Witajcie.
Przyniosłam z lasu korzeń.Wokoło same olchy(przynajmniej w tym miejscu gdzie znalazłam korzeń),korzeń wygrzebany z ziemi-aczkolwiek"martwy".Jest piękny,aczkolwiek zaczynam się obawiac,czy przypadkiem nie jest to korzeń sosnowy(tak mi jakoś dziwnie pachnie,no i pobrudził mnie żywicą-chyba-podczas cięcia)...Sami zobaczcie:
(http://images46.fotosik.pl/154/acabd042d83fda8cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=acabd042d83fda8c) (http://images44.fotosik.pl/155/6230c7f4e9d42fcbm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6230c7f4e9d42fcb)
jeśli pobrudził cię żywicą i pachnie nią , to się nie nadaje mogła tam rosnąć kiedyś sosenka albo świerk,jak masz cień wątpliwości nie ryzykuj bo możesz żałować.
Wygląda na sosnowy, ale głowy za to nie dam, gdybym zobaczył z bliska, to bym rozpoznał. :-\
Odetnij drzazgę nożykiem, tam gdzie pachie i podpal ją, jak się zapali od razu, to jest sosna.
przecież widać że to sosna ;) wywal i szukaj dalej
Echhh,drzazga się zapaliła,poza tym - oderwałam kawałek sosnowej gałązki z mojego "podwórkowego"iglaka i sprawa jasna :'(.
Jutro idę do lasu po nowy korzeń :'( :'( :'(
wbrew pozorom jeśli ktoś jest już takim desperatem że znalazł korzeń swoich marzeń z drzewa iglastego i koniecznie musi go do baniaka wsadzić to są metody preparacji takich korzeni pozwalające usunąć wszystkie kwasy żywiczne i sprawić że staną się "bezpieczne".
mm? jak już zacząłeś to napisz coś więcej :)
O,no właśnie Szymonie napisz....tylko błagam-nie każ mi wkładac korzenia do jakiegoś strumienia,czy beczki i czekac osiem lat....za osiem lat będę siwa...siwiuteńka.... :'(
Cytat: Antosia w 30.06.2009, 19:58
(...)nie każ mi wkładac korzenia do jakiegoś strumienia,czy beczki(...)
Wkładanie do zimnej wody jest nieskuteczne, żywica zostanie na 100 lat i więcej.
Można próbować coś poradzić przy pomocy wysokiej temperatury, nie radzę tego robić w domu, bo może się okazać, że pary wybuchną. Nie wiem, jak się będzie żywica wytapiać w gorącej wodzie, ale gdyby postawić na ogródku koło ogniska i kontrolować, to jakiś sukces się osiągnie.
Zaczekamy, sam jestem ciekaw, co Szymek doradzi, pewno teraz wertuje podręczniki ;)
Troszke pogrzebac na forum i sie znajdzie:)
http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=19134.0
nie wertuje nie wertuje gdyż jeśli coś pisze to wiem o czym i nie szukam na potwierdzenie swoich wypocin pomocy naukowych. tym razem link do sąsiedniego forum ale warto bo znam autora wątku co nie co i mądrze zawsze pisze
http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?t=16516
pod koniec artykułu są porady dla takich zapaleńców o których pisałem.
P.S. i nie mówcie już do mnie "szymku" proszę. w gatki przestałem sikać jakieś 35 lat temu. nawet żonie nie pozwalam (chociaż ona z reguły używa słowa "baranie") ;)
Cytatnie wertuje nie wertuje gdyż jeśli coś pisze to wiem o czym i nie szukam na potwierdzenie swoich wypocin pomocy naukowych.
Szukać też nic zdrożnego, pamięc bywa ulotna, a nikt tu chemią się zawodowo nie zajmuje.
W wątek muszę się mocno wgryźć, bo początek dość zaawansowany. Swoją drogą, jeszcze dwa dni temu znajomy stolarz twierdził, że dąb jest toksyczny, to nie wierzyłem.
CytatP.S. i nie mówcie już do mnie "szymku" proszę. w gatki przestałem sikać jakieś 35 lat temu. nawet żonie nie pozwalam
Młody chłopak Pan jesteś i do tego niezłośliwy, więc jakoś tak wyszło. ;)
Wiecie co?Ja chyba kupię w zoologu hebanowego korzenia.Chyba nie chcę kolejnych rozczarowań,gdy znajdę cudny korzeń.Pójdę na łatwiznę... 8)
Pochodzisz, to i przy okazji powietrza i grzybów nazbierasz. ;D Warto samemu znaleźć i przygotować, jeśli ma się gdzie.
Tylko, jak sobie myślę, ile to by bimbru poszło na przygotowanie tych sosnowych. :o
no jasne lepiej wypić ;D
heh ja tam wole sam szukać, a jak już znajde coś ładnego to mam się wtedy czym pochwalić. A nie dawać zarabiać sprzedawcom :P Ja znalazłem sam 3 korzenie do mojego akwa i narazie jestem zadowolony bo nie gniją i się nie psują.
No nie!Chłopaki,tyle gorzały na korzeń wylac?W życiu!
Ech....to może pójdę jeszcze dzisiaj....no fakt-grzybków co niemiara ;D
Tylko czym mam się sugerowac?Żeby to znowu iglaste się nie okazało?
Idź do dąbrowy i tam popatrz, to znajdziesz dębinę, albo nad rzeczkę, to wtedy olchę możesz znależć. Może masz gdzieś na działce pieniek po strej gruszy, jabłonce? Warto wtedy korzeń wykopać.