No kurde nie wiem co mam robić ... :/
w moim 112 l przy obsadzie :
-5par mieczyków
-para molly
-20 neonków innesa
-8dan pregowanych
-12 kirysków
-3zbrojniki
.... od kiedy nie ma skalarów to właśnie problem się zaczął, samice zyworodek zaczely kocic jak dzikie i mam chyba z 50 maluchów Molly i 30 mieczyków ....:/ a ich do kibla nie wyrzuce bo nie moge... moze jakiś drapieżnik ..? ale tylko JAKI :?::!::(
W Twoim mieście na pewno jest jakaś giełda czy coś. Sprzedaj je nawet za złotówkę. Jednego skalara jednak możesz kupić.
oddałem niedawno skalary .... i juz ich nie chce
w trojmiejscie nie ma giełd :?
ludzie radzą mi brzanki sumatrzańskie (sam od dawna też marze o tych rybciach :) ) i co wy o tym myślicie?
Te brzanki to ja Ci odradzam. Nie tylko za te młode się wezmą. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że w całym Trójmieście nie ma ani jednej giełdy.
o kurde w mordę co to jest :shock:
niektóre młode sa zolte a niektore w paski jak zebra :O aaaaaa...
To może lepiej poczekaj... Może właśnie wyhodowałeś jakąś niespotykana odmianę na której zbijesz fortunę? :wink:
Do sklepu też nie chcą przyjąć małych rybek? Nawet na pokarm dla innych? Mnie w sklepie powiedzieli, że przyjmą jak je trochę odchowam, więc mam pełny kotnik. Na razie nie mam nawet sumienia karmić nimi skalarów. Poza tym w ogólnym akwa żyje jedna centymetrowa rybka i na razie skalary jakoś ją oszczędzają. :D
Popieram przedmówców. Oddaj rybki do sklepu, albo poczekaj aż troszkę podrosną i wtedy gdzieś sprzedaj. Nie wierzę, żeby w ani jednym sklepie nie przyjęli Ci rybek...
A brzanki sumatrzańskie też stanowczo odradzam. Inni wspólmieszkańcy (nie tylko małe rybki) nie byliby zadowoleni z takiej decyzji...
Hehe a tak niedawno niezmiernie sie cieszył że ma kilka par mieczyków :D
z dorosłych mieczykw owszem się cieszę ale z maluszków nie.. :/
a danio i neony nie poluja na narybek ??
absolutnie, danio czasmai pogon narybka ale narybek jest strasznie zwinny i znika mu z oczu wsrod gestych busz nurzanców :?
Poczekaj, moze selekcja naturalna, bez twojej pomocy zrobi swoje.
czekanie nic sie nie da, małe zyja i czasami pływaja pod nosem duzych i zupelnie niccccccccc (no oprocz pregowicow), kilka samiczek w ciazy...
To jak najszybciej nabądź stadko żałobniczek, 5 to minimum. Te 'cwaniary' ustawiają się pod tyłkiem samic żyworódek które zaraz mają rodzić, co w efekcie daje zero maleństw. Ten sposób wypróbowałem w kwietniu, kiedy miałem ok. 50 małych gupików. Z pewnych powodów jeden dzień ryb nie nakarmiłem, było to 5 dni po zakupie żałobniczek. I następnego dnia akwarium wiało pustką, jakby to powiedział poeta.
sir Michael, pozwolę sobie zboczyć z tematu. Kto to jest, a może raczej był... Heniek? :lol:
Ech Raffy ... To masz problem . Jak miałem barć o Ciebie hurtowo ryby to zawsze się znalazła jakaś choroba która mnie zniechęcała. Teraz sam mam sporo własnego narybku i nie mam gdzie go podchować. ..
Giełda w Gdańsku.... dobre sobie podobno dawno temu była a teraz ? Teraz można żyworódki sprzedać na Rynku we Wrzeszczu ponoć jakiś koleś bierze ale tylko takie juz duże i to za złotówke - sam sprzedaje je po 4 zł więc śmichu warte . Inny sklep powie Ci "jasne że weźmiemy i sprzedamy ale przynieś zostaw i juz sobie pójdź" no cóż mówi samo za siebie co masz robić ??? nie wiem będę mógł od Ciebie zabrac mieczyki jak juz uznasz że nie są chore ale to dopiero jak zaleje większe akwa. a To już trwa niesttey :( i tak nic Ci nie poradze mollys nie wezme bo sam mam ich teraz 150. Pozdrawiam serdecznie
choroby zawsze skads przywlekam najczęściej z bojownikami :? ale teraz nowych ryb juz nie kupuje wiec spoko :P
a co do narybkow jak podrosna to zapytam sie dziadka na pewno, on dopiero potrafi KAŻDĄ RZECZ a nawet zwierzeta sprzedać :mrgreen:
Cytat: Tramalmollys nie wezme bo sam mam ich teraz 150.
W takich chwilach dziękuję Bogu że rybek nie trzeba wyprowadzać na spacer :)
Jak ktoś ma nadmiar rybek, to może pomogłoby przygarnięcie miłego kociaka ? :lol:
mdramski ... mam papugi... dokładniej 9 ptaków... wiec nie dziekuje ;)
Cytat: Raffymdramski ... mam papugi... dokładniej 9 ptaków... wiec nie dziekuje ;)
Dlaczego ? Kotek byłby zachwycony :lol:
Cytat: mdramskiCytat: Raffymdramski ... mam papugi... dokładniej 9 ptaków... wiec nie dziekuje ;)
Dlaczego ? Kotek byłby zachwycony :lol:
To zależy od dziobów papug :wink:
Cytat: sir MichaelCytat: mdramskiCytat: Raffymdramski ... mam papugi... dokładniej 9 ptaków... wiec nie dziekuje ;)
Dlaczego ? Kotek byłby zachwycony :lol:
To zależy od dziobów papug :wink:
świeta racja :D
jak był u mnie piesek kuzynki (pekinczyk) to papugi atakowały pieska i szarpały futro dopóki nie uciekł z pokoju 8)
Wiesz, kot jest nieco bardziej wprawny w kontaktach z ptakami. Moi rodzice mają kotkę. Złapanie wróbla to dosłownie chwila, moment. Dziewięć papug może pogonić psa, ale kot to inna bajka :)
no tylko że piesek już nie żyje :( teraz ma całkiem innego psa i argesywnego ;-/ a i tak teraz już zabraniam paputom skontaktować się z innymi zwierzętami
małe żyją ... nic nie zjadło i rosną sobie ... problem się zaczyna ale pewnie kupię sobie bojowniki :mrgreen: przygoda z bojkami wraca :mrgreen:
Raffy ja tak patrzę na twój zestaw rybek pod spodem i chyba bystrzyki "serpa" by się tu prosiły.Wredne to i zadziorne jak cholera ale taki zwierzostan im pasuje im krzywdy nie zrobią.A młode żyworódki to sam widziałem jak selekcjonują.Jedno śmignięcie i młody nawet nie wie że go coś zjadło.A jak pięknie dorosłe samce tego kąsacza stroszą się do siebie i toczą małe acz nieszkodliwe dla nich utarczki.Aż miło je oglądać.
ale mam bojownika :? bojownik by je zatłuk albona odwrot :mrgreen: wiec bystrzyki odpadają
EDIT: wczoraj patrze atu narybków o wiele więcej !! :shock: a bojek Adam nie interesuje się nimi :? złapałem kilka narybków i dałem Coockerowi(bojek w 8l), ucieszyl się :mrgreen:
Cytat: Raffyale mam bojownika :? bojownik by je zatłuk albona odwrot :mrgreen: wiec bystrzyki odpadają
Nie sądzę, choć to oczywiście zależy od bojownika.
Nie znacie mojego kochanego Adama :mrgreen:
a co myslicie o czarnych fantomach, lubia tez pletwy obgryzac ?
Ja tam będę uparty :lol: i twierdzę że jak bojnik innych nie ubił to tym cholerom tym baedziej rady nie da.A fantomy to i faktycznie coś bardzo podobnego w zachowaniu do serpa ale jakby mam wrażenie troszkę spokojniejsze.
chyba sie zdecyduje na barwience czarne (fantomy), od kilku mies marze o tych rybciach ;) ile sztuk ?
Ile wejdzie :lol: A już tak poważniej to ja naprzykład zaopatrywałem się w sześć sztuk jakiś kąsaczy jeśli sugerowałem się by mieć jakiegoś gatunku jak najmniej.Po pierwsze bo od tylu czują się już jako tako jako stadko lub grupa.Po drugie bo prawdopodobieństwo że będzie kilka samic i samców jest wysokie, a po trzecie w czasie dorastania może którejś się zdarzyć śmiertelnie zachorować czy np. wyskoczyć za akwarium.A więc ja jestem za za opcją sześć sztuk jako minimum.I o ile pamiętam to na upartego można już w sklepie rozróżnić płeć rybek,zależy na jak wyrośnięte trafimy.