Znajomy ma problem z bojownikiem, zachowuje się normalnie, ale ostatnio dostał brzucha jak żyworódka w ciąży. Przekarmienie raczej odpada. Nie wiecie co może być ? To akwarium ma ok. 15 litrów, parametry wody nieznane, temp. 27 st.
Miałem podobny przypadek z gupikami z samiczkami. Pływały ,ale później siedziały na dnie z dużymi brzuchami, myślałem że są w ciąży a później patrze, pływają do góry brzuchem (zdechłe) nie wiem czy to może nie posocznica bo sam ostatnio mam z nią problemy.
Tylko, że on nie siedzi na dnie. Po prostu ma wielki brzuch.
łuski nastroszone ?
...albo wytrzeszcz oczu??
Nic z tych rzeczy. Jedynie brzuch jak balon. Posocznica raczej wykluczona.
To może byc po prostu pierwsza oznaka tej choroby,jednakże wiem że czasem jest to przyczyna otłuszczenia starej ryby. Takie miał makropody mój kumpel, dwa samce i samice wyglądały jak chore na puchline jednakże żyły sobie spokojnie choć na tarło już się w ogóle nie nadawały(mimo moich usilnych prób).
No, też tak uważam. Znajomy ma go już pół roku, ale kupowany był w zoologicznym jako dorosły osobnik. Niedawno miał takie objawy, że leżał na boku i miał problemy z pływaniem, ale przeszło. Po miesiącu jest problem z tym brzuchem. Podejrzewam, że po prostu pan bojownik ma swoje latka. Poza tym z bojownikiem przebywają trzy gupiki i nic im nie jest.
a czym go karmi :?:
A różnie. Daje pokarm Tetra Betta dla bojowników. Czasem dorzuca mrożoną dafnię. Karmi raczej oszczędnie, w sumie tu nie mam się czego przyczepić. W sumie bojownik cały czas zachowuje się normalnie, a taki stan trwa już od ok. tygodnia. Żadnych zmian.
No właśnie,mój znajomy preferował karmienie tylko złowioną żywą rozwielitką a w zimie oczlikiem i sercem wołowym.Stąd nie przyjmowałem do wiadomości że że je przetłuscił(mimo wyraznego wyglądu) i próbowałem je rozmnażać lecz bez skutku. A jednak musiałem się poddać i mu powiedzieć wprost że są za stare i za "tłuste" na tarło. :lol:
Mialem identyczny problem z bojownikiem (samica). Miala spuchniety brzuch a poza tym wszystko w normie: mormalnie wygladala,zachowywala,normalnie jadla. Nie mogla byc otluszczona bo jadla to samo co inne bojowniki , a one nie mialy takich problemow. Niestety po ok 2 tygodniach takiego stanu samiczka padla. Nie pojawily sie zadne inne objawy.
Dzisiaj bojownik dostał jeszcze jakiegoś bielma na jednym oku. Brzuch jest nadal. Jego dni są już chyba policzone :? Normalnie pobiera pokarm, ale aż żal patrzeć, był taki piękny...
Szkoda zwierzaka ale co zrobić...Ja do dzisiaj nie jestem w stanie wyjaśnić czemu niektóre moje bojowniki dostawały takiej jakby pleśniawki wokół pyska (tylko i wyłącznie) po czym po czasie padały nie mogąc po prostu nabrać powietrza.Okrutnie to wyglądało ale żadne kapiele i dezynfekcje ran nie pomagały.Podejrzewam że ichtiopatolog by miał problemy ze stuprocentową diagnozą a co dopiero my.Czasem tak chyba po prostu być musi...