Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Ryby akwariowe => Wątek zaczęty przez: Kruczyslaw w 21.10.2004, 19:48

Tytuł: koniec mojego aqwa ? :(
Wiadomość wysłana przez: Kruczyslaw w 21.10.2004, 19:48
to chyba tak jak w temacie :( jestem laikiem i umre laikiem  nie wiem mam juz troche aqwa  nigdy prawie sie nim nie interesowalem bylo sobie zylo  a teraz gdy sie tym troche zajolem wszystko  leglo w gruzach pzrez jakiegos bachora kolezanki mamki :( załamka  roslinki polamane, powydzierane. rybki sam nie wiem i nie chce wiedziec co przezyły fakt 2 straciłem :( jak by to bylo mało kolejne moje pretniki na ktore sie nastawilem :( jak nie jakies chorubsko to jeszcze tio nie wiem zalamka nawet  nie chce mi sie patzrec teraz na aqwa. . . moze nie był to szczyt pieknosci ale  to cio miałem w porownaniu z tym co mam  to nie ma porownania. pozakopywalem roslinki spowrotem moze cos z tego bedzie ale  to co mnie zadziwwilo to to  ze woda mi strasznie  zmetniala tak  nagle szok nie wiem co sie dzialo jak  bylem w szkole ale to byla apokalipsa chyba dla mojego aqwa  :(  jutro podmienie wode w akwarium  myślicie ze to cos da ??  dodam ze woda jest dosyc mocno zabarwiona wlasnie  i pytanie moze nie na ten dzial forum ale roslinka z jednym lisciem jest w stanie sie zregenerowac czy szkoda tracic czas ??
Tytuł: koniec mojego aqwa ? :(
Wiadomość wysłana przez: mdramski w 21.10.2004, 19:54
Nie poddawaj się. I uczul mamę, aby nikt nie grzebał Ci w akwarium. . Roślinki - nie wiem jak wyglądają, to co jeszcze Twoim zdaniem się nadaje spróbuj uratować. Ryby także ratuj. Podmieniaj teraz wodę częściej. Najlepiej by było, aby zrestartować zbiornik, ale to tylko wtedy jak masz gdzie przetrzymać ryby przez ten czas.
Gdyby mnie coś takiego spotkało to bym nieźle nagadał takiej koleżance...
Tytuł: koniec mojego aqwa ? :(
Wiadomość wysłana przez: Bea w 21.10.2004, 20:45
U mnie też początki były straszne! A to z powodu mojej niewiedzy a również nieciekawych parametrów wody  po załozeniu akwa. Parametry same się poprawiły, choroby zadnej juz dawno nie miałam, a nawet glony z którymi nie wiedziałam jak walczyć same znikają. Chyba wreszcie w moim akwa zaczyna panować równowaga. :D  Poczatki bywaja trudne, nie pozostaje ci nic innego jak przetrwać. Dla pocieszenia poczytaj sobie co kiedys pisałam:
http://akwarium.prx.pl/forum/viewtopic.php?t=2088
A teraz jedynym moim zmartwieniem jest to, że chcę mieć następne, wieksze akwarium. :wink:
Tytuł: koniec mojego aqwa ? :(
Wiadomość wysłana przez: Tomlsv w 26.10.2004, 07:56
Ja też czasem jak przyjde to widze ślady małych rączek na szybie, czasem coś wiecej jest rozmazanego :P. Ale akwa jest za wysoko i na szczescie żaden dzieciak tam reki nie potrafi włożyć :). Nerwy mnie tylko biorą bo pewnie dzieciak nawalał w baniak i rybki sie trzęsły ze strachu :(.
Proponuję Ci także umieścić akwarium gdzieś wyzej, zeby mieć święty spokój.
Tytuł: koniec mojego aqwa ? :(
Wiadomość wysłana przez: Oggy w 26.10.2004, 13:37
Oj u mie początki tez niebyły ciekawe ... bezprzerwy cos zdychało a teraz juz po siedmiu latach doswiadczenia jest wszystko dobrze :) NIE PODDAWAJ SIĘ !!!