Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: matijasz w 10.10.2004, 18:02

Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: matijasz w 10.10.2004, 18:02
Witam. Oczytałem się fachowej literatury nt. hodowli żywych pokarmów min. muszek owocowych i dżdzownic. Czy ktoś już hodował muszki owocowe ? Podobno jest to dobry pokarm poneiważ można hodować go cały rok, ale czy dla moich Pielęgnic Meek będzie to dobry pokarm ?Jeszcze jedno pytanie nt. dżdzownic. Chciałem sie dowiedzieć jak w domowych warunkach lub w ogródku można hodować dżdzownice (nie mówie tu o kompoście). Mam zamair karmić ryby tym poakrmem 1 maksimum 2 razy w tygodniu. Mam zamiar hodować jeszczę pare gupików dla narybku dla moich Meek w akwarium 36l, w któym tylko bedzię Pistia której korzenie bedą siegały do dna bo akwarium jest dosyć niskie.Akwarium bedzie bez dna itd.  Prosze o wypowiadanie się i opisy hodowli żywych pokarmów dla doroślych ryb akwariowych (nie odsyłajcie mnie do AKK).


Pozdro
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 10.10.2004, 18:34
Próbowałam hodować muszki owocówki, ale zawsze jak chciałam wyjąć, je ze słoika to mi pouciekały. :lol: Za to wybierałam ich larwy, białe małe robaczki, i moje rybki chętnie je jadły. Ale nie było ich za wiele. Trzeba by je hodować chyba w kilku słoikach.
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 10.10.2004, 18:41
Nie, stawia sie słoik na słoik, dolny zakrywa przed światłem, muchy przelatują do drugiego, ten sie zamyka, wlewa troche wody i potrząsa, "zupke" wylewa do akwarium.
Robiłam tam z muchą plujką dla pawic, kupowałam białe robaki i z nich lęgły mi sie owady.

Dzdżownice mam w ogródku, same sobie zyją a przy okazji przekopania wiosennego i jesiennego mam pełny słój "robaszków" które mroże albo podaje sparzone, nigdy żywe!
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 10.10.2004, 19:16
Sarmik, robiłam jak napisałaś, ale choćby w momencie nalewania wody musiałam odkryć słoik, a muszki myk, myk... :lol:  :wink:
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 10.10.2004, 20:06
bo sie nie zakręca, najlepiej służy kawałek kartonu, nim zakryć słoik a wode wlać strzykawką przez maleńkie uchylenie, potrząsnąć z kartonem, on tak łatwo nie przecieka ;)
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: matijasz w 11.10.2004, 11:33
Cytat: BeaSarmik, robiłam jak napisałaś, ale choćby w momencie nalewania wody musiałam odkryć słoik, a muszki myk, myk... :lol:  :wink:

Na szyjke od słoika można połozćyc gaze z małym dziurkami  chocby przez to lac wode


Chyba pohoduje muszki owoców dla moich meek i założe hodowle dżdzownic. A czy opłąca się hodować gupii wodzielnym zbiorniku dla narybku?
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 23.10.2004, 15:50
A jak się hoduje białe robaczki na mięsie?
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: sir Michael w 23.10.2004, 15:56
Chodzi Ci o larwy much? powiesić mięso na sznurku a pod nim postawić pojemnik. Muchy będą składały jaja na mięsie, larwy wykluwając się spadną do pojemnika.
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 23.10.2004, 16:28
Cytatpowiesić mięso na sznurku a pod nim postawić pojemnik. Muchy będą składały jaja na mięsie, larwy wykluwając się spadną do pojemnika
Hmm raczej niebardzo widze tą taktyke w prektyce  :wink:

Po pierwsze, to co wykluwa się z jaj jest wielkosci kilku milimetrów i z pewnością zdechnie w kilka minut po spadnięciu.
Po drugie, mieso ma wisieć na sznurku? Wiesz jak wygląda zgniłe mięso po dwóch dniach? Taka galaretka a o zapaszku nie wspomne.

Mięso kładziesz na talerzyk (obojetnie jaki, najlepiej nie używany przez ludzi i zwierzęta) talerz stawiasz do miseczki w której wcześniej umiescisz trociny.
Taką konstrykcje stawiasz jak najdalej od domu (na działce) w miejscu zadaszonym i zapominasz na kilka dni o niej. Dobrze jest sprawdzać co jakiś czas.
Najlepszą pożywką jest wieprzowa wątroba, błyskawicznie sie rozkłada i śmierdzi jak cholera :mrgreen:

No tak skleroza nie boli.

Mały dopisek jakby kto nie zajarzył po co trociny.
Larwy muchy po kilku dniach zjedzą mieso i zaczną wędrówki w poszukiwaniu następnego pokarmu, wtedy wpadną do trocin i przy okazji wyczyszczą się.
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 23.10.2004, 17:46
A jaka musi być temperatura? Może toto stać teraz na polu w garażu blaszku? Czy na takie zimno mięso się też rozłoży i robaczki się zalęgną?
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 23.10.2004, 17:50
Teraz raczej już za zimno, w dzień słońce świeci ale w nocy jest mróz, robale pomarzną.

W garażu  :shock:
To ja niechce tego wąchać :twisted:
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 23.10.2004, 17:55
Cytat: HarpiaW garażu  :shock:
To ja niechce tego wąchać :twisted:
Harpia, to jest nieużywany garaż i stoi daleko od domu. :lol:
Ale faktycznie chyba jest za zimno. :?
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 23.10.2004, 19:31
Jak chcesz spróbować madów dla ryb to kup porcje w wędkarskim, kosztuje koło 2,50-3zł. (u mnie 2,50zł.) dostaniesz robaczki w trocinach, czyste i żywe, tylko podejrzewam, że dla Twoich ryb będą stanowczo za duże i za twarde (mady mają twardą osłonke)
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Bea w 23.10.2004, 19:34
Po pierwsze są za duże, sama podałabym mniejsze, zanim jeszcze by urosły. Po drugie właśnie skończył się sezon na robaczki wędkarskie. :?
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: Harpia w 23.10.2004, 19:42
CytatPo drugie właśnie skończył się sezon na robaczki wędkarskie.
Tia?
No to jestem baaardzo daleko do tyłu z rybim zarciem :wink:
Tytuł: Hodowanie żywych pokarmów
Wiadomość wysłana przez: mdramski w 23.10.2004, 19:54
Zajrzyjcie jeszcze do sklepów wędkarskich, na pewno tam się znajdzie żywe robale różnego rodzaju.