Dzisiaj otrzymałam zakupione niedawno kilkanaście krewetek babaulti oraz 4 wielkie amano..i chyba ze dwie małe..tak dokładnie to nie wiem.
Wpuściłam je do zbiornika. Amanki schowały się za filtr a babaulti wpuściłam do jaskini, którą zabezpieczyłam przed papuzimi (ale wyjść krewecie same spokojnie mogą).
I teraz się zastanawiam..
1. czy możliwe żeby kosiarki zjadły mi malutkie krewetki? Bo jakoś strasznie się podkręciły ich widokiem i trochę wkoło nich krążyły.
2. jak oddychają krewetki? Powietrzem pobieranym z atmosfery czy z wody? Myślałam, że z wody, ale jedna amanka już wybrała się na spacer i doszła przez cały pokój aż do drzwi wyjściowych zanim ją spostrzegłam i chyba nic jej nie jest.
3. czy amano nie zjadają babaulti?
1 a duże są te kosiarki? wiem, że bocje wszystkie poza najmniejszą odmianą wciagną krewetki
2 tak samo jak większość ryb tlenem z wody, aczkolwiek potrafią tez pewnie oddychać atmosferycznym skoro wychodzą i żyją - umrą jak wyschną
3 nie, mam od początku 4 amanki jakiś czas temu rozmnożyły się redki i baubaulti, amanki nie są zainteresowane innymi krewetkami na bananie nawet nie przeszkadzają im redki włażące "na barana", małe krewetki mogą zjeść inni mieszkańcy Twojego zbiornika, ale krewetki sa bardzo szybkie - jeśli maja dużo kryjówek, mchów i gęstą roślinność większość przetrwa
1 skoro skalary wcinają krewetki to kosiarki też potrafią
2 zabezpiecz akwarium bo krewcie czasem lubią uciekać (oddychają tlenem z wody)
3 mogą je ganiać jeśli znajdą jakiś pyszny kąsek ale krzywdy nie zrobią
Kryjówki krewecie mają, nie za dużo, ale porządne. Jeśli dodatkowo piszecie że krewecie są szybkie, to papuzie im raczej nic nie zrobią .Jednak o te kosiarki trochę się martwię. Mają po około 5cm, ale wcisną się niemal wszędzie. Chociaż główną kryjówkę krewetek starałam się tak zabezpieczyć żeby i kosiarki tam dostępu nie miały..no ale nie wiadomo.
Tak zrobiłaś kryjówki specjalnie dla krewetek tylko czy one wiedzą że mają się tam chować a nie wałęsać się samopas po akwa ? .Młode krewecie pewnie się schowały i wyjdą za jakiś czas .
Babaulti do głównej kryjówki od razu wpuściłam..i tam siedziały..a dziś to nie wiem, bo nie widziałam ich..za to kiryski podpływały i z ciekawością się przyglądały nie wchodząc do tej jaskini (a zwykle to tam często myszkowały) więc chyba krewecie nadal tam są. Niestety wystarczyła jedna nocka i straciłam 4 amano a były 4-5cm wielkości :( .Wszystkie wyszły z akwarium (nie mam pokrywy a nie sądziłam że one nie będą chciały u mnie mieszkać) . Znalazłam pozasuszane, martwe w różnych kierunkach od akwa :( .Nie jestem pewna,ale jedna amano może być z babaulti..ale to się okaże. Amanek więcej nie kupię..trochę przerażające te wielkoludy..