Zaobserwowalem, ze dolne liscie wywlocznika powoli zolkna i odpadaja. O dziwo podczas wlaczonego swiatla babluja, a te zdrowe znacznie slabiej. Podobnie jest z niektorymi liscmi nurzanca. Czemu tak sie dzieje? No i dlaczego te dolne liscie roslin lodygowych obumieraja? Swiatla jest duzo, podaje CO2 i nawozy. Niby wszystko jest ok, a jednak... :-\
Przy rozpadzie rośliny oddają CO2.
Cytat: Muchomorek w 20.03.2009, 11:57
Przy rozpadzie rośliny oddają CO2.
To może lepej nie sprzątać w akwarium? ;D
fotosynteza
6H2O + 6CO2 + energia świetlna → C6H12O6 + 6O2
ale również reakcja odwrotna rozpadu
C6H12O6 + 6O2 → 6CO2 + 6H2O + energia
Gdzieś czytałem, że najlepsza jest świeża np. trawa, zdrewniała już jest bez sensu, bo długo leży i prawie się nie rozkłada.
Kosisz trawę i wrzucasz ją do worka i do oczka, nawozisz w ten sposób w CO2. Nie wiem tylko, jak długo warto ją trzymać.
Na stawach koszą młodą trawę z wałów i wrzucają do stawu już nie wybierając.
Obornik też jest niezły, ale w akwarium się nie sprawdza ;)
A moze mi ktos powiedziec czemu dolne liscie roslin marnieja? :-\
bo nie są jej potrzebne w procesie fotosyntezy, ponieważ światło głównie pobierają liście bliżej powierzchni
A czy gdyby wiecej swiatla docieralo do dolnych lisci to mialyby szanse sie zachowac? Czy wzbogacone podloze zwiekszyloby te szanse?