Czy ktos to juz widzial? nie wiedzialem ze to az na taka skale...
http://www.faunazoo.jhb.pl/Pasja%20czy%20interes.htm
:shock:
Zgodze sie z tym artykulem...
Na wlasnej skorze przekonalem sie o takich roslinkach, ktore w sklepie pieknie wygladaja a po zakupie i wsadzeniu do akwarium po pewnym czasie gnija i ubumieraja..
Co do ryb jest to rowniez przykre widzac sztucznie zabarwiona Przezroczke lub genetycznie zmienionego skalara itp...
Niedlugo juz wszystkie ryby bedziemy kupowac inne niz w naturze... Moze nastaje moda na klonowanie i zmiany genetyczne? :(
To na pewno nie wyjdzie nam na dobre, ale coz zrobimy...
Pozdro
sam się naciąłem jako początkujący na dracecnę :oops:
dlatego potem już nie kuowałemzielska w sklepach marketowych. te są nastawione tylko na zysk.
Zgadzam się w zupełności ...
ostatnio widziałem czerwone skalary :cry: gdzie się podziały te piękne pasiaste...
To smutna prawda :( Je tez się nacięłam na roślinę. Po kilku dniach rozleciała się na kawałki, nawet z korzeni nic nie zostało. Do dzisiaj nie wiem, co to było, bo nie znalazłam jej w żadnej książce akwarystycznej ani w internetowych bazach roślin. To nieuczciwe. A dla mnie nauczka. Kupuje tylko to, co znam.
Zawsze smiech mnie ogarnia jak wchodzę na pewne forum gdzie ludzie przechwalają się swoimi akwarimi w galerii i tym ile tam maja roślin ... i co często widze ? włąśnie skrzydłokwiaty, fitonie , draceny i inne doniczkowce - co śmieszniejsze komentujący te akwaria zachwycają się tym i i często mówią "mmmm masz iękne akwa i kupe doświadczenia " Pffff "to trzeba płakać nbie śmiać się "
Apropos roślin to w 3mieście mamy już taki sklep gdzie można dostać roślinki od hodowców - droższe te z wody i tańsze rośliny emersyjne ale takie z dużą szansą przyjęcia w akwarium . Partyzantów 13 Gdańsk wrzeszcz - wczoraj była dostawa - warto
A propos koloryzowania ryb. Mojej żonie bardzo się podobały przeźroczki indyjskie. Na szczęście poczytałem o tej rybce. Takie postępowanie jest moim zdaniem żenujące.
Ja nawet nie wiem co to jest mieczyk weloniasty,o ktorym bylo wspomniane w tym artykule :cry: nie raz widziałem rybki, ktore az raziły po oczach ( to wygladalo bardzo nie naturalne i wrecz brzydko) :evil:
Cytat: KubizerJa nawet nie wiem co to jest mieczyk weloniasty,o ktorym bylo wspomniane w tym artykule :cry:
:arrow: http://www.akwarybka.konin.lm.pl/mieczyk_hellera.htm
na dole to są własnie mieczyki weloniaste. pozdr
mi sie nie podobaja mieczyki weloniaste hihihi ale o gustach sie nie rozmawia ale pzregieciem jest to ze jesli w sklepie u mnie nie moge znalesc jakiejsc fajnej roslinki nie jestem wybredny u mnie nie ma bakopa o ktorej sie nasluchalem a dostac niemoge (ale mam obiecana hihihi) ale za to moge kupic sobie żałobnice farbowana serio nawet tak pisze na karteczce na akwa na ktorym plywa 1 raz widzialem czerwona żałobnice nie wiem kto to kupuje ale chyba kupuje skoro oplaca musie pzrywiesc takei cos zamaist paru roslinek. . . a co do samego chodowania roslinkami hehe toprzeciez takei umeirajace roslinki mimo ze drozsze to czysty zysk kupisz taka posadzisz nacieszysz sie 2 tygodnie nia nastepnie uschnie a ty wytlumaczys sobie to tym ze milales np zle parametry wody czy jakies inne gadzinstwo i co pusto bez roslinki polecisz i kupisz znowu ikolo sie zamyka a kasa sie sypie . . . smutne ale prawdziwe :(
hejka
mieczyk weloniasty jest spoko dla mnie ale z jednym wyjatkiem-jak on sie rozmnaza? bo ze zdjecia widac ze ma monstrualne pletwy i monstrualny siurek :cry: chlip .widzialem niedawno takie cudo ale bez pletw weloniastych.
co do roslin to w holandii jest fabryka roslinek akwariowych-dwa hektary z czyms pod szklem.pelna automatyka.roslinki w wiekszosci rosna nad woda z nawozem. w atmosferze z CO2. na szczescie nikt nie kaze kupowac wynalazkow ale to im sie oplaca bo kazdy chce kupic cos fajnego i tanio przy okazji.
Ja posiadam dwa mieczyki weloniaste, kumpel je chcial wpuscic do WC i musialem je wziasc, nie mialem wyboru :(
Chociaz nie lubie takich ryb...
Jezeli ktos chce to chetnie oddam :)
Pozbylbym sie tez innych rybek jesli ktos bylby zainteresowany ;)
Pozdro
Cytat: kafarskihejka
mieczyk weloniasty jest spoko dla mnie ale z jednym wyjatkiem-jak on sie rozmnaza?
Niestety ceną za wyhodowanie takich mieczyków jest niemożliwość uzyskania z nich potomstwa. To normalne zabezpieczenie natury.
Pierwsze słysze, często widziałam maluchy weloniastych mieczy, sama ich nie mialam, nie lubie mieczyków.
One nie są bezpłodne. Po prostu taka budowa płetw uniemożliwia kopulację. Nie oznacza to jeszcze, że to niemożliwe. To co widziałaś to wyjątek potwierdzający regułę.
to pewnie sztucznie zaplodnione sztuki.tak jak wszystkie co ladniejsze wyhodowane gupiki- u mnie czasem rodza sie z niespokrewnionych rodzicow malutkie bez pletw-takie kijanki. cena za ladny wyglad to poronienia. deformacje mala odpornosc.w poniedzialek uspilem chora na raka samiczke zmienniaka tzw mickey z 3ma plamkami na ogonku.piekna byla cala rubinowa.ale niestety...mam tylko 4 maluchy od niej.