Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Rośliny akwarystyczne => Wątek zaczęty przez: Wojtek 92 w 10.05.2009, 21:21

Tytuł: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Wojtek 92 w 10.05.2009, 21:21
Mam mały problem z roślinami ponieważ one nie rosną tylko stoją w miejscu. Akwarium 200 l żarówka zwykła jedna 40 wat druga 25 wat, temperatura wody 27-28 stopni podłoże drobne kamyki i głazy ale w innym miejscu niż rośliny. Nie nawożę ale zamówiłem kulki gliniano-torfowe czy to pomoże?? W akwarium sum opaczek, 5 skalarów 1 zbrojnik niebiewski, 7 żałobniczek, 4 kiryski spiżowe. Akwarium zalane od zeszłych wakacji. Miałem w tym akwa żabienicę ale padła zostały tylko 2 roślinki.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: mania40 w 10.05.2009, 22:00
Niestety przy takim światełku to ci tam nic nie urośnie (no może poza glonami).
Zainwestuj w oświetlenie/pokrywę? a potem dopiero w rośliny.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 10.05.2009, 23:42
nie kupuj żarówek tylko świetlówki ( na elektronicznych statecznikach)  lub diody led ( ale to trochę droższa inwestycja )
napisz jakie zielsko planujesz to mozna by ci ewentualnie doradzić ile i co lepiej kupić
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Wojtek 92 w 11.05.2009, 13:19
Narazie nie planuje nic do akwa bo mam mało kasy. Chodzi wam o jarzeniówki??
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 12.05.2009, 11:50
Cytat: Wojtek 92 w 11.05.2009, 13:19
Narazie nie planuje nic do akwa bo mam mało kasy. Chodzi wam o jarzeniówki??

Świetlówki=Jarzeniówki (podług mojej wiedzy)
Jeśli zaś chodzi o "stanie roślin w miejscu" to się nie dziw przy takim oświetleniu. Ja w akwa 25L miałem silniejszej światło od tego, które Ty masz w 200L... Jeśli nie zainwestujesz w pokrywę i świetlówki to rośliny będą ginąć. Nie ma cudów. Ja własnie zakupiłem 2x28W i 1x24W do 100L akwa :) i będę wiercił dziury w mojej pokrywie..
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: ala w 12.05.2009, 13:23
Cytat: Agnus w 12.05.2009, 11:50
Jeśli nie zainwestujesz w pokrywę i świetlówki to rośliny będą ginąć. Nie ma cudów.
Ależ są cuda Agnus a właściwie to nie żadne cuda jest możliwe trochę tylko trzeba pogłówkować nad doborem roślin  ;) bo większość zgnije niestety.
Wojtek najlepiej bedzie kupić świetlówki ale puki co nie możesz np. odsłonić zasłon? albo przysunąć akwarium bliżej okna?
Cytat: Agnus w 12.05.2009, 11:50
Jeśli zaś chodzi o "stanie roślin w miejscu" to się nie dziw przy takim oświetleniu.
tak racja, ale czy one naprawdę muszą tak rosnąć? :) Wszyscy się wciąż upierają 'więcej światła' ale więcej światła to i większe zapotrzebowanie substancje odżywcze czyli dochodzi nawożenie  Co2 , dochodzi nawożenie makro i mikro, borykanie się z niedoborami i nadmiarami i glonami a po co to wszystko? aby raz na 3 tygodnie wywalać michę roślin w kibel? Czasem lepsze mniejsze światło mniejsze przyrosty i mniej problemów :) Ale tak czy tak żarówki nie są najlepszym  rozwiązaniem :-\
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: WitekuSku w 12.05.2009, 13:52
To prawda Alu. Też zauważyłem taka tendecję. Wszystkim brakuje ciągle światła nie rozumiejąc często, że wiąże się to z innymi zmiennymi (nawożenie), które trzeba uwzględniać przy dbaniu o równowagę  w zbiorniku. Nie wolno oczywiście zapominać o wymaganiach świetlnych roślin, które mamy w zbiorniku. Ale naprawdę słuszna i ciekawa uwaga....  ;)
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 12.05.2009, 15:29
Całkowicie zgadzam się z alą utarło się przekonanie że akwarium musi być zawalone roślinami bo wtedy ryby dobrze się czują ,to bzdura totalna, akwarium to nie filmy o wojnie w Wietnamie i niekończącym się przedzieraniu przez busz. Owszem jest kila gatunków ryb które żyją miedzy roślinami, ale to stosowane jest we wszystkich prawie akwariach do wszystkich ryb.Akwarium 100 l jak kałuża nawet karpieńcokształtne żyją w większych, do połowy zawalone chwastami a rybom do pływania zostaje 80cm długości i 20 szerokości bo resztę zajmuje perz.Do tego minimum 0.7 W/l bo tak ktoś stwierdził i tak musi być.I te komentarze przy akwariach za mało roślin, dosadź roślin a czy koś z tych co tak pisze zastanowił się do czego w ogóle rybom potrzebne są rośliny? Potrzebne są do 3 rzeczy jako pokarm, jako substrat do tarła, i ewentualnie jako schronienie kiedy gania się je siatką do niczego więcej.Owszem rośliny pochłaniają związki przemiany materii ale to jest bardzo znikoma część, gdyby były w tym tak dobre to nie potrzebne były by filtry i podmiany wody.A potem pytania moje ryby źle się czują ,blakną im kolory i tak dalej i co w tym dziwnego skoro nie są przystosowane do takiego oświetlenia.Nie twierdzę że roślin nie ma być w akwarium wcale, ale bez przesady w takich litrażach jakie są spotykane to dla ryb najważniejsza jest przestrzeń do pływania.One spędzą tam całe swoje życie nie mają możliwości wyjść, a przeciskanie się całe życie przy przedniej szybie to marzenie ryb.Więc się nie przejmuj ze masz mało roślin i nie rosną ,najważniejsze że masz, bo trzeba wybrać albo chwasty, albo ryby, albo to i to w takiej ilości żeby nikt nie był pokrzywdzony. Kiedyś jak ja zaczynałem to tylko żarówki były w akwariach i rośliny tak jak teraz u jednych rosły u innych mimo starań, nawożenia i i innych czynności nie rosły.Tak było jest i będzie,ja bym Ci proponował posadzić rośliny pod żarówkami albo żarówki przenieść nad rośliny.Wtedy będą miejsca bardziej oświetlone i mniej i zobaczysz wtedy gdzie ryby wolą przebywać, na pewno nie pod bezpośrednim światłem bo tego nie lubią.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 12.05.2009, 16:40
Ja powiem tak. Rośliny potrzebują światła do fotosyntezy :) Oczywiście że każde działanie niesie za sobą tak skutki pożądanie jak i efekty uboczne nie zawsze miłe - ale takie jest życie. Jeśli ktoś kupuje rośliny to chce by rosły. Nie rosną - trzeba zbadać przyczynę. Duży zbiornik, mało światła, brak nawożenia. Przecież bez nawozu i dobrej wody a także wystawienia do okna to mało która doniczka wykluje z siebie cokolwiek innego jak kaktus.
Oczywiście są rośliny mało-światło-lubne ale to wyjątki prawda?

A glony można mieć i bez dodatkowego oświetlenia. I to na dodatek więcej niż ustawa przewiduje...
Zaczyna mi to przypominać dyskusję pt. "A ja nie lubie roślin w akwa" vs "A ja lubię dużo roślin"...
Peace :)
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: szymonw w 12.05.2009, 17:28
Cytat: Drago w 12.05.2009, 15:29Owszem rośliny pochłaniają związki przemiany materii ale to jest bardzo znikoma część, gdyby były w tym tak dobre to nie potrzebne były by filtry i podmiany wody.
sorry za wyrwanie tego fragmentu a większego kontekstu ale myślę ze jest wprost przeciwnie niż uważasz. zbyt dużą wagę przywiązuje się do filtrów, a zbyt małą do funkcji biologicznych które spełniają rośliny, w tym także glony.

a to że nie każde akwarium musi być roślinne to inna sprawa.  można się bawić w wydajne nitryfikatory, do tego denitryfikatory, częste podmiany wody itd.
jednym słowem "każdy ma to co lubi" ale i "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz".
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek w 12.05.2009, 17:53
Cytat: Drago w 12.05.2009, 15:29
gdyby były w tym tak dobre to nie potrzebne były by filtry i podmiany wody.
Da się to zrobić i nie musi być nawet busz. Bez filtra akwarium działa, tylko obsada musi być proporcjonalna do ilości wody.
Miałem małe akwarium bez filtra, testowałem przez 3 miesiące, tylko małże oraz dafnie jako filtry i do tego rośliny i ślimaki, bez ryb. Nic się nie działo, zwierzęta niedoporne na zanieczyszczenia np. chruściki i dafnie żyły w najlepsze. Ryby też by mogły, ale objętości wody na muszą być obowiązkowo dużo większe, może x5 albo więcej, a ryby też wywołują ruch wody, więc się woda miesza.
Gdyby się zrobiło płytki zbiornik ale szeroki i długi, to sądzę, że nie potrzeba dużo większego zbiornika.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 12.05.2009, 18:54
Oczywiście że rośliny potrzebują światła do rozwoju, ale to wcale nie oznacza że całe akwarium musi być oświetlone trzema czy więcej świetlówkami, mocniejsze światło wystarczy nad roślinami, a pozostała część akwarium będzie dla ryb które lepiej będą się czuły.Mi się wydaje że większość ludzi kupuje rośliny dlatego ze taki utarł się stereotyp że w akwarium musi być dużo roślin bo tak piszą w książkach i nie tylko.I patrzą na wypielęgnowane zbiorniki roślinne i mają kompleksy że tam taka roślinność a u nich nie rośnie. Ale akwaria roślinne nie mają nic wspólnego z rybami ani z biotopami z których pochodzą i z ich potrzebami, poza kilkoma gatunkami które są rozmnażane od lat w akwariach i które zostały ucywilizowane.Dlatego tak jak napisałem wcześniej trzeba wybrać albo rośliny,albo ryby, albo to i to ale żeby nikt nie był pokrzywdzony.Zgadzam się Szymonie z tymi przysłowiami. Muchomorek a masz takie akwarium założone bez filtra?
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Wojtek 92 w 12.05.2009, 18:58
Kiedyś napisałem na tym forum że rosną glony nitkowate i napisałem że mam w tym akwa 120 wat a wy powiedzieliście że za dużo to zredukowałem do mniejszej ilości światła.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 12.05.2009, 19:06
Cytat: Wojtek 92 w 12.05.2009, 18:58
Kiedyś napisałem na tym forum że rosną glony nitkowate i napisałem że mam w tym akwa 120 wat a wy powiedzieliście że za dużo to zredukowałem do mniejszej ilości światła.

Sam dopiero poznaję temat roślin w akwarium ale z tego co wyczytałem słowa mądrych ludzi - światło to tylko jeden z czynników. Poza tym "patrzaj kogo czytasz". Życie w akwarium zależy nie tylko od światła. poza tym pewnie za dużo również niedobrze tak samo jak za mało. Nie możesz liczyć tylko na pomoc na forum - czytaj więcej zanim zapytasz. A jeśli pytasz - musisz być też gotowy na udzielanie odpowiedzi nt. składu wody w zbiorniku, ilości i jakości światła, obsady, rodzaju podłoża itd..
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: WitekuSku w 13.05.2009, 11:03
Czyli cała rzecz sprowadza się do jednego: przed założeniem należy dokładnie wszystko zaplanować (jakie ryby i rośliny z ich wymaganiami) i dostosować warunki do ich wymagań. A nie, że wszystko na maxa ...
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Wojtek 92 w 13.05.2009, 14:12
Ja nie rozumiem tego czemu wszyscy na mnie najeżdżają coś się spytać na forum to od razu że jesteś jakimś "złym człowiekiem".
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 13.05.2009, 14:34
Cytat: Wojtek 92 w 13.05.2009, 14:12
Ja nie rozumiem tego czemu wszyscy na mnie najeżdżają coś się spytać na forum to od razu że jesteś jakimś "złym człowiekiem".

Hmm. Nie jesteś złym! Nie wiem czy dobrym. Ale na pewno, od dwóch postów "płaczliwym". Jeszcze bym zrozumiał jakbyś był samiczką.. ale nie..
Myślę że to kwestia podejścia do problemów i ludzi. Jeśli za każdym razem tylko się oczekuje gotowych rozwiązań, jednocześnie nie przedstawiając żadnych danych wyjściowych na dodatek bez własnej inicjatywy.. to co się dziwisz. Dobre pytanie jest więcej warte niż kiepska odpowiedź.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 13.05.2009, 18:21
Cytat: WitekuSku w 13.05.2009, 11:03
Czyli cała rzecz sprowadza się do jednego: przed założeniem należy dokładnie wszystko zaplanować (jakie ryby i rośliny z ich wymaganiami) i dostosować warunki do ich wymagań. A nie, że wszystko na maxa ...
nie koniecznie na maxa po prostu trzeba mierzyć siły na zamiary a nie zamiary na siły. Na przykład jak sie komuś wymarzy trawnik z glosi lub hemianthusa c. to nie osiągnie tego bez odpowiednich warunków dla tych roślin.
Cytat: Wojtek 92 w 11.05.2009, 13:19
Narazie nie planuje nic do akwa bo mam mało kasy. Chodzi wam o jarzeniówki??
zmiana na diody lub jarzeniówki wyjdzie ci tylko na lepsze, choćby dlatego że pobierają o wiele mniej prądu by wyprodukować taką samą ilość światła.. no i mamy teraz lato więc woda by sie tak mocno nie nagrzewała od żarówek w akwarium
Cytat: Wojtek 92 w 12.05.2009, 18:58
Kiedyś napisałem na tym forum że rosną glony nitkowate i napisałem że mam w tym akwa 120 wat a wy powiedzieliście że za dużo to zredukowałem do mniejszej ilości światła.
pod jaką postacią miałeś te 120 W ? ten zwykły przelicznik W/l jest tylko dobry w odniesieniu do zwykłych świetlówek t8

Cytat: Drago w 12.05.2009, 18:54
Oczywiście że rośliny potrzebują światła do rozwoju, ale to wcale nie oznacza że całe akwarium musi być oświetlone trzema czy więcej świetlówkami, mocniejsze światło wystarczy nad roślinami, a pozostała część akwarium będzie dla ryb które lepiej będą się czuły
jakiś stereotyp chyba bo też gdzieś kiedyś podobne informacje przeczytałem ale miałem prezez pół roku w połowie akwarium oświetlenie 0,5W na litr a w drugiej połowie ok 1W/l, dodatkowo tam gdzie było słabsze światło pływała pistia. I ryby wcale nie preferowały tego ciemnego boku akwarium. Wcale nie zauważyłem by się z tego powodu stresowały i wszystkie się regularnie wycierały co chyba oznaką niezadowolenia nie jest..

CytatMi się wydaje że większość ludzi kupuje rośliny dlatego ze taki utarł się stereotyp że w akwarium musi być dużo roślin bo tak piszą w książkach i nie tylko.I patrzą na wypielęgnowane zbiorniki roślinne i mają kompleksy że tam taka roślinność a u nich nie rośnie.Ale akwaria roślinne nie mają nic wspólnego z rybami ani z biotopami z których pochodzą i z ich potrzebami, poza kilkoma gatunkami które są rozmnażane od lat w akwariach i które zostały ucywilizowane.
uważam że to bardzo dobrze by doradzać świeżym akwarystom sporą ilość roslin, często nie mają oni pojęcia o filtracji biologicznej stężeniu amoniaku azotanów ani tym podobnych i dopiero gdy zdychają rybki zasięgają porady na forum. A jak od samego początku w akwarium znajduje się spora ilość roślin to są one w stanie utrzymać w ryzach stężenie najbardziej trujących związków typu amoniak NO2 ponieważ przedkładają ich pobieranie nad NO3. Rośliny też skutecznie wyłapują różne inne związki m.in. leki (np. MFC) metale ciężkie itp W późniejszym okresie gdy nabiorą tacy akwaryści wprawy i doświadczenia mogą zrezygnować z roślin.

Cytat
Muchomorek a masz takie akwarium założone bez filtra?
ja mam krewetkarium bez filtra opartego o filtracje przez rośliny i krewecie mają się świetnie, mam też 2 akwarium z filtracją mechaniczną bez biologicznej bo to akwarium w stylu typowego LOW TECH-a ala Diana Wastwald i tam także filtracja biologiczna opiera się w głownej mierze na roślinach.

Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek w 13.05.2009, 18:29
Cytat: Pethro w 13.05.2009, 18:21
no i mamy teraz lato więc woda by sie tak mocno nie nagrzewała od żarówek w akwarium
U nas na razie jeszcze wiosna i tylko 18 stopni w południe, więc nie ma problemów, lato za miesiąc.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 13.05.2009, 18:42
no miałem na myśli nadchodzącą aurę ;)
zależy gdzie kto mieszka bo bloki potrafią się nagrzać już teraz do sporych wartości.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 14.05.2009, 15:45
Pethro co innego oświetlać całe akwarium światłem o różnej mocy a co innego oświetlać akwarium punktowo.Mi kiedyś spaliła się cała lampa na połowie akwarium 200 cm dł. 53 cm sz. 70 cm wys. miałem tam różne gatunki ryb ale wszystkie z odłowu i zauważyłem że zdecydowaną większość czasu spędzały tam gdzie światła nie było.Oczywiście po oświetlonej części akwarium też pływały ale wolały jednak nie oświetloną część.Nie wiem jakie masz ryby poza skalarami ale pewnie podstawówkę,która przez 100 lat akwarystyki w tym kraju przeszła ewolucję podczas której przystosowały się do silnego światła i warunków akwariowych.Śmiem twierdzić że gdyby duch amazoński przez tyle lat był sukcesywnie rozmnażany w akwariach też pewnie by śmigał w pełnym świetle.Co do tarła to wiadomo nie od dziś że zwierzęta które natkną się na nie sprzyjające warunki są bardziej zdeterminowane do przetrwania,którym między innymi jest zapewnienie ciągłości gatunku.Można to nawet zaobserwować u gatunku Homo sapiens zwłaszcza tam gdzie jest bieda.Młode osobniki urodzone w nie sprzyjających warunkach są też odporniejsze od wychuchanych i wyselekcjonowanych.Więc to żaden argument że mają dobrze tym bardziej jeżeli to są ryby rozmnażane od lat w akwariach.
A ja uważam że świeży akwaryści powinni nauczyć się podmian wody i obsługi odmulacza bo to nieraz jest poważny problem, a nawalenie roślin problemu rozkładu amoniaku nie załatwi tym bardziej że rośliny nie żywią się tylko azotanami i fosforanami. A nie widziałeś chyba ile żarcia dostają ryby u świeżych akwarystów, nie raz widziałem ryby tak obżarte że z trudem pływały a jedzenia na dnie ile jeszcze leżało. W przerybionych akwariach, na dodatek po parę sztuk ryb które potrzebują być w grupie. Leki też można usunąć poprzez podmianę a metale ciężkie chyba nie wszystkie rośliny wyłapują.A z roślin można rezygnować lub nie bo nigdzie nie napisałem że roślin ma nie być niech będą ale w takiej ilości żeby ryby miały gdzie pływać.Chociaż mi osobiści podobają się akwaria gdzie roślin jest mało lub nie ma w cale, ale tak jak napisał Szymon każdy ma to co lubi i ja nikomu nie narzucam jakie ma mieć akwarium.Nie wiem tylko dlaczego tak się przyjęło że musi być dużo roślin bo naprawdę mało jest ryb które w roślinach żyją i się w nich chowają chyba że są spłoszone siatką lub podczas prac pielęgnacyjnych.
A co do akwarium bez filtra to pytanie było do Muchomorka a nie ogólnie, czytając to forum zauważyłem że wolisz rośliny niż ryby,ja na odwrót, dlatego nie mam powodów nie wierzyć że masz akwarium z krewetkami bez filtra na samych roślinach.Jednak mnie skorupiaki nie interesują i nie wiem jakie mają wymagania, natomiast ciekaw jestem czy dał byś radę z rybami w takim akwarium.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek w 14.05.2009, 19:06
Cytat: Drago w 14.05.2009, 15:45
jestem czy dał byś radę z rybami w takim akwarium.
Zimnowodne raczej tak, chociaż nie próbowałem, ale takie po 30 stopni, to wątpię.
Narybek wytrzymuje bez filtra, ma małą przemianę, ale też niezbyt dużo wody. Jakby się coś działo, to od razu ryby pojawiają się przy powierzchni.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Wojtek 92 w 14.05.2009, 21:03
Cytat: Agnus w 13.05.2009, 14:34
Cytat: Wojtek 92 w 13.05.2009, 14:12
Ja nie rozumiem tego czemu wszyscy na mnie najeżdżają coś się spytać na forum to od razu że jesteś jakimś "złym człowiekiem".

Hmm. Nie jesteś złym! Nie wiem czy dobrym. Ale na pewno, od dwóch postów "płaczliwym". Jeszcze bym zrozumiał jakbyś był samiczką.. ale nie..
Myślę że to kwestia podejścia do problemów i ludzi. Jeśli za każdym razem tylko się oczekuje gotowych rozwiązań, jednocześnie nie przedstawiając żadnych danych wyjściowych na dodatek bez własnej inicjatywy.. to co się dziwisz. Dobre pytanie jest więcej warte niż kiepska odpowiedź.
Nie oceniaj ludzi po 2 postach, a pro po wcześniejszego posta to podałem takie dane jakie znam czyli litraż, temperaturę, oświetlenie, podłoże, planowane nawożenie czyli standard przy roślinach. I nie ma co na forum pisać o niedoinformowaniu ludzi takich jak ja ponieważ po to napisałem ten temat by się dowiedzieć.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Emi w 14.05.2009, 22:22
Cytat: Drago w 14.05.2009, 15:45
natomiast ciekaw jestem czy dał byś radę z rybami w takim akwarium.

Spokojnie o ile akwarium byłoby dobrze skonfigurowane i odpowiednio zarośnięte a ilość ryb była prawidłowo dobrana. Mile widziana byłaby jedynie jakaś turbinka do mieszania wody.

Proponuję lekturę:

"Rosliny w akwarium. Ekologia roślin wodnych dla akwarystów" Diana Walstad
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 15.05.2009, 23:14
Drago no nie wiem czy w złych warunkach gdzie ryby są zestresowane tak dobrze by sie rozmnażały, a porównanie z ludzmi to już jakieś totalne nieporozumienie   :-\

nie mam doswiadczenia z rybami z odłowu (chyba ? :P) mam wątpliwosci co do kosiarek i otosków i one akurat smigaja w pełnym oswietleniu a co całej reszty ryb juz hodowanych od lat w akwariach, to jak sam zauwazyłes przystosowały sie do zycia w akwarium wiec co za problem by trzymać te gat  w akwariach roślinnych, przecież nie będzie im tam źle

domyślam sie że twoje ryby tą ilością światła sie stresowały  bo nie miały sie gdzie schować, jakbys miał baniak gesto obrosniety zielskiem to na dnie byłoby tak mało swiatła ze czuły by sie jak u siebie a w gąszczu zielska znalazłyby kryjówki

Nie doceniasz roli roślin w akwarium a na ich bazie można w akwarium wykształcic całkiem dobrze funkcjonujący ekosystem:
- bez podmian wody
- bez odmulania
- z dużym karmieniem
- z pokarmem zalegającym na dnie jako pożywka dla zielska

jak nie wierzysz to przeczytaj książkę którą poleciła ci Emi może czegoś się dowiesz
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 16.05.2009, 01:08
Pethro ja nigdzie nie napisałem że twoje ryby są zestresowane, napisałem że przy zetknięciu z niesprzyjającymi warunkami są zdeterminowane do przetrwania co przedkłada się na rozród. Akurat w tym akwarium ryby które potrzebują kryjówek to je miały rośliny też były w tym akwarium, nigdzie też nie napisałem że ryby w akwariach roślinnych nie mogą pływać, niech pływają tylko żeby miały miejsce do pływania, a nie przeciskały się przy przedniej szybie i właśnie najlepiej takie które to tolerują.A czy ja napisałem że nie można wykształcić takiego ekosystemu?Ale wątpię żeby udało się to świeżym akwarystom którzy dopiero zaczynają i pytanie było czy dałbyś radę taki zbiornik utrzymać z rybami.Książki jeszcze nie czytałem ale nie omieszkam.Moim zdaniem ryby powinny mieć miejsce do pływania, a jeżeli akwarium np. na pusto ma 100 l i nawali się połowę akwarium roślin to miejsca mają naprawdę nie wiele.Ale nie napisałem że roślin ma nie być w ogóle.Robisz podmiany wody w swoim akwarium?
Z kosiarkami to akurat marny przykład dałeś bo żyją w przejrzystej wodzie niezbyt głębokiej gdzie światło dochodzi dobrze podobnie z otoskami.Tu masz zdjęcie kosiarek w naturalnym środowisku. http://www.siamensis.org/images/survey_images/s049e/sae.jpg
A tu całą stronę wejdź sobie i pooglądaj zdjęcia naturalnego środowiska ryb w Azji poza polami ryżowymi i rowami gdzie w roślinach pływają labiryntowce i zobacz jak "widno" jest w tych wodach.
http://images.google.com/imgres?imgurl=http://www.siamensis.org/images/survey_images/s004/chaonfullj.jpg&imgrefurl=http://www.siamensis.org/survey/s049e.asp&usg=__EMfKOyFhu0wPWiCDE78EE3UH67o=&h=229&w=500&sz=44&hl=en&start=1&tbnid=TYG_Tg3edveI5M:&tbnh=60&tbnw=130&prev=/images%3Fq%3D%2522Amblyceps%2Bvariegatum%2522%26hl%3Den%26sa%3DG
Widzisz Pethro sam sobie przybiłeś gwóźdź do trumny pisząc że ryby u mnie były zestresowane ilością światła, i przyznając mi rację że ryby jaskrawego światła nie lubią a lampa która świeciła miała 2x 18 W.Rośliny które rosły na tej stronie to Cryptocoryne aponogetifolia i Vallisneria gigantea które jak pewnie wiesz rosną wysokie i liście kładą na powierzchni.
Mam jeszcze pytanie do Emi i Pethro czy pani Diana Walstad ma akwarium oparte na filtracji przez rośliny bez filtra i podmian wody, a jeżeli tak to jak długo funkcjonuje i jakie ryby tam zamieszkują?
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 20.05.2009, 19:59
pytanie jak światło widzialne odbierają ryby,
dla ludzkiego oka przykładowo najjaśniejsze widmo jest zielone a najmniej jasne jest czerwone i niebieskie ... przekłada się to na lumeny im więcej tym więcej widma zielonego w stosunku do innych
świetlówki które większość światła emitują w zakresie widma czerwonego i niebieskiego wydają się ciemniejsze i mają mniej lumenów niż taka sama zwykła świetlówka biurowa o tej samej mocy która wiekszość światła wyemituje w zakresie zielonym

uważasz że jeśli ryby mają dobre naturalne warunki bytowania to zatrcają chęć do rozmnażania ?? czy jak?? nie rozumiem
Wydawało mi się że powinno być odwrotnie

Na zarosniete akwarium znam idealne panaceum - ostre nożyczki i czeste cięcie roślin łodygowych by nie opanowały całego akwarium poza tym do roślinnych zbiorników nie poleca się dużej ilości ryb bo zakłuca to delikatną równowagę w akwarium co w zbiornikach dobrze oswietlonych szybko przejawia sie wysypem glonów

Od dawna w akwarystyce są akwaria funkcjonujące jako typowy LOW TECH i akwaria funkcjąnujące jako HIGH TECH, akwaria Diany mają działać jako typowe LOW TECHE z filtracją biologiczna opartą w głównej mierze o rośliny a nie bakterie. Ryby które do tego typu sie nadają to wszystkie które mozna hodować w typowym akwarium LOW TECH


Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 20.05.2009, 21:27
Nie wiem jak ryby odbierają światło widzialne, bo nie prowadziłem badań w tym kierunku, nie mam laboratorium.Z moich obserwacji jednak wynika że, ryby które nie są rozmnażane od x lat w akwariach i nie są przystosowane do warunków akwariowych, nie lubią jaskrawego oświetlenia i lepiej się czują jak akwarium oświetlone jest punktowo.A nie na całej długości wtedy same sobie wybierają czy akurat wolą pływać w oświetleniu czy nie.
Nie jeżeli mają dobre warunki bytowania  czyli np.w ciągu kilku lat młode i stare osobniki znacznie mniej ulegały tępieniu, i większość młodych osobników mogła wydać potomstwo  to wzrost liczebności jest bardzo pokaźny.Natomiast w niesprzyjających warunkach instynkt samo zachowawczy nakazuje przetrwanie gatunku co nazywa się walką o byt.
Dobrze że chociaż Ty rozumiesz to że w zbiornikach roślinnych nie powinno być dużo ryb, bo widziałem takie gdzie ryby a było ich sporo i nieraz duże i nie przystosowane do takich warunków pływały po przedniej szybie.A po co w takim razie zakładać zarośnięte akwarium żeby potem je chlastać ? Ja bym proponował piłę do żywopłotu.
A które to ryby można w takich akwariach hodować, no i nie odpowiedziałeś jakie ryby ma Diana w swoich low tech ciekaw jestem jeszcze ile sztuk.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 20.05.2009, 22:25
sam bym nikomu nigdy nie polecił dużej ilości dużych ryb do akwarium z gęstą roślinnością z sporym światłem, duża ilość ryb = dużo NH4 a to daje zaproszenie dla glonów wszelkiej maści które mając do dyspozycji spore ilości DOC i światła wyprzedzą rośliny wyższe w konkurencji o pokarm
Cytat.A po co w takim razie zakładać zarośnięte akwarium żeby potem je chlastać ? Ja bym proponował piłę do żywopłotu.
Przycinanie akwarium i rzeźbienie podwodnego krajobrazu nożyczkami to całkiem fajne i miłe zajęcie.. ;D coś tak wciągającego jak rzeźbienie własnego bonsai ;)
CytatA które to ryby można w takich akwariach hodować, no i nie odpowiedziałeś jakie ryby ma Diana w swoich low tech ciekaw jestem jeszcze ile sztuk.
nie wiem jakie konkretnie gatunki podaje do zasiedlania w takich zbiornikach jakie opisuje w swojej książce( nie czytałem całej :)) ale wiem że nie ma być ich dużo, natomiast mają być obficie karmione tak by część pokarmu została jako pożywka dla bakterii rozkładających ją na nawóz dla roślin



CytatNatomiast w niesprzyjających warunkach instynkt samo zachowawczy nakazuje przetrwanie gatunku co nazywa się walką o byt.
idąc tym tropem to czy palety w 60 litrach będą się chętniej rozmnażały niz w 300l w warunkach zblizonych do naturalnych?
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 20.05.2009, 23:11
Skoro przycinanie to jak kształtowanie bonsai to rozumiem.Ja nigdy tego nie praktykowałem więc zastanawiało mnie to wywalanie roślin.
Co do wpływu na warunki bez podmian,to też mnie to zastanawiało ja nigdy nie myślałem o założeniu takiego akwarium więc nie potrafię nic powiedzieć jaki wpływ ma na ryby bo nie mam doświadczeń, a lubię bazować na swoich.To że nie wielka ilość ryb to wiedziałem ale nie wiem czy jednego gatunku czy kilku. Ale najbardziej ciekawi mnie jakie ryby Diana trzymała i jak się rozwijały.
A palety cóż nigdy nie miałem tych ryb bo wydają mi się drętwe, trudno stwierdzić czy rozmnożyły by się w 60 l , bo jak zmniejsza się powierzchnia na której mogą przebywać ryby, to zazwyczaj nie myślą o prokreacji tylko o ucieczce.No poza rybami które w toku ewolucji przystosowały się do życia w warunkach w których zmniejszenie przestrzeni życiowej jest dla nich oczywiste.Dlatego szybko dojrzewają żeby wydać nowe pokolenie które przedłuży gatunek mam tu na myśli Karpieńcokształtne oczywiście nie wszystkie rodziny.Chociaż nie można też stwierdzić z całą pewnością że palety w 60 l się nie rozmnożą bo ryby tak jak wszystkie zwierzęta są zróżnicowane genetycznie wewnątrz swojego gatunku, i różne osobniki różnie mogą się zachowywać, mają swoją osobowość.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: szymonw w 20.05.2009, 23:46
Cytat: Pethro w 20.05.2009, 22:25
sam bym nikomu nigdy nie polecił dużej ilości dużych ryb do akwarium z gęstą roślinnością z sporym światłem, duża ilość ryb = dużo NH4 a to daje zaproszenie dla glonów wszelkiej maści które mając do dyspozycji spore ilości DOC i światła wyprzedzą rośliny wyższe w konkurencji o pokarm

nie rozumiem tego co piszesz powiem szczerze. zarówno glony jak i rośliny "wyższe" nie czerpią składników pokarmowych z DOC. musi ona najpierw ulec mineralizacji (bakterie i grzyby) a dopiero po tym procesie stanowi pożywkę dla jednych i drugich.
konkurencja pokarmowa pomiedzy glonami a roślinami oczywiście istnieje, ale nie na zasadzie że jedne się pasą na DOC a drugie nie. no i rosliny też pobieraja azot amonowy jako składnik pokarmowy. przychodzi im to łatwiej niż przyswajanie azotanów.


Cytatnie wiem jakie konkretnie gatunki podaje do zasiedlania w takich zbiornikach jakie opisuje w swojej książce( nie czytałem całej :)) ale wiem że nie ma być ich dużo, natomiast mają być obficie karmione tak by część pokarmu została jako pożywka dla bakterii rozkładających ją na nawóz dla roślin
jak najbardziej tylko że często zapomina się iż taki proces rozkładu zabiera o wiele wiecej czasu niż proces trawienia pokarmu w ciele ryb, który częśc składników pokarmowych dla roślin dostarcza o wiele szybciej.

a co do ryb w akwariach diany. nie pamiętam już jakie gatunki hodowała, ale utkwiły mi w pamięci fotki swych zbiorników które zamieściła i w jednym z nich pływały tropheusy  ;)

w kwestii feromonów jako inhibitorów wzrostu. powiem szczerze że mnie to dziwi. są to substancje o różnym działaniu ale nie spotkałem się jeszcze z ich rolą jako inhibitorów wzrostu. zresztą rola feromonów w życiu ryb chyba nie doczekała sie tak solidnego opracowania jak np u owadów. jeśli masz jakiś tekst na potwierdzenie swoich słów to poproszę. chętnie poczytam.

może to nie o feromony ci chodziło bo sam fakt istnienia substancji kumulujących się w wodzie i  ograniczających przyrost populacji ryb po przekroczeniu jakiegoś punktu w danym ekosystemie jak najbardziej został udowodniony.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 21.05.2009, 23:27
Cytatnie rozumiem tego co piszesz powiem szczerze. zarówno glony jak i rośliny "wyższe" nie czerpią składników pokarmowych z DOC. musi ona najpierw ulec mineralizacji (bakterie i grzyby) a dopiero po tym procesie stanowi pożywkę dla jednych i drugich.
konkurencja pokarmowa pomiedzy glonami a roślinami oczywiście istnieje, ale nie na zasadzie że jedne się pasą na DOC a drugie nie. no i rosliny też pobieraja azot amonowy jako składnik pokarmowy. przychodzi im to łatwiej niż przyswajanie azotanów.
po pierwsze to mylisz się twierdząc że glony pobierają dopiero przetworzony i rozłożony DOC, większość glonów ma tą przewagę nad roślinami że potrafi pobrać azot fosfor i CO2 z związków organicznych rozpuszczonych w wodzie ( weglowodany fenole metabolity itp) sztandarowym przykładem są sinice które najlepiej potrafią wykorzystać CO2 z DOC
zakładając że mamy doczynienia z akwarium roślinnym to głównym czynnikiem limitującym wzrost jest CO2 i jeśli glony mają sporo DOC to pobiorą CO2 z DOC i wysysają z wody sole a rośliny już dalej nie pobierają niczego bo ich rozwój został zahamowany przez brak CO2( czytałem o wyjątkach jak lobelia które to potrafią pobierać węgiel z substancji organicznych ale znakomita większość tego nie potrafi)
DOC mają też zły wpływ na rośliny zaburzając ich metabolizm, rośliny w swoim naturalnym środowisku nie spotykają się z taką ilością DOC jak w akwarium i dlatego ich spora obecność wywiera stres obniżający tempo metabolizmu.

Cytatw kwestii feromonów jako inhibitorów wzrostu. powiem szczerze że mnie to dziwi. są to substancje o różnym działaniu ale nie spotkałem się jeszcze z ich rolą jako inhibitorów wzrostu. zresztą rola feromonów w życiu ryb chyba nie doczekała sie tak solidnego opracowania jak np u owadów. jeśli masz jakiś tekst na potwierdzenie swoich słów to poproszę. chętnie poczytam.

może to nie o feromony ci chodziło bo sam fakt istnienia substancji kumulujących się w wodzie i  ograniczających przyrost populacji ryb po przekroczeniu jakiegoś punktu w danym ekosystemie jak najbardziej został udowodniony.
przyznaje że scaliło mi sie w jedno już wpływ hormonów i inhibitorów wzrostu ale jedne jak i drugie w dużym stężeniu wywierają negatywny wpływ na ryby. Uproszczając inhibitory wzrostu powodują zachamowanie wzrostu dorosłych ryb i rosnącego narybku, wyginiecie narybku lub snięcie całej ikry, mogą też działać na rodziców które ikre zjedzą..
hormony tez działają na ryby są wydzielane do wody przez ryby, w przerybionych zbiornikach prowadzą do zahamowania wzrostu i podatności na patogeny
zajżałem do notatek z zoologi kręgowców ale miałem to juz 2 lata temu i juz dokładnych zródeł nie podam :P musze poprawic tego posta bo faktycznie troche tam zamieszałem :P




Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 21.05.2009, 23:43
Cytat: Drago w 20.05.2009, 23:11
bo jak zmniejsza się powierzchnia na której mogą przebywać ryby, to zazwyczaj nie myślą o prokreacji tylko o ucieczce.No poza rybami które w toku ewolucji przystosowały się do życia w warunkach w których zmniejszenie przestrzeni życiowej jest dla nich oczywiste.
czyli twierdzisz że, ryby które rozmnażają sie w akwarium zamist szukać ucieczki czują się dobrze

natomiast pozostałe gat ( wspomniane karpiencokształtne) nie czują się źle pomimo pomniejszania sie obszaru do pływania bo stymuluje je to do tarła ?

W takim razie prawidłowo przeprowadzone tarło mogłoby być oznaką dobrego samopoczucia ryby ? a jak nie to to jak poznać że rybce warunki odpowiadają ?
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: szymonw w 22.05.2009, 01:02
Cytat: Pethro w 21.05.2009, 23:27
po pierwsze to mylisz się twierdząc że glony pobierają dopiero przetworzony i rozłożony DOC, większość glonów ma tą przewagę nad roślinami że potrafi pobrać azot fosfor i CO2 z związków organicznych rozpuszczonych w wodzie ( weglowodany fenole metabolity itp) sztandarowym przykładem są sinice które najlepiej potrafią wykorzystać CO2 z DOC
zakładając że mamy doczynienia z akwarium roślinnym to głównym czynnikiem limitującym wzrost jest CO2 i jeśli glony mają sporo DOC to pobiorą CO2 z DOC i wysysają z wody sole a rośliny już dalej nie pobierają niczego bo ich rozwój został zahamowany przez brak CO2( czytałem o wyjątkach jak lobelia które to potrafią pobierać węgiel z substancji organicznych ale znakomita większość tego nie potrafi)
DOC mają też zły wpływ na rośliny zaburzając ich metabolizm, rośliny w swoim naturalnym środowisku nie spotykają się z taką ilością DOC jak w akwarium i dlatego ich spora obecność wywiera stres obniżający tempo metabolizmu.

pethro nie mam zamiaru sie przekomarzać z tobą. prosze bardzo o poparcie swoich tez w źródłach - najlepiej w opracowaniach a jeśli w wypowiedziach forumowych to wiarygodnych - rzetelnie przedstawionych. mam na myśli kwestię metabolizmu u glonów. i nie opieraj się na sinicach bo to nie glony tylko bakterie. i nie wykorzystują co2 z DOC tylko węgiel który służy im częściowo w procesie respiracji a częściowo jako budulec masy

warto poczytać D.Walstad - dużo ci się poukłada w głowie. dla rozjaśnienia pewne kwestie dotyczące glonow w zarysie pochodzace własnie z jej badań:

dlaczego ceramika nie jest dobrym wkładem do akwarium roślinnego (w przeciwieństwie do akwariów typu malawi lub tanganika)? dlatego że wkład taki jest zbyt rzadki i jest dobrym wkladem nitryfikacyjnym. a w baniaku roślinnym nie musimy zwalczać stęzeń azotu amonowego gdyz doskonale pobierają go rosliny. zadaniem filtra w akwarium roślinnym jest zwalczanie DOC i dlatego taki wkład w filtrze powinien być maksymalnie upchany i "gesty" by przepływ wody był jak najmniejszy. pozwala to na osiedlanie się bakterii heterotroficznych których celem jest właśnie mineralizacja DOC do form przyswajalnych przez rośliny.

same glony nie pobierają skladników z DOC. ale kolonie glonów nie są "monokulturowe". w ich koloniach znajdują się liczne bakterie symbiotyczne dla których DOC stanowi pożywkę. i to one także są odpowiedzialne za widzialny przez nas gołym okiem "przyrost masy glonów". czyli właśnie DOC należy jak najbardziej zwalczać zabierając pożywke tym bakteriom symbiotycznym osiedlonym w koloniach glonów w akwarium.

to wszystko znajdziesz w książce Diany. pisał też kiedyś o tym "DIKI" na forum dla rośliniarzy.


a ty kwestie metabolizmu glonów uprościłeś bądź też ci się glony z bakteriami pomyliły choć o to ciebie akurat nie posądzam. wiec czekam na jakąś ciekawą lekturę. w końcu człowiek się uczy całe życie

no i jeszcze jedno. rośliny przyswajają węgiel nie tylko z dwutlenku węgla ale także z z wodorowęglanów

to co mówisz  o lobelii przeczy doświadczeniom przytaczanym choćby właśnie przez D.Walstad. które wykazują iż właśnie lobelia z wszystkich gatunkow roślin wodnych testowanych ( a było ich grubo ponad 10 - być może więcej ale tyle ich przytoczyła) wykazuje najwolniejszy wzrost przy wysokim pH i zasadowości wody.

P.S. w różnych wątkach forumowych przewijają sie wypowiedzi na temat tego ze DOC czyli duża ilość materii organicznej w wodzie jest pożywką dla glonów. to prawda. ele też równie duża ilość wypowiedzi podkreśla że jest ona też pożywką dla roślin wyższych. i nie ma się co dziwić  bo tak jest. gdyby nie DOC rośliny nie przetrwałyby w naszych akwariach bez dodatkowego nawożenia. sęk w tym że wypowiedzi te z reguły nie wyjaśniają samego procesu udostępniania składników okarmowych z DOC. nie wspominają o mineralizacji i roli bakterii w tym procesie.

gdyby było tak jak mówisz właściwie nie byłoby konkurencji pokarmowej pomiędzy roślinami wyższymi a glonami bo wykorzystywałyby rożne nisze pokarmowe. mówiłoby sie natomiast o konkurencji pomiędzy glonami a typami bakterii heterotroficznych. W akwariach typu LT o których pisze D.Walstad podkreśla ona zawsze że możliwość przyswajania składników pokarmowych z podłoża (przy braku nawożenia dodatkowego do toni wody) stwarza roślinom przewagę nad glonami, które z podłoża skladników pokarmowych nie przyswajają. kolejnym działaniem stwarzającym roślinom przewage konkurencyjna nad glonami jest możliwość pobierania węgla z powietrza - mówimy tu o roślinach pływających bądź wyrastających ponad taflę wody. generalnie Diana zakłada, że w takich zbiornikach podmiany wody nie są konieczne - ona sama stosuje je tylko raz na kilka miesięcy w ilościach około 50% natomiast na bieżąco tylko uzupełnia ubytki wody wyparowanej. przy takim prowadzeniu zbiornika występuje ciągła kumulacja materii organicznej. a jednak nie przeszkadza to jej i wielu innym akwarystom kierującym się taką filozofią prowadzenia zbiornika redukować występowanie glonów do ilości akceptowalnej czyli nie prowadzącej do zaniku życia w zbiornikach co często może być konsekwencją potocznej "plagi glonów" a nawet  ilości akceptowalnej z punktu widzenia estetyki zbiornika. a konfrontacja przytoczonej przez ciebie tezy i prowadzenia zbiornika LT prowadzi do wniosku że cała teoria i praktyka zbiorników LT jest nielogiczna. !!!
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Drago w 22.05.2009, 19:50
Pethro ryby w akwarium nie szukają ucieczki bo nie spada poziom ani ilość wody w akwarium tylko jest stały no poza chwilami podczas podmiany a to że się rozmnażają to podstawy są dwie, pierwsza instynkt reprodukcji jest silniejszy od woli przetrwania 99,9% gatunków na ziemi nie wie co znaczy celibat.A druga tak jak pisałem wcześniej walka o byt. 
A gdzie ja nie napisałem że pomniejszanie obszaru do pływania stymuluje Karpieńcokształtne do tarła,one wiedzą że nie mają dużo czasu ale pewnie źle się z tym nie czują bo i tak długo nie żyją nawet jeżeli kałuża nie wyschnie.
Co do tarła to tak jak pisałem wcześniej i wyżej że wcale nie jest ono oznaką dobrego samopoczucia ryb to jest instynkt i chęć przetrwania w niesprzyjających warunkach.A to że rybom warunki odpowiadają można poznać po zachowaniu.Na pewno czują się dobrze w akwariach w których mają zapewnione warunki podobne do tych z których zostały wyłowione, oczywiście poza tymi które w akwariach mnożą się od lat i do takich warunków przywykły.Czyli kiedy mają kryjówki, miejsce do pływania czyli między innymi nie zarośnięte akwarium poza tymi które to preferują , nie za jaskrawe oświetlenie. Odpowiednio dobraną obsadę żeby nie było agresywnych ze spokojnymi,szybko pływających z tymi które pływają pomału drapieżników i tych które mogły by stanowić ich pokarm.Towarzystwo własnego gatunku te które są ławicowe , a nie po 3-5 sztuk i przede wszystkim odpowiedni litraż, a nie pojemniki które pojemnością dorównują spłuczce w toalecie.
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 24.06.2009, 23:24
Cytat: szymonw w 22.05.2009, 01:02
mam na myśli kwestię metabolizmu u glonów. i nie opieraj się na sinicach bo to nie glony tylko bakterie. i nie wykorzystują co2 z DOC tylko węgiel który służy im częściowo w procesie respiracji a częściowo jako budulec masy
glony dzielimy na prokariotyczne np sinice i eukariotyczne np zielenice ;)
co nie zmienia faktu że sinice to glony i bakterie zarazem

ciekawostką jest fakt że sinice mają zdolność wiązania azotu atmosferycznego ( oprócz nich i bakterii heterotroficznych zadne inne organizmy kariotyczne tej umiejetnosci nie posiadają)
tłumaczy to wysyp sinic gdy brakuje azotu przy nadmiarze fosforanów

Cytat
same glony nie pobierają skladników z DOC. ale kolonie glonów nie są "monokulturowe". w ich koloniach znajdują się liczne bakterie symbiotyczne dla których DOC stanowi pożywkę. i to one także są odpowiedzialne za widzialny przez nas gołym okiem "przyrost masy glonów". czyli właśnie DOC należy jak najbardziej zwalczać zabierając pożywke tym bakteriom symbiotycznym osiedlonym w koloniach glonów w akwarium.

miałem na myśli miksotroficzność glonów,
nie tylko sinice są do tego zdolne ale tez krasnorosty ( które wykazują wiele wspólnych cech z sinicami)
uzupełniają pokarm przy udziale heterotrofii
brunatnice i eugleniny tez potrafią przyswajać rozpuszczone substancje organiczne na zasadzie heterotrofii


Cytatw różnych wątkach forumowych przewijają sie wypowiedzi na temat tego ze DOC czyli duża ilość materii organicznej w wodzie jest pożywką dla glonów. to prawda. ele też równie duża ilość wypowiedzi podkreśla że jest ona też pożywką dla roślin wyższych. i nie ma się co dziwić  bo tak jest. gdyby nie DOC rośliny nie przetrwałyby w naszych akwariach bez dodatkowego nawożenia. sęk w tym że wypowiedzi te z reguły nie wyjaśniają samego procesu udostępniania składników okarmowych z DOC. nie wspominają o mineralizacji i roli bakterii w tym procesie.
w pełni sie  z tobą zgadzam, po prostu jeśli jest konkurencja dla glonów w akwarium ze strony prokariotów zajmujacych się mineralizacją DOC to rośliny wygrywają walkę z glonami.

broń boże nie chciałem negować funkcjonowanie zbiorników LOW TECH :)  A wszystko wyszło od akwarium typu HIGH TECH gdzie panuja troche inne warunki niz w LOW TECH

Cytata ty kwestie metabolizmu glonów uprościłeś bądź też ci się glony z bakteriami pomyliły choć o to ciebie akurat nie posądzam. wiec czekam na jakąś ciekawą lekturę. w końcu człowiek się uczy całe życie
czytałem ostatnio zarys filogenezy i taksonomii organizmów plechowych Ryszarda BOHR i tam wyczytałem minn o heterotrofii glonów
znalazłem tez ciekawą stronę w necie http://www.nyzio.com/artyk/wplyw_doc.htm
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: szymonw w 25.06.2009, 10:12
Cytat: Pethro w 24.06.2009, 23:24
ciekawostką jest fakt że sinice mają zdolność wiązania azotu atmosferycznego ( oprócz nich i bakterii heterotroficznych zadne inne organizmy kariotyczne tej umiejetnosci nie posiadają)
tłumaczy to wysyp sinic gdy brakuje azotu przy nadmiarze fosforanów

tak tylko skąd w środowisku wodnym azot atmosferyczny. i co masz na myśli pisząc azot atmosferyczny - azot gazowy N2O (podtlenek azotu) i  N2 (azot cząsteczkowy) czyli końcowy produkt denitryfikacji? nawet jeśli zachodzi w warunkach akwariowych denitryfikacja (OK w podłożu glebowym zachodzi "na bank") a sinice mają zdolność wiązania azotu gazowego to podejrzewam że z uwagi na jego ulatnianie się do atmosfery akurat to źródło azotu nie stanowi o ich konkurencyjności w stosunku do roślin wyższych. być może się mylę - proszę o komentarz   
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: Pethro w 25.06.2009, 10:42
azot cząsteczkowy miałem na myśli. W tworach pozakomórkowych, w sąsiedztwie zywych komórek np w heterocystach lub w rozszerzeniach pochew, dzięki wysokiej aktywności oddechowej powstają warunki anaerobowe zezwalające na aktywność nitrogenazy, enzymu wiążącego azot. W przestrzeniach tych reakcja wiązania N2 jest zapoczątkowana ale dalsza część odbywa się w komórkach wegetatywnych, szczególnie chemiczna redukcja przez wodorowe donatory. Korzystanie z azotu gazowego zwiększa przewagę sinic w środowisku ubogim w związki azotowe.
A N2 dostaje sie do wody tą samą drogą co O2 przez rozpuszczanie z powietrza atmosferycznego

a tu cytat z wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Sinice (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sinice)
CytatNiektóre sinice mają zdolność asymilacji azotu atmosferycznego. Asymilacja jest możliwa dzięki tzw. heterocystom, tj. komórkom otoczonym grubą ścianą komórkową i posiadającym uwsteczniony aparat fotosyntetyczny (brak produkcji tlenu). W takich warunkach nitrogenaza (enzym asymilujący azot) może działać poprawnie. Związany azot przesyłany jest przez tzw. plasmodesmy (łączenie heterocysty z protoplastami sąsiadujących komórek).

tabelka z http://akwa-mania.mud.pl/archiwum/a3/a3,4.html

CytatTab.II. Rozpuszczalność powietrza pod ciśn. 760 mm Hg w cm³ na 1 litr wody

Temperatura                 Tlen O2                  Azot N2                  Powietrze     
                  15                      7,04                      13,51                      20,55
                  20                      6,36                      12,54                      19,02
                  22                      6,11                      11,90                      18,01
                  24                      5,89                      11,49                      17,38
                  26                      5,67                      11,12                      16,79
                  28                      5,46                      10,75                      16,21
                  30                      5,26                      10,38                      15,64
Tytuł: Odp: Rośliny stoją w miejscu
Wiadomość wysłana przez: szymonw w 25.06.2009, 11:28
po zastanowieniu krótkim myślę że jest w tym garść prawdy i temat do zgłębienia.

pozostaje tylko kwestia jakie sinice - czy także te które występują w warunkach akwariowych.
z własnych obserwacji mogę stwierdzić że jedyne szczepy sinic które miałem w swoim LT osiedlały się wśród liści pistii - na styku wody i powietrza.
pozostaje tez kwestia preferencji asymilacji azotu w poszczególnych jego formach.

No i wnioskując (mam nadzieje ze to trafne spostrzeżenie) jeśli w roztworze wody występuje stężenie azotu w formach III, V niższe niż jest go w powietrzu azot cząsteczkowy do wody powinien dyfundować.  Podobnie powinno być w zbiornikach naturalnych począwszy od najmniejszych do największych gdzie stężenie azotu jest podejrzewam mniejsze niż w naszych akwariach. A jak podkreślają ekolodzy (D.W. też o tym pisze) w całym obiegu azotu w środowisku wodnym strata azotu właśnie dzięki nitryfikacji jest bardzo duża - dochodzi nawet do 80% czyli dyfuzja działa w drugą stronę.