Witam, Czy ktoś spotkał się z takim problemem: kupiłem kilka dni temu parke gupików. Samcowi bardzio szybko kawałek ogona odpadł (jakby ktoś odgryzł) a dziś rano samice znalazłem pływającą do góry nogami i tez ma ogonek jakby pogryziony.
Słyszałem że winna może być kwaśna woda. Czy to prawda? Co moge zrobić? Wode już wymieniłem. Prosze o pomoc! A może to jednak choroba? Nie sądzę żeby ktoś ugryzł gupiki poniewaz inne rybki sa łagodne (sumik szklisty, razbora, glonojad).
Może to jakaś choroba związana z postrzępieniem płetw...
Od zwykłego pogryzienia ogona gupiki tak od razu nie zdychają.
Napisz więcej o swoim akwarium, zmierz pH, itd.
Kiedy założyłeś akwarium?