Wszyscy pewnie wiedzą, że niektóre nasze ślimaki i małże są u nas od niedawna, choćby przytuliki czy racicznica zmienna, przybyłe do nas z Azji. Błotniarka występuje nie tylko w Europie, ale też w Azji. Mam w związku z tym pytanie:
Czy potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowania zimowanie naszych ślimaków?
Czy ktoś zimował ślimaki?
Czytałem o przytulikach stwierdzenia, że składają pojedynczo jaja. Mam wątpliwości, bo zauważyłem jaja składane naczęściej po 4 w jednej kładce, a raz nawet 6 sztuk na raz. Czy ktoś ma podobne obserwacje?
Okazało się, że błotniarka to smakosz trzciny. Wyżarły cały środek w trzcinie, a tak już trzcina pięknie rosła...
Polecam jako ślimaka do akwarium naszą rodzimą żyworódkę, jest to ślimak uniwersalny, zjada glony z szyb, szczątki z dna, ale również filtruje wodę. Ślimak rodzielnopłciowy, można łatwo rozpoznać samca, bo ma jeden czułek grubszy i krótszy, to jest narząd kopulacyjny. To jest duży ślimak, więc typowe małe ryby go nie zjedzą, a nie będzie się rozmnażał.
(http://images44.fotosik.pl/116/d203ab6d31b79329.jpg)
Mamy chłopaczka ;D W tle średniej wielkości błotniarka.
Poniżej chłopak dostał koleżankę. Wcale się nie znali, ale od razu spodobali się sobie. ;)
(http://images38.fotosik.pl/116/4e00eb9ecef992d7.jpg)
Poniżej samica żyworódki pod wodą podczas filtrowania planktonu.
(http://images50.fotosik.pl/127/6ffab7a8162c8d31.jpg)
Nie pisz posta pod postem ;) używaj opcji zmień.
A ile on ma cm i do ilu dorasta ?
Cytat
Nie pisz posta pod postem ;) używaj opcji zmień.
Zastanawiałem się nad tym, ale jeśli się pisze jedną wiadomość na tydzień i każda inna... Jeżeli moderatorzy sobie zażyczą, to mogę scalić.
Cytat
A ile on ma cm i do ilu dorasta ?
Duży ślimak, myślę że może mieć i 5 cm i więcej (taki średni winniczek), wczoraj widziałem w jeziorze takie trzy koło 4,5 cm muszelki.
Nie musisz zimować naszych ślimaczków i małż. Jestem w posiadaniu i nie wpływa to na nie w żaden spośób ani na błotniarki ani na szczeżuje :)
Cytat: Muchomorek w 18.04.2009, 08:03
Wszyscy pewnie wiedzą, że niektóre nasze ślimaki i małże są u nas od niedawna, choćby przytuliki czy racicznica zmienna, przybyłe do nas z Azji. Błotniarka występuje nie tylko w Europie, ale też w Azji. Mam w związku z tym pytanie:
Czy potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowania zimowanie naszych ślimaków?
Czy ktoś zimował ślimaki?
Jeśli chodzi o zimowanie ślimaków, to wiem tylko tyle, że zatoczki pospolite (jako jedyny, o wile wiem, gatunek) mają czasem zwyczaj wypełzać nad powierzchnię wody, przyczepiać się do szyby i tak sobie czekać lepszych dni. Jeśli się je strąci do wody, wypełzają z powrotem. Nie jestem tylko pewien, czy jest to uwarunkowane kalendarzowo, czy tylko termicznie.
Zagrzebki z kolei robią się w niższych temperaturach po prostu nieruchawe - np. śpią sobie na dnie, czasem się budzą i trochę łażą. Przytulik jeziorny ma jakoby jesienią przemieszczać się pod kamienie, gdzie zimuje, ale ja tego nie zauważyłem.
CytatCzytałem o przytulikach stwierdzenia, że składają pojedynczo jaja. Mam wątpliwości, bo zauważyłem jaja składane naczęściej po 4 w jednej kładce, a raz nawet 6 sztuk na raz. Czy ktoś ma podobne obserwacje?
W książce Stańczykowskiej "Zwierzęta bezkręgowe naszych wód" jest narysowana kładka przytulika jeziornego z 10 jajami.
Jeśli chodzi o błotniarkę stawową, to straszny żarłok, niszczący skutecznie żywe rośliny wyższe. Odradzam, jeśli ktoś nie ma naprawdę dużego akwarium. Natomiast z utrzymaniem żyworódek przy życiu może być pewien problem - co gorsza, nie wiem, czym spowodowany. Wiadomo, że żyworódka wymaga niecałkowicie rozłożonego mułu, którym się żywi. Na plus należy zapisać żywóródce, że podobnie jak zagrzebka jest gatunkiem częściowo filtrującym.
Już wiem więcej, niż przedtem.
Żyworódki wkręcają się w muł i tak zimują, z kolei zatoczki starają się przykryć mułem "kładąc się płasko", chowają się głęboko w skorupę.
Nie zauważam, żeby błotniarki mocno niszczyły rośliny, prędzej np. taki zatoczek rogowy.
Błotniarki stawowe cierpią na pasożyty i z tego powodu giną, żyworódki są bardziej odporne na pasożyty, prawdopodobnie z powodu wieczka.
Prawdopodobnie "wkręcanie się w muł" żyworódek, o którym piszesz, jest to to samo, zjawisko, co w przypadku zagrzebek. Jeśli chodzi o zatoczki, to piszesz chyba o rogowych? Bo pospolite mogą ponoć zimować nawet wmarznięte w lód.
Zatoczek rogowy nie żywi się roślinami naczyniowymi w takim stopniu, jak błotniarka. Zresztą sam pisałeś o niszczeniu trzciny przez błotniarki. Zatoczek może, jeśli już, niszczyć jakieś wybrane gatunki roślin, np. żabiściek.
Żyworódki i błotniarki to całkiem inne ślimaki - żyworódki są bliżej spokrewnione z morskimi ślimakami (są skrzelodyszne), podczas gdy błotniarki są spokrewnione w lądowymi (są płucodyszne). Siłą rzeczy gatunki bardziej związane z lądem cierpią na pasożyty, których dalszy ciąg rozwoju odbywa się właśnie tam. Choć z jakiej przyczyny akurat błotniarki są najpodatniejsze - tego nie wiem.
Pisałem o wyjadaniu trzciny przez błotniarki, to fakt. Natomiast nie zauważam innych zniszczeń, tylko uszkodzenia kilku młodych listków.