaria zawsze funkcjonowały przy karmieniu tylko rano).