Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Akwarystyczne pogaduszki => Wątek zaczęty przez: justynadracz w 07.06.2009, 11:54

Tytuł: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: justynadracz w 07.06.2009, 11:54
to jest normalnie masakra moja kolezanka w ok 30 litrach trzyma 3 skalary, dwa welony, 4 zbrojniki niebieskie, 4 wielkopłetwy wspaniałe i 8 brzanek sumatrzanskich. wode wymienia cała co tydzien ma temperature 22 stopnie co o tym sadzicie? jeszcze sie kłoci ze sie zna
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 07.06.2009, 12:02
Na takich ludzi nie ma metody. Ktoś kiedyś proponował aby wytruć im ryby - dolewając coś do zbiornika, ale to metoda drastyczna i ekstremalna. A nauka płynąca z zejścia obsady nie dla wszystkich może być oczywista.

Prawda jest taka że akwarysta nigdy nie powie "że się zna na wszystkim", ponieważ zawsze pozostanie coś do przeczytania, coś do nauczenia i jakaś sytuacja wymykająca się wiedzy i doświadczeniu. Jeśli Twoja koleżanka robi to co powyżej i do tego twierdzi że jest specem - jest po prostu albo osobą bardzo młodą i głupią (co często idzie w parze) lub osobą dorosłą i kompletną kretynką (co jest oczywiście gorsze od opcji pierwszej). Tak czy siak możesz spróbować podać jej link do tego forum. Jeśli poczyta i stwierdzi że robi wszystko dobrze daruj sobie tą koleżankę..
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel w 07.06.2009, 12:02
Cytat: Agnus w 07.06.2009, 12:02
Na takich ludzi nie ma metody. Ktoś kiedyś proponował aby wytruć im ryby - dolewając coś do zbiornika, ale to metoda drastyczna i ekstremalna. A nauka płynąca z zejścia obsady nie dla wszystkich może być oczywista.

Ups, to byłam ja. Wierze ze rybkom lepiej w rybkowym niebie niz w puszcze. Nie watpie ze istnieja ludzie, którzy widza w rybkach ozdobe i najwyzej sobie kupia druga.

Cytat: Agnus w 07.06.2009, 12:02
Prawda jest taka że akwarysta nigdy nie powie "że się zna na wszystkim", ponieważ zawsze pozostanie coś do przeczytania, coś do nauczenia i jakaś sytuacja wymykająca się wiedzy i doświadczeniu.

Znam takich "kiszonych akwarystów", ktorzy maja 20lat doswiadczenia i "wiedza wszystko".

Cytat: Agnus w 07.06.2009, 12:02
Tak czy siak możesz spróbować podać jej link do tego forum. Jeśli poczyta i stwierdzi że robi wszystko dobrze daruj sobie tą koleżankę..

Albo zaspamuje dział "choroby".
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: justynadracz w 07.06.2009, 12:11
jeszcze akwarium bierze do wanny i myje płynem zeby odkazic a ryby do wiaderka daje. jej wujek jest sprzedawca w zoologicznym i ona sie opiera na jego "wiedzy"
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: bloniu w 07.06.2009, 12:13
jakim płynem?
Mi się wydaje, że Twój post to prowokacja...
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: Female_Raziel w 07.06.2009, 12:14
W tym momencie srednio ja mozna winic. Jak powie ze "za duzo czytania" to faktycznie jest sie do czego przyczepic.

Moj szef tez takie "akwarium" ma. W 20-30l ma 4 pielegnice papuzie i jakies 2 glonojady (nie znam ich, to nie zbrojniki) z dlugimi wasami. Grzałki nie, napowietrzania nie, roslin nie, na dno jakies kamienie. Karmi podtawowym pokarmem Tropicala.
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: Agnus w 07.06.2009, 12:14
Niestety sprawdza się tutaj cytat z jednego z podpisów forumowiczów: "Nie każdy sprzedawca jest akwarystą...". Ktoś kto trzyma w domu tylko kanarki i chomiki nie powinien zajmować się sprzedażą ryb, und wiza-wi.

Może i prowokacja ale przynajmniej jeśli ktoś ten wątek przeczyta to już będzie wiedział że 30l i takie ryby nie idą w parze. Nie mówiąc już o reszcie postępowania.
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: justynadracz w 07.06.2009, 12:16
do naczyn takim zwykłym. czemu prowokacja? taka prawda
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: bloniu w 07.06.2009, 12:21
Bo Ci się nudzi, a że masz mało lat to masz ubaw jak się poważni akwaryści krztuszą jak czytają takie rzeczy.
Poza tym rybki może i przeżywają po "Ludwiku" ale jak to jest możliwe? Wyjmuje wszystko i myje ludwikiem szkło co tydzień? A wujek zoo jej wtóruje?

No mi się pod powieką pojazd pancerny jeszcze nie zmieścił...
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: justynadracz w 07.06.2009, 12:30
wiem ze to jest nie do pomyslenia dla powaznych akwarystow ale to jest normalne bardzo wiele osob tak robi. jej rybki czesto zdychaja ale nie ma sie czemu dziwic
Tytuł: Odp: moja kolezanka i jej 30 l
Wiadomość wysłana przez: Atria_C w 07.06.2009, 12:41
Pozwolę sobie zamknąć temat.
Uważam że wszystko zsotało powiedziane.
Na mycie płynem do naczyń spuszczę zasłonę milczenia.