Witam!
Początkiem miesiąca zalałam moje pierwsze 112 l, ww chwili obecnej wszystko mam już urządzone, w przyszłym tygodniu miałam zrobić uroczyste zarybienie.
Wczoraj rzuciło mi się w oczy coś niepokojącego, wydawało mi się, że widzę pewną asymetrię. Dopadlam szkła z linijką(mierzyłam odległość lustra wody do brzegu akwarium w 2 przeciwległych kątach) no i mam wysokość przechylenia : 1,5 cm w lewą stronę. Podejrzewam, że mogła chrupnąć jedna z plastikowych, krągłych płaskich nóżek będących na spodzie szafki... Poza tym, szafka jest stabilna : telepałam nią solidnie, ani drgnęła ani skrzypnęła...
Co w takiej sytuacji robić? Można zostawić tak jak jest? Czy wodę wylać, wszystko wywalić, usunąć przyczynę usterki i znów startować z akwa? :(
1,5cm?? To bardzo dużo. Bezapelacyjnie musisz wyrównać. Nie demoluj akwa tylko spuść wodę i niech Ci ktoś zniesie akwarium a potem zajmij się wyrównaniem i zmierzeniem poziomicą.
Koniecznie musisz wyrownac poziom tak wzdluz jak i w szerz, w tej chwili masz caly nacisk slupa wody na scianke z wyzszym poziomem i w kazdej chwili .....
Jesli chodzi o zarybienie nie wpuszczaj calej obsady od razu ale stopniowo
Dzięki za odpowiedź.
Chyba mam cholernego pecha, najpierw kupę problemów z filtrem, potem jeszcze parę przygód po drodze, myślałam że już będzie ok a tu proszę :(
Żwir też chyba wypierniczę bo inaczej nie dam rady tego dzwignąć, pomocnik zaniemógł.
Musisz zniwelować tą różnicę, ponieważ akwa ma wtedy przeciążenie na jedną strone i mogło by się skończyć bajorkiem w mieszkaniu.
poprostu usuń tą pochyłość bo nie da rady tak.
Możesz pożałować jak tego nie zrobisz i to wcale nie jutro a nawet za kilka tygodni lub miesięcy gdy o tym zapomnisz ;)
Wody w akwa prawie już nie ma. Planuję manewry które pozwolą mi to bez szwanku zdjąć z szafki.
Cytat: Kong w 26.05.2009, 20:59
Wody w akwa prawie już nie ma. Planuję manewry które pozwolą mi to bez szwanku zdjąć z szafki.
Tylko nie próbuj tego sama przenosić. Mimo że wody mało to szkoda byłoby zbiornika i obsady roślin/zwierząt. Potrzebne będą dwa chłopy ;)
Pamiętaj aby przed ustawieniem na nowo zmierzyć poziomicą czy jest równo. Odchył 2-3mm nie jest groźny ale 1,5cm to już przegięcie. Najlepiej aby było równo.
Chyba nikt nic już nie musi zdejmować... przypomniał mi się znajomy który kładł w moim bloku płytki i narzekał na krzywe podłogi. Szafkę z opustoszonym akwa odsunęłam, przyłożyłam poziomicę i faktycznie- krzywiuśka... Szafka na nowym miejscu stoi prawie prosto. Prawie, bo tylnia szyba jest o jakieś 2-3 mm niżej - czy aby to naprostować mogę podłożyć pod tył akwa jakiś grubszy, sztywny karton?
Swoją drogą w życiu bym nie pomyślała aby upatrywać problemu w podłodze i biedną szafkę obwiniałam ;)
Cytat: Kong w 27.05.2009, 11:47
Chyba nikt nic już nie musi zdejmować... przypomniał mi się znajomy który kładł w moim bloku płytki i narzekał na krzywe podłogi. Szafkę z opustoszonym akwa odsunęłam, przyłożyłam poziomicę i faktycznie- krzywiuśka... Szafka na nowym miejscu stoi prawie prosto. Prawie, bo tylnia szyba jest o jakieś 2-3 mm niżej - czy aby to naprostować mogę podłożyć pod tył akwa jakiś grubszy, sztywny karton?
Swoją drogą w życiu bym nie pomyślała aby upatrywać problemu w podłodze i biedną szafkę obwiniałam ;)
Absolutnie akwarium musi stac na rownej plaszczyznie, wiec pod baniak nic nie podkladaj a jesli juz to musi byc takiej samej grubosci na calej powierzchni. Musisz wypoziomowac szafke (lub jej blat) na ktorej stoi, a nie akwarium
3 mm to juz niewiele, ale dobrze w takim wypadku trzymac reke na pulsie