Zaczynam się martwić o mojego zbrojnika. Jest teraz w ogólnym akwarium razem z innymi rybkami i cokolwiek nie rzucę mu na dno zostaje natychmiast zjedzone przez inne rybki, nawet pociemku. Wczoraj innego zbrojnika znalazłam (przy sprzątaniu) martwego pod korzeniem, zastanawiam się czy umarł z głodu czy mu przeprowadzka z kotnika nie zaszkodziła, mam nadzieję, ze go nie przygniotłam przy sprzątaniu. :cry:
A na karmienie warzywami nie wpadła?
Sarmik, wszystko co wrzucę na dno zostaje pożarte przez inne ryby. Często podaje brokuła i jest koło niego tak gęsto, że zbrojnik nie może się dopchać.
Wrzuć więcej...
Cytat: sir MichaelWrzuć więcej...
Chyba tak zrobię...
Spróbuj jeszcze pokarmów w tabletkach typu np. Sera Viformo. Wrzuć jedną tabletkę dla glonków i drugą dla innych. To się rozpuszcza dość powoli, więc zbrojnik powinien coś przekąsić. Możesz też sypać pokarm w więcej niż jednym miejscu.
Proponuje wrzucić gotowana marchewę czy te brokuły po zgaszeniu światła rybom.Na pewno po omacku nie zeżrą a zbrojnik bez najlepszych problemów znajdzie.
Miałem ten sam problem ze zbrojnikiem w akwarium z daniami malabarskimi i tęczowymi.
I problem skończył się... śmiercią zbrojnika.
Co prawda przeważnie udawało mi się dawać dużo gotowanego kalafiora, marchewkę czy tabletek tak aby zbrojnik coś zjadł, ale konkurenci byli tak żarłoczni i o wiele bardziej bystrzy, że chyba nigdy nie najadł się do syta.
Wreszcie sam nie wiem, ale chyba zachorował z osłabienia i po jakimś czasie zdechł. Jednak w sumie żył w tym akwarium chyba z rok.
Wniosek: lepiej trzymać zbrojniki z rybami bardziej spokojnymi (czytaj nie z karpiowatymi :) ) może trochę płochliwymi i w niezbyt liczebnej obsadzie. No i starać się czasem wrzucić jakąś przekąskę w środku nocy.
Przeczytaj tu: http://klub.chip.pl/akwaria/akk/s_kk.html
na temat SZPINAKU, jak można go na kamyku 'przypiec'. Przetestowałem i jest super. W 120-150 st. C nie przypala się. Mam piekarnik elektryczny.
Robie tak samo, tylko z sałatą, susze, miele w młynku do kawy, dodaje troszke wody, rozprowadzam ta papke na kamieniu i susze na kaloryferze.
Można do papki dodać płatków dla ryb.
Niezly patent :D Musze to wyprobowac!
@baronowa Harpia h Fretka vel Sarmik
Jak byłem mały, w podobny sposób przyrządzałem zatoczki... i wszystkie ryby zdechły na jakąś dziwaczną i straszliwą chorobę, zwaną... sraczką :shock:
CytatJak byłem mały, w podobny sposób przyrządzałem zatoczki...
Zatoczki lepsze na masełku :oops:
Cytatbaronowa Harpia h Fretka vel Sarmik
Nie kuś losu :twisted:
Cytat: HarpiaCytatJak byłem mały, w podobny sposób przyrządzałem zatoczki...
Zatoczki lepsze na masełku :oops:
Cytatbaronowa Harpia h Fretka vel Sarmik
Nie kuś losu :twisted:
1. Na masełku lepsze?... uo kurde, młody byłem, tom nie przewidział... :cry:
2. :wink:
Ale zatoczki trochę małe. Ampularia z bułką tartą zarumieniona na masełku z cebulką, to tak! :lol: :lol:
I zassssmażkaaa :twisted:
Nie miałem i nie mam takiego problemu mimo, że moje zbrojniki też zyją w akwa ogólnym - nawet się rozmnażają. Jedzą wszystko to co inne - płatki, mrożona ochotka itp. Raz na tydzień parzę duży liść sałaty (przez dobę leży w tej wodzie w garnku). Przywiązuję (lub klamerką do bielizny) przypinam dużą nakrętkę metalową i wrzucam do akwa. Wszystko ląduje na piachu - sałata udaje roślinkę (wygląda jak okazała paprotka) a po 2 nocach zostają tylko żyłkowania z liścia. 90% zjadają zbrojniki. A jak są maluchy to liść wygląda jak "popieprzony" i cału się trzęsie od pracujących ancitrusów.