Witam serdecznie.
Od razu chciałbym zaznaczyć że jesli podobny temat istnieje to proszę modków o dorzucenie mojego posta do tegoż tematu.
Zacznijmy od początku czyli od parametrów wody.
pH - 6,8
GH - 16
KH - 4
NO2 i NO3 poza skalą
Wszystko mierzone testami firmy Rataj.
Dzisiaj 16.03.2009 pojawiły mi się na listkach lilaeopsis długie czarne nitki. Najbardziej widoczne to było na liściu który oderwał się od reszty i popłynął ku górze
(http://images45.fotosik.pl/85/c3aa68bbbd29fa5em.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c3aa68bbbd29fa5e.html)
Dodam że bimberek CO2 chodzi 10h/dobę. Nie mogłem się powstrzymac i od razu tałatajstwo znalazło się pod mikroskopem. Oto zdjęcia
1. Pogląd ogólny na łobuza
(http://images41.fotosik.pl/81/ff7479c51bdda399m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ff7479c51bdda399.html)
2. Zbliżenie na sposób zamocowania na liściu
(http://images50.fotosik.pl/85/3c420fffae383550m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3c420fffae383550.html)
Jeżeli ktoś ma możliwość zidentyfikowania czorta to prosiłbym o pomoc. Nawet ciekawie toto wygląda w akwarium ale chyba nic dobrego nie wróży:)
Czekam na odpowiedzi