Trzy dni temu zarybiałam akwarium 63l (3gupiki 4kiryski i 2molinezje żaglopłetwe - już wiem że to dla molinezji za małe akwarium ale nie mogę oddać chorych rybek); pH=7.5 temp=26C, dziś zauważyłam że jedna z molinezji nie używa lewego skrzela i "oszczędza" lewą płetwę, prawe skrzele ma bardzo czerwone, aż prześwituje przez skórę i mocno otwiera jego pokrywę, zrobiła się osowiałą i praktycznie cały czas pływa przy powierzchni, chowając się za liśćmi wysokich roślin. Praktycznie nie ma apetytu. Nie zauważyłam żadnych innych objawów. Trochę poczytałam i wygląda mi to na przywry ale kompletnie się nie znam i nie wiem co z tym robić. Poradźcie coś!!!
Wodę mocno napowietrzam. Reszta rybek wygląda ok. Czy mogą się zarazić?
Przydało by się zdjęcie ale jeżeli uważasz że to przywry to rozpocznij kurację Sera mycopur + jako działanie wzmacniające Sera ectopur. Może to tez być bakteryjna martwica skrzeli i na to Sera baktopur + równocześnie Sera baktopur direct . Mogą się zarazić.
Niestety nie udaje mi się zrobić wyraźnego zdjęcia :( , a biedna rybka rano zaczęła stroszyć płetwy, teraz wygląda troszkę lepiej, pływała po akwarium ale wciąż nic nie je. Jak odróżnić czy to pasożyty czy bakterie?
nie dostałam żadnego z tych preparatów :(, ale mam środek odkażający, który koleś w sklepie kazał dolewać mi do wody raz w tygodniu, podobno oczyszcza wodę z bakterii i robi miejsce bakteriom nitryfikacyjnym, rybka czuje się lepiej ;D zauważyłam że zaczęła używać tego chorego skrzela, ożywiła się, pływa po całym akwarium i próbowała nawet coś zjeść, w tej chwili obgryza roślinki ;D Wygląda na to że z wodą było coś nie tak, sprawdzałam pH, jest trochę podwyższone ale dopiero jutro będę miała porządne testy i dowiem się dokładnie co jest nie tak
Prawdopodobnie jakiś antybiotyk,ale przy okazji nawciskał Ci farmazonów jeżeli ten środek likwiduje bakterie to wszystkie jakie masz nitryfikacyjne też,nie robi selekcji jedne bakterie na prawo i zginą a drugie na lewo i będom żyły.W akwarium żyją różne szczepy bakterii i sobie nie przeszkadzają,więc jak robi to miejsce dla tych nitryfikacyjnych?bo nie kumam. To na pewno nie pH tu masz linka do objawów jakie są przy zbyt radykalnym poziomie pH,zarówno w dół jak i w górę.
http://users.interblock.pl/~fotoakwarium/archiwum/a84/a84,5.html
Zazwyczaj coś nie tak jest z nowymi rybami dlatego powinno się najpierw nowe nabytki dawać na kwarantannę kiedy je kupowałaś, i które ostatnie?
Ostatnie kupiłam te molinezje, to było 13.03.2009, kiryski i gupiki kupiłam tydzień wcześniej i wszystko było z nimi ok. Molinezji też już się poprawiło, z tym skrzelem wyraźnie coś jest nie tak ale drugie skrzele (to które było takie czerwone) wygląda już normalnie (tak jak u samczyka) rybka zaczęła normalnie jeść i pływać, czasem nawet odgryzie się samcowi jak jest zbyt nachalny:P
Na wszelki wypadek sprawdziłam pH jest 6,8 to chyba w porządku
Skrzele raczej nie wróci już do poprzedniego stanu,po prostu kupiłaś ryby zakażone na których nie było jeszcze widać oznak choroby,a stres związany z nowym akwarium osłabił je na tyle że choroba się uaktywniła. Jeżeli chcesz trzymać ryby i żeby były zdrowe to musisz mieć drugie akwarium na kwarantanne i tam najpierw wpuszczać nowe nabytki. Odczyn może być chociaż lepiej dla twoich ryb jak by miał 7,5.
Dzięki za rady, niestety parę dni temu rybce nagle się pogorszyło i jeszcze tego samego dnia odeszła :( Reszta wygląda w porządku.
Cytat: noir^_^ w 19.03.2009, 18:58
Na wszelki wypadek sprawdziłam pH jest 6,8 to chyba w porządku
zdecydowanie nie, dla twoich ryb pH poniżej 7 jest niewskazane. Molinezje lubią twardą i zasadową wodę. Dobrze jest ją tez trochę posolić - są wtedy zdecydowanie odporniejsze.