Witam,
krótkie pytanie. dostał się w moje ręce baniak z całym wyposażeniem (akwarium, filtr, grzałka, termometr).Tak się teraz zastanawiam, jak skutecznie wszystko wyczyścić aby przy zakładaniu swojego zbiornika nie przenieść jakiegoś "syfu", co mógł się znajdować u poprzedniego właściciela. Najlepiej by było wszystko wygotować, ale niestety to niemożliwe fizycznie do przeprowadzenia. Z tego co wiem, to za bardzo chemii również nie można używać. To co w takim razie zrobić? Wyczyścić fizycznie w miarę dokładnie i liczyć na cud, że poprzedni właściciel niczego szkodliwego (choroby, pasożyty, bakterie, itp.) nie miał? :o Szkoda ryzykować....
Czekam na jakieś podpowiedzi....
Wiele zabrudzen mozna wyczyscic woda z sola lub octem i pozniej dokladnie wyplukac
octem, ewentualnie płynem do mycia naczyń w obu przypadkach dobrze wypłukać akwarium, możesz też użyć sera pH minus do czyszczenia
Nadają się wszystkie związki bakteriobójcze, ale w większej dawce, np. nadmanganian potasu (dostępny w każdej aptece). Łatwo to potem wypłukać.
Filtra lepiej płynem do mycia naczyń nie myć. Poza tym raczej płyn nie działa bakteriobójczo. nadmanganian z apteki, MFC czy inny środek bakteriobójczy kupiony w zoologicznym będzie bardziej skuteczny.
ok. super, dzięki wielkie za info. Właśnie chodziło mi o to, jak się pozbyć tych drobnych żyjątek (bakterie, itp.), które jak wiemy potrafią się nieźle zabezpieczyć na niekorzystne warunki otoczenia. Dzięki za pomoc...
Jeszcze zapytam, jaki odcień fioletu powinien mieć mocny roztwór nadmanganianu potasu?
Szczerze mówiąc nie jestem do końca pewien, ale jeśli do przemywania (dezynfekowania) ran używa się kalium o stężeniu 0,05% (kolor purpurowy), to do dezynfekcji jakiegoś urządzenia możesz trochę mocniejszy roztwór zrobić - tak na wszelki wypadek. Czyli wyjdzie ci kolor ciemniejszy niż purpura, ale już nie wiem jak można taki odcień fioletu fachowo nazwać - po prostu może ciemniejszy fiolet ;D