Czy warto zapopatrzyc sie w ślimaka??:]
Jeżeli ampularie to tak :) Moje absolutnie roślin nie żzeraja, tylko glony zjedzą albo posprzatają po rybkach. Trzeba też je dokarmiać. Jedyna wada to uciekanie z akwa, potrafia wyłazić i w ten sposób straciłem piękną brązową ampółkę :(
A jeśli to nie ampularia, to nie warto :P Chyba, że na własne ryzyko :lol:
Jeśli ktoś ma jednak bocje to lepiej ampularii nie kupować. Poza tym również zbyt miękka woda nie jest dla nich raczej pożądana.
A jakie jeszcze sa slimaki oprocz ampularii i tzw. swiderkow?
Ampullaria (Pomacea bridgesii)
Mikro Zatoczek (Gyraulus albus)
Przytulik (Ferrissia wauteri)
Świderek (Melanoides tuberculata)
Zatoczek Rogowy (Planorbis cornelus)
tu masz opisane bardziej: www.natterx.webpark.pl/
No, jest tego od groma, ale tylko populację ampularii łatwo kontrolować. Jeszcze przydatne są świderki, a reszta to niestety "ślimaczy" chwast.
tylko że świderki rozmnażają się w takim tempie że po pewnym czasie masz więcej muszli niż żwiru... ;)
ja mam złożone jajeczka ampularii, zobaczymy co z teo będzie. a poza tym mam sporo "chwastów" - błotniarek stawowych.
Bardzo fajny link, podany przez JIN 5. Dzięki. Mam odrobinę inne obserwacje ampularii niż autor. U mnie makropody nie okazywały żadnego zainteresowania ampułkami w żadnym stadium rozwoju. Ampuły za to interesowały się wieloma roślinkami, i to niestety gastronomicznie. Zjadły moczarkę, wgłębkę, pistie, kabombę, rdestnice, paprotki, wywłóczniki. Co prawda następowało to, gdy w akwarium było kilka dużych i sporo małych osobników, ale miały też pod dostatkiem innego jedzenia :x . Ogólnie odporne na ampuły były: walisneria, kryptokoryna, rogatek, mech jawajski, rzęsa i marsylia. Młode liście kryptokoryny okazały się za to przysmakiem dorosłego zatoczka, który z tego powodu wyleciał z hukiem tam skąd przyszedł. Przytuliki nie powodowały żadnych widocznych szkód w akwarium.