Jedna z moich skalarek już drugi tydzień grubieje na brzuszku - obecnie jej brzuszek jest duzy, nie powiększa się i nie zmniejsza.Najpierw myślałem, że to ciąża, ale to już za długo trwa. Czy ktoś miał podobny przypadek?
Czy to może nie puchlina wodna? A oczy nie są nabrzmiałe? Łuski na brzuchu nie stoją? Jak się zachowuje w ogóle? Apatycznie, czy normalnie?