Dzisiaj w swoim akwarium znalazłem dwa malutkie ślimaczki. Nie wiem skąd się wzięły. Chciałbym wiedzieć co się będzie działo jak je zostawię. Czy może lepiej ich się pozbyć?
kupywałeś jakieś roślinki z zoloogicznego w ostatnim czasie :? bo jak tak to pewnie ślimaki były w roślinkach i tak znalazły się w twoim Akwarium...
lepiej sie ich pozbyć ślimaki rozmnarzają się w bardzo szybkim tepie i zaniedługo na twoje Akwa może spać plaga śmiaczków...
Dzięki KAMILO wydałeś właśnie wyrok na te ślimaczki. :shock:
2 tygodnie temu mój wujek kupił kilka cabomb, na nich były 2 malutkie slimaczki.Zostawił je myslac ze ''a niech sobie bedą''.Dzisiaj ma w akwa z 50 tych ślimaczków i nie moze sie ich pozbyc !!Lepiej usuń je jak najszybciej!! :wink:
Hmm...skad ja to znam :?Pamiętam jak kiedyś byłam mała i tak strasznie się ucieszyłam jak zobaczyłam w moim akwa ślimaczka....nie wiedziałam że to początek koszmaru :P Rzeczywiście lepiej usunąć. strasznie brudzą wodę :?
W moich akwariach są ślimaki. Nie pozbywam się ich. W akwarium tarliskowym może się nawet przydają, ponieważ zjadają pokarm niezjedzony przez narybki. Z drugiej strony pewnie brudzą akwarium, wydalając go. :-[
Zależy jakie masz te ślimaki.
Małe zatoczki przeważnie się przynosi z roślinami i to jest zawsze kłopot z nimi. Nie są w ogóle pożyteczne, są małe, nie ogarniają tak dobrze pokarmu i glonów jak świderki (czy większych resztek jak ampularie).
Jeżeli miałbym zadecydować - kaplica - wyłapałbym do ostatniego!
jakies bocjie i po problemie;d
Cytat: rzymek1995 w 18.08.2010, 13:41
jakies bocjie i po problemie;d
rzymek nie wiesz jak duże jest akwarium, jaka obsada, jakie parametry wody, więc JAKIEŚ bocje może NAPEWNO NIE...
Zresztą zastanów się co piszesz - są 2 malutkie ślimaczki...
Jak to mówią feministki - dla jednej kiełbasy nie ma co brać do domu całego wieprza ;)
Cytat: rzymek1995 w 18.08.2010, 13:41
jakies bocjie i po problemie;d
oczywiście dla posiadaczy odpowiednio dużego zbiornika
edit:
bloniu mnie uprzedził <papa>
Jak mówi napis pod nickiem - jestem superaktywny :)
Tak, żeby nie OT - zatoczki złapać i wywalić.
Broń Boże nie kupowałbym Helenki - bo obawiam się,że zaraz też taki post będzie ;)