Dzisiaj w kotniku znalazłam jedną martwą molcie. A dokładnie tylko jej połowę :cry: . Zastanawiam się jak do tego doszło. Czy rybka była słaba i zdechła i zbrojnik ją napoczął czy raczej zbrojnik ją zaatakował. Zbrojniki są jeszcze malutkie. Dziś wpuściłam tam nowego, ma około 3, 4 cm. Czy reszcie rybek nic nie zagraża? Zdarzyło sie to po raz pierwszy.
Raczej rybcia sobie padła, czasami tak bywa z maleństwami :( zbrojnik z pewnością zaczął ją dopiero po śmierci objadać :wink:
Ja u siebie mam 3 duże zbrojniki niebieskie to nawet jak duże mollys takie 6cm padaja to ich zwłok nawet jestem w stanie znaleźć zdARZA SIĘ TO BARDSZO RZADKO ŻE PADAJĄ . szukanie utrudnia mi obsada roslinna. Żyworódki często z chowu wsobnego padają zanim jeszcze dorosną , jest to wynik mutacji letalnych(śmiertelnych) nic na to sie nie da poradzić.
Inne molki mają się dobrze, mają już około 2 cm. Niestety nie liczyłam ich dokładnie, nie jestem w stanie tego zrobić, więc moze więcej takich słabszych padło i po prostu zostały zjedzone...
Ja w swoim akwa odchowuje 95% odłowionego narybku molly's ale to wymaga jednak trochę wprawy :) bo połowa to już łatwa rzecz . Sztuka polega na odpowiednim karmieniu i unikaniu pokrewieństwa rodziców.
Cytat: TramalSztuka polega na odpowiednim karmieniu i unikaniu pokrewieństwa rodziców.
A czym karmisz?
Drobny suchy pokarm , nicienie mikro, oczlik i jego larwy, puźniej małe dafnie - oczywiście żywe
Cytat: TramalDrobny suchy pokarm , nicienie mikro, oczlik i jego larwy, puźniej małe dafnie - oczywiście żywe
Hodujesz nicienie mikro i oczlika?
oczlika nie hoduje :) tylko go łowie , jest to najlepszy pokarm dla małych ryb zwłaszcza narybku. Mikro hoduje nie zabiera to miejsca i jest najtańszym pokarmem żywym do hodowania w domu. no może jeszcze muszki octówki ale w nie się nie bawię.
I proponuje popytać się niektórych sklepikarzy o mikro.Są tacy co załatwią, a chodowla jest trywialnie prosta.
Popytam, dzięki.
Dzisiaj znowu przeżyłam szok. Tym razem w ogólnym akwa znalazłam martwego neonka z rozprutym brzuchem i nagryzionym ogonem.
Oznak choroby nie było i nie ma w akwarium. Podejrzenia padły na skalary, które ostatnio baaardzo urosły. Niby miały się przyzwyczaić do neonków jeśli są z nimi od małego...
Co radzicie? Czekać i zobaczyć co dalej będzie? Pozbyć się neonków czy skalarów. Osobiście wolałabym zostawić salarki, tylko czy one mi jescze jakichś innych rybek nie wetną? Oprócz neonków najmniejszy jest samiec gupika, ale docelowo, chciałabym kiedyś też zrezygnować z gupików.
To, że skalary są z neonkami od małego nie oznacza, że te pierwsze nie zjedzą neonków. Skalar jest z natury rybą drapieżną, więc nie dziw się, że są ofiary.
Cytat: mdramskiTo, że skalary są z neonkami od małego nie oznacza, że te pierwsze nie zjedzą neonków. Skalar jest z natury rybą drapieżną, więc nie dziw się, że są ofiary.
Dokładnie. Dlatego zawsze odradzam hodowania skalarów i neonek pod "jedną pokrywa" :)
Jeśli chodzi o inne rybki, to nie powinno być między nimi i skalarami zatargów.
A i dzisiaj też znowu małą molke kosumował zbrojnik. Czy jesteście absolutnie pewni, ze on w nocy na nie nie poluje?
Zbrojniki nie polują na inne ryby. To spokojne i bardzo sympatyczne stworzonka :wink:
ta moze nie uwiezycie ale pamietam jak mialem kiedys super miot molly kolo 80 sztuk i razem z nimi do kotnika duzo ampularie w rzucilem i pojechalem do babci na nas po 3 dniach ani 1 moli nie bylo O_o
co do skalarów i neonów: moje pływają zgpdnie, ale może dlatego że:
a) sa razem od małego, a skalary wpuszczałem mniejsze niż neony.
b)ryby sa karmione codziennie robakami rużnej maści: mrożone, żywe, suche...
Cytat: jogta moze nie uwiezycie ale pamietam jak mialem kiedys super miot molly kolo 80 sztuk i razem z nimi do kotnika duzo ampularie w rzucilem i pojechalem do babci na nas po 3 dniach ani 1 moli nie bylo O_o
Pewnie zdechły a ampularia zjadła trupy. Niedopilnowany narybek nieraz robi takie figle
Napewno nie poluje. Zbrojnik dobiera sie do rybki dopiero wtedy gdy jest juz ona martwa lub półżywa !!!
no nie wiem czy zdechly bo ani 1 nie przezyl a z wiekszymi sztukami nic nie bylo :twisted: i buła
Przez kilka dni zastawałam w kotniku jedną padniętą rybkę co rano. I oczywiście zbrojnika konsumującego je. Mimo waszych zapewnień, że zbrojniki nie polują, moje zrojniki dostały nakaz eksmisji do dużego akwarium. Wyobrażcie sobie, że juz od dwóch dni nie zdechła zadna rybka. Coś mi się wydaje, że jenak zbrojniki maczały w tym palce, a raczej przyssawki. Wydaje mi się to całkie mozliwe, ze padlinozerca od czasu do czasu capnie jakąś malutką rybkę żerującą przy dnie.
Chyba jednak muszę rozgrzeszyć zbrijniki, bo po ich odejściu rybki też padają. Moze trochę rzadziej ale jednak. Dlaczego? Z ponad trzydziesty zostało mi tylko około 15. Co ja robię żle? :cry:
Może po prostu padają za słabe osobniki :?: :? Nie mam doświadczenia, ale myślę, że to dość prawdopodobne...
Ciekawa jestem ile procent narybku u was zazwyczaj przezywa?
To zależy. Ja o narybek nie dbam, samic nie odławiam, a i tak jakieś 20-40% (tak ze 20 sztuk) mi zostaje.
mi zostaje duzo z 99% jesli chodzi o molly i gupiki:] po prosto nic nie pada chyba ze jakies filtr wessie czy co
8) 8)