No i zaczyna sie.
Mialam 8 razbor z giełdy. Teraz padły dwie. Ryby zachowuja sie."niemrawo", pływają jakby były w "mazi"., przy tafli wody czasem.
Parametry wody - No2 - niewykrywalne, No 3 - ok 15 . Tak bylo wczoraj i dzis rano : teraz nie ma sensu robic to swiatlo sztuczne zmienia wszystko.
Trzy dni nie miałam pokrywy, jak dziś zaświeciłam 15W plus odbłyśnik to jedna się na moich oczach przekręciła do góry brzuchem i gdzieś popłynęła ( nie mogę jej znaleść)
Dwa dni temu robiłam 10% podmiany ( mam dużo gnijących rośłin, akwarium wygląda jak koszmar i wogóle:/)
Nie wiem czy cokolwiek mogę zrobić z tymi razborami.Czy jest sens włączać pokrywę wogóle?
W sklepach w których byłam powiedzieli mi że tak bywa ze zwierzętami z giełdy..
Pff
Cytat: Atria_C w 20.03.2009, 18:50
No i zaczyna sie.
.Czy jest sens włączać pokrywę wogóle?
Pff
A co ma piernik do wiatraka?? Przeciez zeby cos zdiagnozowac chorobe czy jej przyczyne, musisz rozpoznac objawy...chcesz zaciemnic akwa i poczekac az w niewiedzy wszystko Ci padnie i zaczniesz od nowa??
Nie kumam troszke ,ale chyba nie obwiniasz o to swiatla??
pozdr
a co za zielsko posadziłas? moze same emersyjne zielsko nabyłas i teraz liscie sie dusza pod woda i zanim to sie unormuje i wypuszczą nowe submersujne to troche potrwa
a razbory mogły byc juz z jakims defektem kupione i teraz jak zmieniły sie warunki srodowiska są osłabione i wychodzą choroby. Czasami wystarczy przemrożenie, w koncu nie wiesz w jakich warunkach przebyły drogę od hodowli do giełdy
Nie,nie obwiniam.
Rośliny i tak mam pognite przez brak pokrywy. Żeby było śmieszniej nie działa mi napowietrzacz w filtrze. Co do pokrywy, odniosłam dziwne wrażene że coś rybam9 jest nie tak a jak podświetlam to już zupełnie dostają głupawki:/ Zastanawiam się czy nie fundnąć sobie desczownicy
Co do roślin - mam rośliny z przycinki wiec powinno być O.K Po prostu odpowiedź "bo ryby były kupione na giełdzie"wydaje sie zbyt prosta
Kirysy - skądinąd też wrażliwe rybki, mają się fantatycznie (póki co)
Przez kilka dni miałam niższą temperaturę ( jakie 22 stopnie, bo mi grzałka nie wyrabiała), no ale bez przesady
Eh, zdychają jak szalone. Wydaje mi się że są bardzo osłabione - kiedy włączam światło trochę się stresują a nie wszystkie to wytrzymują (na chwile włączyłam światło już mi się natępna przekręciła)
Zrobię jeszcze jedną podmiankę wody i ustawię wyżej filtr...
Zrobiłam co mogłam zrobić: lekkie napowietrzacznie (ruch tafli wody) plus podmianka. Więcej pomysłów nie mam. Nie ma senu lać toxiviec czy innych cudów skoro No2 i No3 sa dobre. Z metalami ciężkimi też nie powinno być problemu przy tej twardośći wody.
Atria_C - amoniak
Testu na NH3 akurat nie mam.
Gdyby to było jednak Nh3 myślę że z kirysami byloby coś nie tak.Nie wiem jak szybko się akumuluje amoniak ale w ciągu trzech ostatnich dni robiłam dwie podmianki po 15% - więc czy możliwe jest że stężenie letalna tak szybko by wzrosło?
ZZanim kupiłam te razborki na giełdzie kupiłam jedną w sklepie - żerowała, była bardzo aktywna. Te z giełdy od początku pobierały pokarm bardzo rzadko,niechętnie i byłby "osowiałe".
Czy to prawda że w nocy rośliny pobierają 02 i wydalaja Co2 (jakby odwrócona fotosynteza, bez światła?) Ja tego dobrze nie pamiętam z biologii. Bo jeśli ak jest , to możliwe że kiedy nie miałam pokrywy od wtorku trochę tego Co2 się nagromadziło. Kirysom nic się nie stało bo pobierają powietrze atmosferyczne. W każdym razie taką mam hipotezę..
Co zrobiłam? Ano jeszcze jedną podmiankę, delikatnie napowietrzanie + włączona świetlówka.
Nie świecę ostrym światłem, mam dużo roślin pływających więc dla razbor optymalne rozproszenie światła (dodatkowo światło ciepłe). Teraz jestem w domu,zostawiłam chłopaka z akwarium... Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądało.
Cytat: Atria_C w 21.03.2009, 14:04
. Bo jeśli tak jest , to możliwe że kiedy nie miałam pokrywy od wtorku trochę tego Co2 się nagromadziło.
ja nie miałem pokrywy 2 tygodnie i nie było ofiar w rybkach (nadal nie mam ale mam światło).
a jeśli nawed co2 jest za dużo to przecież nie umierały by odrazu po zapalaniu światła...
to bardzo dziwne...
Ala ma racje.To jednak może być amoniak w takim razie. Dodałam - tzn,mój chłopak wg. instrukcji - roztworu soli jak pisze Diana W. Dość szybko dorobiłam się tutaj wątku - zastanawiam się jednak dlaczego kirysy ten amoniak ( zakładająć żę to NH3 ) ignorują - czy to związane z innym sposobem oddychania?
Qrcze, ludzie wpuszczają krewetki do LT (nie mówiąc już o rybach) w dniu zalania i jest O.K, oczywiście w moim akwarium musiał być masowy pomór :-\
Nurtuje mnie też wysokie stężenie przy podmianach wody.
Cytat: Atria_C w 21.03.2009, 14:04
Testu na NH3 akurat nie mam.
Gdyby to było jednak Nh3 myślę że z kirysami byloby coś nie tak.Nie wiem jak szybko się akumuluje amoniak ale w ciągu trzech ostatnich dni robiłam dwie podmianki po 15% - więc czy możliwe jest że stężenie letalna tak szybko by wzrosło?
ZZanim kupiłam te razborki na giełdzie kupiłam jedną w sklepie - żerowała, była bardzo aktywna. Te z giełdy od początku pobierały pokarm bardzo rzadko,niechętnie i byłby "osowiałe".
Czy to prawda że w nocy rośliny pobierają 02 i wydalaja Co2 (jakby odwrócona fotosynteza, bez światła?) Ja tego dobrze nie pamiętam z biologii. Bo jeśli ak jest , to możliwe że kiedy nie miałam pokrywy od wtorku trochę tego Co2 się nagromadziło. Kirysom nic się nie stało bo pobierają powietrze atmosferyczne. W każdym razie taką mam hipotezę..
Co zrobiłam? Ano jeszcze jedną podmiankę, delikatnie napowietrzanie + włączona świetlówka.
Nie świecę ostrym światłem, mam dużo roślin pływających więc dla razbor optymalne rozproszenie światła (dodatkowo światło ciepłe). Teraz jestem w domu,zostawiłam chłopaka z akwarium... Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądało.
Nie no sory Atria ale podobnie bzdurnych teori jak w tym poście to dawno nie widziałam , nawet mi się nie chce poszczególnie do tych stwierdzeń odnosić i tłumaczyć czemu sa bzdurne . Napiszę tylko że nie zgadzam się z niczym .
Jestem prawie w 100% pewna że to NH3 jest przyczyną tej sytuacji to co piszesz o świetle kiryskach i rasborach ze sklepu i podmianach w żaden sposób nie zaprzecza teorii zatrucia amoniakiem. Co zrobić teraz wg. mnie : 1. nic -czekać większośc ryb padnie zostaną pewnie jakieś - najtwardsze, 2. podmiana teraz 50% , zaczynasz schodzić z Ph do 6,8 ,mierzysz NH i kontrolujesz je , oraz mierzysz No2 i kontrolujesz bo imo bardzo możliwe że zacznie wzrastać w najbliższych dniach.
Co do hipotez (teorie to to nie były w żadnym razie ;))- w porządku ala, nie są jakoś dokładnie przemyślane. To po prosu wszystko co mi przyszło do głowy, dobrze,że obalasz. (wolę konstruktywną krytykę niż wprowadzanie w błąd)
Wyczytałam że jony chlorkowe konkurują w absorbcji do rybich skrzeli z amoniakiem (?) więc mam nadzieję, że sól pomoże. Testy No2 ( do dziś rano - zolciutkie) k iedy wroce do Krakowa to sprawdze jeszcze raz. Poprosze chlopaka o jeszcze jedna podmiane.w poniedziałek zobaczę co się dzieje z pH.
to rzeczywiscie by pasowało to co Ala ci podpowiedziała i ma to wyraźny związek z światłem
w nocy rośliny pobierają tlen i wydalają CO2 oddychają jak każdy inny żywy organizm
wzrasta stężenie CO2 i to powoduje zakwaszenie wody a gdy woda jest kwasna to z jonów amonowych nie powsataje amoniak
gdy zapalasz światło to rośliny pobierają CO2 i wzrasta zasadowość wody co powoduje przekształcenie jonów amonu w amoniak który jest silnie trujący dla ryb i powoduje ich śnięcie
myśle że akwarium dopiero bedzie dojrzewało i to dopiero początek kłopotów
Nie wiem,światło były inuicyjne - ala napisala że stek bzdur, kłócić się nei będę;)
Wiesz,to jest akwarium Low-Tech. Dojrzewa trochę i inaczej i w założeniu duużo szybciej niż HT. Tym barziej mnie martwią te "ekscesy". Pomyślałam że oświetlenie mogło wpłynąć pośrednio - większa ilość martwej materii organicznej i te sprawy.
Tym bardziej że na prawdę nie jestem osobą która nie wie co to jest proces dojrzewania - przynajmniej w zarysie - i która nie wie do czego służą testy. Jest tp dla mnie bardzo przykra sytuacja:/
Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie - w każdym razie nie powinno być w akwarium na glebie problemu z brakiem batkerii nitryfikacyjnych.:/
Cytat: Pethro w 21.03.2009, 16:21
to rzeczywiscie by pasowało to co Ala ci podpowiedziała i ma to wyraźny związek z światłem
w nocy rośliny pobierają tlen i wydalają CO2 oddychają jak każdy inny żywy organizm
wzrasta stężenie CO2 i to powoduje zakwaszenie wody a gdy woda jest kwasna to z jonów amonowych nie powsataje amoniak
gdy zapalasz światło to rośliny pobierają CO2 i wzrasta zasadowość wody co powoduje przekształcenie jonów amonu w amoniak który jest silnie trujący dla ryb i powoduje ich śnięcie
tak to wszytko racja - Ale chyba nie myślisz że pstryknięcie guziczkiem i włączenie switlówki powoduje tak nagły wzrost Ph i co za tym idzie toksyczności Nh że ryby padają w chwile po zapaleniu światła! To proces stopniowy nie z sekundy na sekundę - pozatym z tego co pamiętam z innych wontków Atria ma tak zasadową wodę że takie zaciemnienie może spowodować nieznaczny spadek PH ale nie aż taki aby odczyn wody się zmienił na kwaśny!
Atria co do szybszego dojrzewania LowTechów i wpuszczania ryb od razu po zalaniu już się wypowiadałmn w innym Twoim wontku ...ale powtórzę : również czytałam takie opinie ( bakterie w ziemi brak całkowity brak No2 itp) ale z doświadczenia wiem ( a mam w tej chwili trzecie akwarium na ziemi w fazie dojrzewania właśnie teraz) że proces dojrzewania przebiega normalnie ! No2 jest wykrywalne jak w każdym innym akwa ( u ciebie podejrzewam że pojawi się za klika dni) , mało tego nigdy nie wiesz jaki jest naprawdę skład tej ziemi i przy zalewaniu tego akwarium może się sporo ciekawostek uwolnić z ziemi do wody np. właśnie Nh i to w sporych ilościach -takich o jakich na samym żwirze nie ma co śnić . I tak jak mówi Pethro kłopoty mogą sie dopiero zacząć.
Pff, przerwało mi sesję podczas pisania.
Bardzo dziękuję Wam za pomoc. Szkoda,że tak to się stało. Przejrzałam mnóstwo stron na temat LT, poczyatałam sobie w książkach..niesety w moim przypadku praktyka okazała się zupełnie inna, Zmyliło mnie także niewykrywalne stężęnie No2 przez 6 dni..
Dobrze przynajmniej,że nie wpuściłam pełnej obsady docelowej ( dzięki ala)
No cóż, zostaje mi teraz to piwo wypić i mierzyć paramtery. Kiedy dołożę drugą świetlówkę (panów w sklepie przerósł mój statecznik ::) ) zrobię zdjęcia i wstawię do działu "nasze akwaria" , może komuś się to doświadczenie przyda.
Mam jeszce pytanie jedno: czy dobrze pamiętam że masz warstwę ziemi ( nie miesznej z niczym) a na to bezpośrednio floran filtusa?? czy żwir ? czy jak?
Hmm... to bardzo dziwne... ja, kiedy zakładałam akwarium na ziemi, wpuściłam po 2 dniach krewetki. Mierzyłam parametry przynajmniej raz dziennie, a przeważnie dwa razy, rano i wieczorem. Azotyny i amoniak czasami były wykrywalne, choć na bardzo niskim poziomie, ale nic się z krewetkami złego nie działo; kupiłam ich mało i byłam w stanie wszystkie zobaczyć i policzyć, więc wiem to na 100%.
Mam ziemię doniczkową (athena) plus zwykły żwir o granulacji 2-4mm
Ja też mierzyłam parametry :/
Razborki są wrażliwe ale krewetki niby też..Niemniej - stadko padło i bardzo tego żałuję.
Przepraszam, że odgrzeję ten wątek, ale ja mam teorię co do tych razbor. Ostatnio do mojego akwarium gdzie pływało już 8 dorosłych osobników, dokupiłem jeszcze dziesięć sztuk. Po 3 dniach ostrej walki z 18 szt zostało 5. Najciekawszym jest, że tak jak u Ciebie nic złego nie działo się ani z parametrami wody, nie było też NH3. Narybek gurami (20szt. po 4cm) i dorosłe okazy nawet nie zareagowały, żyją wszystkie, to samo krewetki.
I tutaj miejsce na moją teorię, czy ryby które kupiłaś były może od jednego z hodowców z Krakowa?! Bo moje były. Nazwiska nie podam dopóki nie potwierdzisz czy Twoje rybki to też krakuski były.
PS
(Nie pierwszy raz z resztą padły mi rybki z tej konkretnej hodowli i więcej tam nie kupię.)
Cześć
Tak, moje ryby były z Krakowa, kupiłam je na giełdzie na Balickiej. Niestety nie wiem z jakiej są hodowli.
Co do paramterów, po tym pomorze, zrobiłam testy jeszcze raz: nic złego się nie dzieje, nawet pH się jakoś strasznie nie waha.
No2 - niewykrywalne od początku założenia akwarium, amoniak - też.
Kirysy mają się fanastycznie i żerują (kupiłam je także na giełdzie z razborami) Miałam wyrzuty sumienia że zatrułam ryby NH3 ( a tak się cieszyłam że założę akwarium..) Jednak dziwny jest brak reakcji kirysów, też wrażliwych rybek.
Jedna z tych razbór była ze "zwykłego" sklepu akwarystycznego w Galerii (kupiłam "na próbę") i też padła. Więc sama nie wiem co o tym myśleć.
)
Do mojego akwarium, całkowicie zdrowego, chorobę przeniosły razbory właśnie od Krakowskiego hodowcy, ujawniam nazwisko, bo w 85% o niego chodzi - Hodubski się zowie. On dostarcza w naszym regionie (tzn. południowa Polska) większą część tych rybek. Sprawdzałem w kilku sklepach i tylko w jednym nie mieli od niego. Razbory kupione dawno temu w tym innym sklepie też u mnie padły, ale po zarażeniu, czymkolwiek to było.
Tak jak Ty, do teraz nie wiem co to była za choroba i dlaczego w przeciągu 4 (3dni + po wpuszczeniu) dni od aklimatyzacji rybek wycięła niemal wszystkie - uratowałem 5 dzięki MFC. Po kuracji, bo wcześniej nie miałem szkiełek podstawkowych, pod mikroskopem już nic nie znalazłem - albo było za małe na 600x albo wymarło od odkażalnika. Poza tym ryby w LT (no w moim przypadku coś pomiędzy LT a HT), są raczej odporniejsze na wahnięcia parametrów, a i to nie mogło być przyczyną bo przecież inne gatunki mają się świetnie.
Ewentualnie, jeśli ktoś ma podobne doświadczenia odnośnie rzeczonego hodowcy, fajnie by było, żeby napisał - potwierdzi to przypadłość razbor.
Chorób moich ryb ciąg dalszy, tym razem martwica
Kiedy kupowałam kiryski i wpuściłam je do akwariumm iały takie przeźroczyste płetwy na końcach. Pryglądałam się im ale nic złego się nie działo. Dopóki dziś nie zauważyłam że mają problemy z poruszaniem płetwami brzusznymi. Jednemu płetwa boczna prawie całkiem zanikła. Tak więc 99,9 %- martwica. Jutro idę po bacopur.
Qurczę chyba założę wątek w dziale "Nasze akwaria" i tam będę się wywnętrzniać.
Ja się zastanawiam dlaczego na dzień dobry nie wymieniłas od razu 30-40% wody (nawet 50%) + dołożenie filtracji węglem aktywowanym na okres paru dni ?
To standardowa procedura kiedy trzeba działać szybko a nie wiadomo co się dzieje.
Nie ważne przy tym co ci testy pokazują, ważne to co obserwujesz.