witam
tak jak w temacie
musze wsadzic kilka nowych roslinek a stare niestety musze troche przesadzic
czy odlowic mam rybki i dzialac bez ich udzialu
czy moge byc moze przesadzac roslinki bez odlawiania rybek
nie wiem co bedzie dla nich mniejszym stresem
pomozcie
nie chce zabardzo ich stresowac
odłów je, większy stres dla nich będzie gdy będziesz mieszał w akwa ręką!
Cytat: Melmin w 05.03.2009, 15:07
odłów je, większy stres dla nich będzie gdy będziesz mieszał w akwa ręką!
po co doradzasz jak sam nie masz pojęcia o czym mówisz?!
stres to dopiero będą miały jak będziesz je ganiał po całym akwarium z siatką żeby je odłowić.
Absolutnie ich nie odławiaj!
tak tez mi sie wydawalo ze lepiej reka grzebac a one w roslinkach sie pochowaja niz je ganiec
dzieki bardzo i pozdrawiam
nie raz przesadzałem i nigdy nie odławiałem ;)
dwight ja tylko starałem się pomóc, czy to coś złego twoim zdaniem?
ja zawsze odławiam i mnie za to nie krytykuj, każdy może mieć swoje zdanie tak jak i ty.
Cytata skąd wiesz jak i w co je odławiam?
też nie jesteś czegoś pewien to nie krytykuj a ja w porównaniu do ciebie chciałem pomuc, a ty na mnie najerzdżasz odrazu...
jak już mówiłem sam tak robie i tyle nie miej nic do tego bo ja ciebie nie krytykuje a ty mnie tak, a jak masz zamiar rozmawiać takim tonem to szkoda na ciebie poprostu słów...
nie ma różnicy jak i w co je odławiasz bo to i tak jest ogromny stres dla ryb.
PS. proponuje poczytać słownik ortograficzny
Osobiste animozje proszę na PW.
Czyszczę temat ze spamu. Próby spamowania zostaną ostro potraktowane.
Proszę uważać na pisownię.
W pelni sie zgadzam z poprzednikami ze nie powinno sie odlawiac rybek bo sam dosc czesto ostatnio przesadzalem i dosadzalem roslinek i nigdy rybek nie odlawiam...nawet jestem sklonny stwierdzic ze obecnosc reki jakos im nie przeszkadza a ramirez to nawet potrafi wplynac do reki :) ....A wlasnie mi sie przypomnialo ze niedawno oddawalem do sklepu 5 brzanek wysmuklych zajelo mi prawie 1h zlapanie ich w 60l zbiorniku dosc gesto porosnietym roslinami dlatego jakos nie wyobrazam sobie wylapywania calej obsady przy probie przesadzania roslin...ale kto jak lubi:)
ja mogę dodać jako ciekawostkę, że ostatnio przesadzenie roślin wybił mi z głowy samiec p. sajica (miały prawdopodobnie ikrę złożoną w kokosie), który zaczął atakować i kąsąć z niesamowitą pasją...