Witam,
zauważyłem kilka tygodni temu, że na fajce CO2 w krewetkarium zrobił mi się taki nalot jak na zdjęciu poniżej. Jakby zdjęcie było w lepszej jakości to byłoby widać, że są to takie niteczki, włoski falujące nad powierzchnią spieku. Najpierw myłem fajkę w gorącej wodziej szczoteczką do zębów, później dodawałem mydła, później wygotowałem ją tak z 15 minut, teraż użyłem odkażalnika do akwarium Abioseptyny. Nic to nie daje - nalot powraca w ciągu 24h. Pojawił się ostatnio na części korzenia. Szyby, rośliny są od niego wolne. Zacząłem robić małe podmianki 2x w tygodniu. Parametry wody są w porządku. Akwarium jest dojrzałe.
(http://img10.imageshack.us/img10/3184/fajka.th.jpg) (http://img10.imageshack.us/my.php?image=fajka.jpg)
Proszę o pomoc i poradę :)
że na korzeniach wychodzi śluz to wiem ( jeżeli to śluz )
ale żeby na fajce?
mały glonojad powinien sobie z tym poradzić