Witam!
Mam problem z Gurami dwuplamistymi.
Jakiś 2 miesiące temu kupiłem parkę. Przez pierwsze tygodnie parka czuła się super. Wszędzie razem, godzinne tańce całymi dniami. Rewelka. Byłem zachwycony urokiem tych stworzeń.
Ale obecnie.... :-(
Samiec podrósł. Goni samice jak oszalały.
I to wg mnie nie jest początek tarła (temp. wody 25 stopni). Mało tego, gania ryby, które po prostu mu się nie podobają (np. molinezje). Generalnie jak ryba przed nim ucieka, to jest to impuls do gonitwy. Robi przy tym taką rozpierduchę w akwarium, ze codziennie wyjmuję z niego garść liści.
Dokupiłem zatem kolejne dwie samice, licząc na to że się może kiedyś w końcu zmęczy.
Hmm! Niestety, nic na niego nie działa. Obecnie wywaliłem gościa do kotnika, bo guraminki dostały postrzępione płetwy i obawiam się o ich zdrowie.
Co robić z takim idiotą? Przecież to raczej spokojne rybki. Czy znacie może jakiś sposób na ostudzenie mojego Gurami-destruktora? A może kupić drugiego samca? Ale wtedy to się te ryby pozabijają przecież...?
Pzd.
Tak to już bywa z gurami. Czasem trafia się taka sztuka. Najlepiej go oddaj.
ja tez proponuje oddac ta sztuke. Chyba ze masz duze akwa wtedy mozesz sprobowac z 2 lub 3 samcami.