Zacząłem swoją przygodę z krewetkami od 1 krewetki Amano i jednej redd cherry, która była w ciąży podczas zakupu. Pewnego dnia jak się jej przyjrzałem, zobaczyłem, że jajeczka zniknęły, ale młodych nigdzie nie było. Pomyślałem, że małe zostały wciągnięte przez filtr. Jednak po paru dniach młode wyszły z ukrycia i żerowały na środku akwa. Nie mam żadnych agresywnych rybek, więc sobie chodziły w tą w w drugą. I wtedy się zaczeło. Po jakimś czasie dorosły i zobaczylem, że ok. 3 samice są w ciąży. Teraz w akwa jest pełno malutkich krewetek, a kolejne 4 noszą jajeczka. Czy taka plaga może prowadzić do przerybienia? Czy są jakieś sposoby na ograniczenie rozrodu krewetek? I czy będą żyć w zgodzie z Prętnikami, które zamierzam kupić?
btw. mam akwa 90- litrowe.
nie, zresztą zawsze możesz sprzedać krewetki
w moich 72l też się mnożą na potęgę :)
ostatnio oddałem część znajomym
Prętniki powinny nieco ograniczyć ilość młodych