Witam,
odkad mam akwarium używałem testów NO3 firmy Zoolek. Ostatnio kupiłem test Sery - bo jak mówił sprzedawca dużo lepszy, dokładniejszy itd.
W głównym akwarium poziom NO3 wg testów Zoolka był około 10, po sprawdzeniu używając Sery - ponad 50. Zrobił się krwisto czerwony.
I moje pytanie: któremu wierzyć?
Dodam, że nie mam zakwitu glonów, nic mi nie zdycha, roślinki rosną całkiem nieźle, krewetka na krewetce.
Dziękuję za pomoc :)
Pozdrawiam!
Testy Zooleka na NO3 niestety są kiepskie, szczególnie jeśli używa się ich przez dłuższy czas. Ten proszek wietrzeje. Jakiego koloru jest u Ciebie?
U mnie dla odmiany sera zawsze pokazuje 0 a zoolek różnie
Cytat: matka siedzi z tyłu w 04.03.2009, 18:40
Testy Zooleka na NO3 niestety są kiepskie, szczególnie jeśli używa się ich przez dłuższy czas. Ten proszek wietrzeje. Jakiego koloru jest u Ciebie?
Kolor lekko grafitowy - szarawy.
zmień ten test na coś innego sera, jbl, tetra zoolek wypada tutaj bardzo kiepsko przy NO3 przy reszcie daje radę
mam podobny problem ale miedzy serą a jbl'em
test na PO4 sery pokazuje 0,2-0,5 a jbl'a 1,8 i wyżej
spotkaliście się z tym? którym wierzyć?
Stawiam na JBL'a - jest dokładniejszy i jakościowo lepszy. Wg mnie od zooleka i sery bardziej wiarygodny jest test Rataja, którego wyniki są bardzo zbliżone do tego co podaje JBL. Dotyczy to także pomiarów ph, kh, no3, no2.
Też mam test na NO3 zoolek'a i również nie jestem z niego zadowolony. Jego wskazania wydają się niemiarodajne (jak wyżej)...